Jeśli masz możliwości to podnieś temperaturę jak ci zejdzie o 2C bo to znaczy że już fermentacja zwolniła. Przy pokojowej temperaturze podskoczy o dwa, trzy na burzliwej. Dodawaj pożywkę do fermentacji.
Po co robić piwo lekkie i nie butelkować powiedzmy w miesiąc, dwa? A mocne porter, ris do dwóch miesięcy lub z kostkami dłużej? Musiałbyś mieć piwo bazowe aby wiedzieć czy się coś psuje. Pomijam błędy utlenienia, lub jakieś bakterie.
Nie wiem czy to prawda ale na reddicie takie coś napisali. "Lepiej byłoby poszukać drożdży winiarskich POF, które nie metabolizują maltozy, jak EC-1118, 71B czy BM45."
Może ci w ogóle nie zejść do tej temperatury 18C zanim się nie skończy. Moje pierwsze piwo było fermentowane w 24-25C latem. Myślałem że zapach jabłka to dobry znak. Wypiłem je ze smakiem, ale nie było takie jak powinno. Nie masz możliwości kontroli kup, załatw sobie kveiki.
Ja bym ci proponował na początku ogarnąć fermentację. To najważniejsze. Lodówka i sterownik. US05 zacznij od 16-17C. Jak lubisz oglądać fermentację kup przezroczysty fermentor. Ja lubię popatrzeć jak drożdże się bawią Kup pożywkę szybciej rusza fermentacja. Poczytaj zobacz filmiki jak stosować gęstwę drożdżową. Bardzo prosto to robić. A jeszcze jedno. Drożdże dodawaj jak schłodzisz brzeczke do tych 16C. Nie dodawaj jak jest np. 25C
Wlej w bulgotka starsan z wodą. Kranikiem możesz zlać próbki. Ale musisz mieć do czego porównać. Więc odlej sobie z pół szklanki brzeczki z drożdżami. Przykryj folią. Ciśnienie przy kraniku podczas lania próbki sprawi że nic do środka nie wpadnie. Z doświadczenia wiem że nie warto wcale sprawdzać podczas fermentacji czy już koniec. Po prostu zostaw piwo dłużej w fermentorze. Nikt cię nie pogania. A jak chcesz piwo w tydzień to załatw sobie kveiki i podgrzej fermentor tak do 35C.