Skocz do zawartości

ksiegarz5

Members
  • Postów

    344
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez ksiegarz5

  1. Witam Tak się zastanawiam nad nabyciem Coobry, ale nie wiem czy mi się to będzie opłacać ... Nie warzę dużo piwa, 2-3 w ciągu roku, wszystko z ekstraktów i/lub brew-kitów z samodzielnym chmieleniem. Ogólnie jestem z tego zadowolony, choć z prawdziwego słodu na pewno były by lepsze. Czy ktoś z użytkowników "chińczyka" był w podobnej sytuacji? Przeszedł z ekstraktów na automatyczny gar z pominięciem własnoręcznego zacierania? Było warto? Jest sens w to inwestować dla kogoś takiego jak ja? 4-5 "kafli" na Braumeistera nie uśmiecha mi się wydawać, ale ze 2 na taką "podróbę" wraz z usprawnieniami mógłbym chyba przeznaczyć ... ^^ Liczę na pomoc. ksiegarz5
  2. Witam! Trochę na temat, a jednak nie do końca ... Robię piwa tylko z ekstraktów/brew-kitów, choć zastanawiam się nad Coobrą, ale do brzegu. ? W tym roku zrobiłem porter bałtycki z dodatkiem wiśni. Jeden na W-34/70, 10l 25* Blg, a drugi na S-04, 12l 25* Blg. Do obu dodawałem wiśni. I, wg mnie, efekty były marne. ;( Na 10l "dolniaka" na dwa tygodnie dałem 1,3 kg mrożonych wiśni, kupnych. "Górniaka" podzieliłem na części i dodałem 450g mrożonych wiśni na 4l oraz jakieś 330ml soku z wiśni wraz z 230g laktozy, również na 4l piwa. Karolus -> Jeżeli chcesz czuć wiśnie w piwie, to wrzuć ich zdecydowanie więcej. Ze 2 kg co najmniej. Pestki możesz dodać, ale nie za dużo. I nie trzymaj ich długo. A jak chcesz mieć i wiśnie i sok, to podziel piwo na dwa fermentory. I tyle.
  3. Wania -> Radzę ten. http://allegro.pl/kwas-mlekowy-80-hiit-500ml-i6817353032.html?snapshot=MjAxNy0wOS0yNFQxNzo0MTo0My45NTVaO2J1eWVyOzdkZDg0NDM5YjRjMzNiMTZmMTJhZWEyNGFlZjgyOGFiMmViYWJkZGMxY2U5ZTc2OTUyMzBhYjZmN2MwZjZiNjE%3D Sam kupiłem, a dodatkowo przed nabyciem jeszcze pytałem się sprzedawcy.
  4. SirManiu -> Może nie do końca w temacie Stout't, ale ... ja w tym roku robiłem porter bałtycki i na cichą, wraz z sokiem z wiśni, dodałem do niego. Problemu nie zauważyłem, ale też i nie było tego jakoś znowu dużo. ;p
  5. Jankasper -> Dziękuję za radę. W takim razie trzeba się za w niego będzie zaopatrzyć.
  6. Ciekaw jestem czy w moździerzu dało by radę ... ;p O.k. Zapamiętam radę. Dzięki.
  7. kordas -> Dziękuję za radę. Hm, a da się w ogóle postarzyć granulat? W piekarniku jak chmiel w szyszkach?
  8. Ciekaw jestem czy z granulatem będzie o.k. ... Nie zamierzam lambic'a robić w najbliższym czasie, ale jak bym kupił już teraz chmiel, to za te X lat będzie jak znalazł.
  9. W tym tygodniu dotarł do mnie refraktometr z AliExpress. Kupiłem go tutaj na początku marca za nieco ponad 48 zł. Szybka wysyłka, żadnych problemów jeśli chodzi o Chińczyka, ale bez odpowiedzi na moje wiadomości. Paczka zapakowana w "żółtą" papierową kopertę, od środka wyłożoną folią bąbelkową. Całość w komplecie, choć futerał ciężko/dziwnie się otwiera ... Urządzenie zostało od razu sprawdzone na wodzie demineralizowanej, gdzie wskazywało równe 0*, oraz na soku z jeżyn domowej roboty, gdzie było już 24*. Nie testowałem go jeszcze na czymś z alkoholem, mimo, że będzie przekłamywał. ;p Muszę za to poszukać strony, a przynajmniej informacji, o tym jak przeliczać dokładnie Brix'y na Blg ...
  10. Witam! Nie znam się za bardzo, więc się wypowiem ... ;p W lutym zeszłego roku nabyłem 7l dębową beczkę. Tu jest moja beczka, ale jest w archiwum, tutaj z kolei jest ich aktualna oferta. Dodatkowo dogadałem się z sprzedawcą/producentem i przeniósł mi kranik na bok, a wlew na górę, jeszcze go poszerzając. Chciałem mieć możliwość włożenia do niej owoców do leżakowania albo czegoś w tym guście ... Zgodnie z zdobytą wiedzą, zalałem beczkę na 48h ZIMNĄ wodą, opróżniłem i ponownie napełniłem, tym razem tylko na 24h. Potem wylądował w niej miód pitny który akurat robiłem, wraz z goździkami i korą cynamonu. Po jakimś miesiącu wylądował w niej mój porter bałtycki z suską sechlońską. ^^ Obecnie, od jakichś dwóch miesięcy znajduje się kolejny porter, ale z wiśnią. Z jednej strony polecam w/w sprzedawcę, bo beczka jest fajna, nówka sztuka i można było się dogadać w sprawie jej wykonania czy dodatków. Z drugiej ... Beczki powinny być wypalane, a choć moja była, została potem "wykastrowana" z tego po przez struganie. Jeżeli w przyszłości będę ją zmieniał, to NA PEWNO, nie wezmę wersji z kranikiem. Jak na razie NIC mi się do niej nie przypałętało, a choć czyszczę ją OXI, to strzeżonego ...
  11. Tadzik -> Cóż, jeszcze nie miałem tej "przyjemności", więc ... ;p A jak w nich się fermentuje? Trzeba wkładać rurkę z korkiem czy ten co jest, hm, w zestawie, wystarczy? WujekStaszek -> Spokojnie, nic się nie stało. A co z chmielem? Starzyłeś jakoś specjalnie czy po prostu kupiłeś X letni? Mi udało się nabyć Willamette 2014 z przeznaczeniem do braggota, ale zastanawiam się czy by go nie użyć właśnie do lambica, skoro już tyle lat ma ...
  12. kordas -> Dziękuję za odpowiedź. I chyba tak będę musiał zrobić, choć na razie zbieram doświadczenie. ;p I chmiel. Bo chcę się oprzeć na tej recepturze. https://www.wiki.piwo.org/Fruit_Lambic_(Lambicus_Piatzii),_Piotr_Wypych_(coder)
  13. Cześć Gdyby jeszcze kogoś to interesował, to butelkowałem dzisiaj bałtyki. Dolniak z wiśniami zszedł na cichej jeszcze trochę i butelkując go miałem 7,5* Blg. Nie smakuję mi już tak bardzo, jak te 3 tygodnie temu ... Wiśni też już nie czuć. Górniak zszedł tak: 7,5* Blg ma część piwa bez dodatków; 10* Blg ma połówka z laktozą i sokiem, a 7* Blg ma część z samymi wiśniami. Dodatkowo, z 10l portera bałtyckiego zabutelkowałem tylko 3. Pozostałe 7l poszło na leżak w beczce po moim winie z wiśni. Zobaczmy co z tego będzie. ^^ ksiegarz5
  14. Warka po za kolejnością 3 - Miód pitny trójniak z owocami 09.02.18 - Miód pszczeli wielokwiatowy nektarowy 1kg x6, - kwasek cytrynowy 20g x3. Drożdże Coobra Miód pitny 10g x3 + pożywka dla drożdży winnych. 12 litrów miodu pitnego trójniaka. 09.02.18 35* Blg 07.03.18 29* Blg (pierwsze zlanie znad osadu, cicha, rozlanie na trzy części: fermentor 5l + mrożone wiśnie 450g, fermentor 5l + mrożone owoce tropikalne 450g [melon, ananas, mango, papaja], fermentor 5l bez dodatków,do każdego pojemnika sypnąłem 3g pożywki dla drożdży) 26.03.18 27,5* Blg ma wersja bez dodatków; 15,5* Blg ma część z wiśniami; 10,5* Blg z owocami egzotycznymi ( II zlanie znad osadów, dodanie do "czystej" wersji 2g pożywki dla drożdży, dołożyłem ponownie mrożonych wiśni 450g i owoców tropikalnych 450g) 11.04.18 25* Blg (28* Brix -- 23.4 BLG wg., kalkulatora na brewness.com) ma wersja bez dodatków; 7,5* Blg (16,5* Brix -- 3.6 BLG) ma część z wiśniami; 6* Blg (15* Brix -- 0.9 BLG) z owocami egzotycznymi (III zlanie znad osadów, dodanie do "czystej" wersji kolejny raz 2g pożywki dla drożdży, z pozostałych fermentorów wyjąłem owoce i nic już nie dokładałem) 08.05.18 13* Blg (22* Brix -- 13.1 BLG wg., kalkulatora na brewness.com) ma wersja bez dodatków; 1,5* Blg (13,5* Brix -- 0.0 BLG) ma część z wiśniami; 2* Blg (14* Brix -- 0.0 BLG) z owocami egzotycznymi (IV zlanie znad osadów) 26.06.18 10,5* Blg (20* Brix -- 9.6 BLG wg., kalkulatora na brewness.com) ma wersja bez dodatków; 1,5* Blg (13,5* Brix -- 0.0 BLG) ma część z wiśniami; 2* Blg (14* Brix -- 0.0 BLG) z owocami egzotycznymi (V zlanie znad osadów) 11.07.18 (dodałem odrobinę miodu do miodu pitnego naturalnego oraz z owocami egzotycznymi. Teraz jest to odpowiednio: 21* Brix, po dołożeniu około 100g miodu wielokwiatowego oraz 17* Brix, po dodaniu około 170g tegoż miodu) 19.10.18 12* Blg ma wersja bez dodatków; 1,5* Blg ma część z wiśniami; 7* Blg (14* Brix -- 0.0 BLG) z owocami egzotycznymi (VI zlanie znad osadów) 01.12.18 - Blg (brak zmierzonego ekstraktu, butelkowanie w 0,75l) Nie wiem czemu, ale pomimo oznak fermentacji, przez miesiąc drożdże przerobiły tylko około 6* Blg z całego nastawu. Użyłem innych 'grzybków", aktywnych, a sam miód pitny jest robiony metodą "na zimno", nie było go też tak stosunkowo dużo, mimo to przy poprzednim nie szło to tak opornie ... Ciekaw jestem jak to dalej się zachowa. ? Po trzech tygodniach od pierwszego zlania, Blg w każdym z fermentorów jest różne. Mimo, że wszystkie stały w tym samym pomieszczeniu, mniej więcej na tej samej wysokości, pierwszy przestał "bąbelkować" miód pitny bez dodatków. Najdłużej "chodził" ten z wiśniami. Po przeniesieniu do kuchni, na jakieś dwa dni, gdzie temperatura wynosiła około 20-23* C, obydwie wersje z owocami wznowiły pracę. "Czysty" nie ... Dołożyłem więc pożywki i fermentory wróciły do przedsionka gdzie mają 14-16* C. Mija dwa miesiące od wstawienia miodu pitnego, i o ile z wersji z owocami jestem nawet zadowolony, to ta podstawowa mnie lekko irytuje. Fakt, gęstość się zmniejsza, ale nie tak szybko jak bym chciał. Zastanawiam się czy by go nie zrestartować, ale obawiam się, że to zrujnuje miód w ogóle. Dzisiaj, przy czwartym zlaniu miodu pitnego z nad osadu, stwierdzam, że część nastawu z owocami jest mocna, potężnie grzeje w przełyk [i nie tylko ], coś tam czuć z dodatków, ładnie się klaruje i, niestety, nie jest słodkie. Na pewno się je jednak wypije. ^^ Gorzej jest z wersją "czystą". Przez te 30 dni, drożdże ładnie sobie podjadły, z czego się cieszę, więc tym razem już im nic nie dokładałem. Widać też, że jeszcze pracuje ... Martwi mnie jednak lekko kwaskowy smak tego trójniaka. Obawiam się, że choć dokładanie pożywki pomogło, to jednak też i mu zaszkodziło ... Ciekawe czy to się z czasem zmieni na lepszy ... Oby nie na gorsze. ;( Piąte zlanie znad osadu nieco ponad półtora miesiąca później ... Wszystkie trzy wersje zrzucają "syf", choć najwięcej wersja bez dodatków. Smak się zmienił, wg mnie, na gorszy. ;( Każda mocno grzeje w gardło, ale alkoholu nie czuć. Najbardziej owocami pachnie wersja z wiśniami. Egzotyczna zaś, wg domowników, jest najgorsza. Zamierzam potrzymać miody jeszcze ze 2-3 miesiące, a potem zabutelkuje. Stwierdzam też, że w przyszłym roku, jeżeli zrobię miód pitny, to już będzie to ostatni raz. Może złych surowców używam, może mam/miałem większe nadzieję na ten trunek, ale nie wychodzi mi to tak jak bym chciał ...
  15. b.dawid -> Źle ubrałem swoje myśli w słowa, bo pisałem trochę pośpiesznie, w trakcie pracy. ;p Nie mówię, że PET to takie zło i w ogóle, na pewno ma swoje wady i zalety, ale ja z niego nie korzystałem, a jedynie o nim trochę czytałem i widziałem filmiki na YT. Ba! Ja nawet nie mam na koncie żadnego "belga", więc nie wiem z czym się to je, ale chciałbym spróbować go zrobić. Choć z ekstraktów. ;p Zastanawiam się nad "szkłem", bo wszędzie piszą o rocznej fermentacji w dymionie, więc COŚ musi być na rzeczy, prawda? Wg., mnie sprawa wygląda następująco: 1. Zwykła damka 34l, za jakieś 70 zł. "Tanie", w miarę proste rozwiązanie. Przyda się do wina w przyszłości. "Łatwe" mycie, ale problem z włożeniem owoców i ich późniejszymi wyjęciem. 2. Szeroka damka 34l, za jakieś 90 zł. Droższe rozwiązanie. Łatwiejsze mycie oraz wkładanie/wyjmowanie. 3. Słój 35l, za jakieś 100-110 zł. Duże braki na magazynach, problem z wysyłką. Tylko odbiór osobisty. Reszta jak w punkcie 2. 4. Słój 26l, za jakieś 70-90 zł. Reszta jak wyżej. 5. PET 30l, za free/grosze. Tanie rozwiązanie. "Łatwe" mycie, ale problem z włożeniem owoców i ich późniejszymi wyjęciem. O.k. Przejrzałem "internety" i na obecną chwilę wytypowałem dwie oferty. 1. 25l słój za 73zł + 15zł kurier, płatne online, na allegro. Dużo w zapasie. 2. 26l słój za 75zł + 25zł kurier, płatne przy odbiorze, na olx. OSTATNIA sztuka. Jakieś propozycje?
  16. b.dawid -> Dziękuję za propozycję, ale to się chyba mija z celem. Ciężko to umyć, a gdybym chciał plastik, to zostałbym przy fermentorze. I prostsze, i szybsze rozwiązanie.
  17. luki161 -> Rozglądałem się raczej za tymi większymi. ;P 30 i 35l 100zł to minimum jakie widziałem ... 26l może rzeczywiście było by lepszym wyborem.
  18. O_O Dzięki Jasiu za info. Nawet nie wiedziałem, że takie są. Ceny to mają tam jednak zaporowe ... ;P
  19. luki161 -> Dziękuję za odpowiedź. Hm ... Wiem o czym mówisz, ale chyba one są 8 i 18l.
  20. BelgLover -> Dziękuję za odpowiedź. Tak też można zrobić, ale obawiam się, że mam gąsiory tylko 5l i 15l. Zastanawiam się czy by w przyszłości, gdybym zechciał zrobić lambika nie kupić innego, większego gęsiora. Konkretnie chodzi mi po głowie 34l, taki z szeroką szyjką ...
  21. W sumie ... jest to jakieś rozwiązanie. ;P Jeszcze z tak z ciekawości zapytam, jakich drożdży użyłeś?
  22. WujekStaszek -> Dziękuję za odpowiedź. No, malina to miększy owoc, więc ... ;P 23l? To ciekaw jestem w czym trzymają inni piwowarzy domowi, skoro widziałem gdzieś tutaj info o lambiku z 4, a nawet 6kg wiśni!
  23. Maska -> Proszę bardzo. Cóż, pierwszy raz wymrażałem, więc nie wiem JAK do końca powinno to wyglądać, ale ... Najpierw wsadziłem owoce do piwa na cichą, potem zlałem do dębowej beczułki na pół roku, a na samym końcu część z tego wymroziłem. Nie wiem jak się zachowa w smaku, bo jeszcze go nie ruszałem, czekam na dobrą okazję, bo to tylko 0,6l w dwóch "bączkach", więc ... ;p Ale ... miałem okazję spróbować w/w wina i jest o.k. ^^ Następnym razem spróbuję najpierw wymrozić, a dopiero potem wrzucić piwo na leżak, ale to dopiero w przyszłym roku. Jeżeli chodzi o to co @kantor "powiedział" to, niestety, trudno mi się wypowiedzieć. Za radą doświadczonych kolegów z tego forum "dorzuciłem" świeżych drożdży przy butelkowaniu zarówno leżakowanego piwa, jak i tego wymrażanego. I o ile tego drugiego jeszcze nie sprawdzałem, to te pierwsze, od 19 października poprzedniego roku kiedy je kapslowałem, miało już w sobie gaz ... Piana jakaś bujna się nie utworzyła, ale z tego co wiem, tak w takich piwach już tak jest. Jeżeli nie wiesz co zrobić, zawsze możesz rozdzielić warkę na pół i do części użyć świeżych drożdży, a do części nie. W ten sposób na pewno się przekonasz jak jest w istocie, ale ...
  24. WujekStaszek -> Witam Tak z ciekawości zapytam, w ilu litrowym gąsiorze trzymasz tego lambika? Ciekaw jestem ile to tobie miejsca zajęło ...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.