Skocz do zawartości

TomX

Members
  • Postów

    651
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez TomX

  1. Chodzi Ci o piwo bezglutenowe?
  2. Jest jeszcze taka głupia w sumie możliwość, na która naciąłem się przy mojej pierwszej warce, która też "stanęła" na 5 Blg. Otóż jak dokładnie się przyjrzałem, to zauważyłem, że bąbelki CO2 z piwa przywierały do pływaka i wypychały go do góry fałszując odczyt. Po kilkukrotnym przelaniu próbki ze szklanki do szklanki celem odgazowania pomiar wskazywał już 3,5°Blg .
  3. TomX

    Piwo bożonarodzeniowe

    heh, też właśnie myślałem nad czymś aromatycznym, rozgrzewającym na zimę, a że doświadczenie w komponowaniu swoich receptur mam nikłe to poproszę o opinie i ewentualne uwagi: Zasyp: Pilzneński/Monachijski/mieszanka obu (w zależności od stanu zapasów) 3,5kg Pszeniczny 1 kg Płatki owsiane błyskawiczne 0,4 kg Karmelowy jasny 0,3 kg Karmelowy ciemny 0,2 kg Palony 0,15kg Jęczmień palony 0,1kg Zacieranie: 45°C - 10 min 63°C - 30 min 73°C - 30 min Chmielenie 60min, - 30g Marynki od początku - 20g lubelskiego na 20' - 15 g lubelskiego + przyprawy na 5' Przyprawy: - Cynamon mielony 5g - Gałka muszkatołowa 3-5g - Skórka z 3 pomarańczy, 1 grejpfruta i 1 cytryny - Rodzynki 40g - Śliwki suszone 40g - Cukier wanilinowy - 1 saszetka - Cukier trzcinowy - 0,5 kg Drożdże Wyeast 3068 Weihenstephan Weizen. Założenia są takie, dodatek cukru ma dać piwu rozgrzewającą moc, a wynikającą z tego wytrawność chce zrównoważyć dodatkiem płatków owsianych. Drożdże takie bo akurat planuję serię weizenów, więc może użyję ich do osiągnięcia goździków. Mam wątpliwości co do przypraw - czy w piwie da się wyczuć cukier trzcinowy, czy nie ma różnicy do cukru białego? Cukier wanilinowy - czy ktoś używał? Jaka ilość będzie optymalna, czy cała saszetka to nie za dużo? Rodzynki i śliwki - będą w ogóle wyczuwalne w piwie? ile ich użyć... Obawiam się, czy nie przekombinowałem tej receptury, ale z drugiej strony chciałbym żeby piwo było złożone, obfite w różne smaki...
  4. Cóż, nigdy tak nie robiłem, ale myślę że to ciekawy eksperyment - na pewno będziesz dzięki temu miał porównanie, dokładnie zobaczysz co daje cicha fermentacja. Co do nagazowania - uwzględnij obecne nasycenie przy wyliczaniu ilości surowca do refermentacji. Nie mam na to sposobu, wzoru, doświadczenia też mi brakuje - trzeba wykazać się po prostu wyczuciem. Przy pierwszej rozlewanej warce nie wziąłem pod uwagę tego czynnika, sypnąłem cukru standardowo, jedna miarka na butelkę, i taki był tego efekt: http://www.piwo.org/forum/t3276-Czarny-Browar-A-D-2010-Warka-%23-2--Dunkelweizen.html
  5. Hej! Kölsch o ile dobrze pamiętam odfermentował nam do 3,5°Blg po 10 dniach burzliwej (~21°C) i 10 dniach cichej (~12°C). Drugie piwo na tych samych drożdżach (S-33) fermentowane tyle samo czasu w podobnych warunkach też zeszło do 3,5°Blg (z 13). Do refermentacji daliśmy jedną miarkę zwykłego cukru (~4g) na butelkę. Piwo wyszło lekko przegazowane, ale wpływ na to miał zapewne CO2 rozpuszczony w piwie po cichej (fermentor był szczelnie zamknięty, bez rurki, więc piwo mogło się dobrze wysycić gazem). Powodzenia!
  6. Kolejne piwo od Jejskiego, kolejne świetne piwo! Warzone tak tak Kolor: Bladosłomkowy, lekko mętne. Piana: Oj bieda, cieniutki dywanik i to bardzo nietrwały... Zapach: Wyraźnie słodowy, lekka nutka chmielu. Smak: Bardzo czysty, delikatnie słodowy, z wyraźną, ułożona goryczką i naprawdę cudną ziołowo-trawiastą nutą chmielu. Ta chmielowość mnie urzekła, naprawdę dawała uczucie jakbym spacerował po chmielniku Wysycenie: Właściwe. Chyba właśnie dziś to piwo walczy w Żywcu, trzymam za nie kciuki, bo jest naprawdę świetne. Szkoda, że nie cyknąłem fotki. Dzięki Andrzej!
  7. Tydzień burzliwej w ~17°C i FES zszedł z 16,5 do 3,5°Blg. Piana opadła, drożdże lenią się na powierzchni piwa, no to przelewamy na cichą. Jakież było moje zdziwienie, gdy po przeniesieniu wiadra z piwnicy do ciepłego mieszkania (24°C) po godzinie wybrzuszyło pokrywę a piana wyrosła na nowo :o No nic, niech sobie drożdżaki poszaleją jeszcze do jutra, a wtedy już bezwzględnie przelewamy. W smaku piwo dobre, mocno goryczkowe, mocno palone, z delikatną nutką alkoholu, bardzo czyste smakowo. Tylko kolor jakiś takie nie-stoutowy, ciemna czekolada a nie smolista czerń. Czyli to jednak nie będzie "FESt czarne piwo", ale FESt dobre raczej tak
  8. Oj do zacierania ten zestaw słabo sie nadaje... Brakuje: - Kapslownicy, kapsli - Termometru - Aerometr + menzurka - Jodowego wskaźnika skrobi - Wężyka do przelewania piwa - Do zacierania bardzo przydał by sie 2 fermentor bez kranika - Przy zacieraniu musisz czymś filtrować - musisz sobie skombinować np. filtr z oplotu Zainwestuj w ten zestaw http://www.homebrewing.pl/zestaw-sprzetowy-hbpro-p-190.html jeżeli chcesz zacierać, cena trochę wyższa ale szybko się zwraca (koszt produkcji piwa za słodów ~1 zł za butelkę)
  9. Ta, a ja rano pisze egzamin z geomorfologii... noż krew mnie zalewa, że w tym roku nie mogę do Żywca pojechać... No ale bawcie sie dobrze, jak napisze co mam napisać to tez się zabawię
  10. Drożdże potrzebują rozpuszczonego tlenu, żeby móc się namnożyć. Niebezpieczne jest utlenienie gotowego piwa. Wlej zawartość gara gwałtownie, na "chlust", to się trochę natleni, uzupełnij wodą też gwałtownie (ale bez przesady, jak lejesz z butli to starczy z poziomu wieka fermentora), zadaj uwodnione drożdże (po prostu je wlej do fermentora), zamknij szczelnie wieko i pokołysaj trochę wiadrem - jeszcze ciut się natleni i drożdże się wymieszają z brzeczką.
  11. Zawsze możesz zrobić zwykłe jasne piwo i zadać je neutralnymi (w miarę) smakowo drożdżami, np. S-33, Kolsch, California Lager... No albo zbuduj sobie styropianowe pudło do którego wstawisz fermentor i PETy z lodem - jest opisane na forum, właśnie do czegoś takiego się przymierzam.
  12. TomX

    GMO a piwowarstwo

    Nie sprowadzajmy dyskusji ad absurdum już na samym początku :rolleyes: Ja rozumiem, że wielu ludzi może być niechętnych do GMO, mogą się tego obawiać, ale myślę, że gdy wyhodowana zostanie odporna na choroby i mało wymagająca a płodna odmiana powiedzmy jęczmienia, to głodująca Afryka nie będzie się zastanawiała jaki jest jej genom... W naszych warunkach nie rozumiem czemu mielibyśmy zakazywać uprawy/sprzedaży GMO, przy czym bezwzględnie każdy produkt zawierający coś modyfikowanego powinien być jasno i czytelnie oznaczony, żeby każdy sam mógł wybrać. Ja nie mam nic przeciwko. Wracając do tematu piwowarstwa: gdyby słód z modyfikowanego jęczmienia był tańszy niż słód "zwykły" to bym go kupował, gdyby "zaprojektowany" genetycznie chmiel miał lepsze właściwości niż odmiany naturalne, to bym go używał. Wierzę, że produkty spożywcze podlegają obecnie tak restrykcyjnym kontrolom, że powtórka z DDT nam nie grozi. Bardziej mym się bał używać chińskich surowców...
  13. Wybaczcie mi Bracia, bo zgrzeszyłem Drugie miejsce wśród moich najczęściej kupowanych piw (nie domowych) zajmuje Tyskie, a trzecie przypadło "Kozackiemu" z Namyslowa... Tyskie tylko dlatego, że leją je w klubach do których chodzę, a wolę wypić na imprezie byle co niż siedzieć o suchym pysku. Kozackie piłam masowo dla butelek - strasznie podobają mi się butelki Euro, a Kozackie było najtańszym ich źródłem. Zresztą do grilla dało się je wyduldać... Więcej nie pamiętam...
  14. Oczywiście schłodziłeś brzeczkę do <30°C przed dodaniem drożdży? Spokojnie, mi raz drożdże startowały 36 godzin:)
  15. Dzięki za opis, nagazowanie rzeczywiście zabójcze. A ciekawe czemu, odfermentowało aż do 1,5 Blg, refermentowane jedną miarką cukru na butelkę. Edit: Właśnie popijam to piwo, i nie jestem z niego zadowolony. Natlenione (karton), z dużą, nieprzyjemną goryczką (chmieliny w fermentorze?), bez pszenicznej gładkości, łagodności. W sumie dobrze, że sie kończy Zrobimy powtórkę, może uda się lepiej...
  16. W ankiecie brakuje S-33. Nie mam porównania do innych (używałem jeszcze tylko WB-06), ale jestem z nich generalnie zadowolony. W Kolschu pokazały się może z nieco za bardzo estrowej strony, ale w wielozbożowym spisały się rewelacyjnie dając czyste, słodowe piwo eksponujące dokładnie te cechy, o które mi chodziło. Za to do WB-06 się zraziłem. Nie dość, że dały znikomą ilość pszenicznych smaczków to jeszcze tak wszystko wyżarły, że piwo wyszło wodniste jak diabli. Dla mnie te drożdże przestały istnieć na dłuuuugi czas.
  17. Heh, dzięki za info. Czyli to piwo z IRA będzie miało niewiele wspólnego. Kolor wyszedł zdecydowanie za jasny*, w smaku wybitnie estrowe (podziękowania dla niedawnej fali upałów), głęboko odfermentowane i jeszcze nagazowanie nie takie. Tak to jest jak się nie doczyta BJCP tylko polega się na swoich mętnych wyobrażeniach. Ale zapewne będzie bardzo dobre, zresztą co nawarzyłem to wypiję A co do Stoucika: Drożdże szaleją, pięknie fermentują, widać, że im tam dobrze Edit: * - przedwczesna panika, kolor wyszedł jednak głęboko czerwony, pod światło pięknie ognisty. Pierwszą degustację dokonywałem w za wąskim szkle
  18. Po ostudzeniu brzeczki pozwalasz wszystkim osadom spokojnie osiąść na dnie gara i wężykiem zlewasz znad nich klarowną brzeczkę. W przejrzystym wężyku ładnie widać kiedy zaczyna zasysać się błotko. Resztę albo wywalasz albo zlewasz do jakiegoś wysokiego dzbanka i pozwalasz, żeby dalej sedymentowało. Następnego dnia z 2 - 3 litrów osadów można odzyskać 0,5 - 0,7l klarownej brzeczki. Po przegotowaniu i wystudzeniu możesz te odzyski wlać do fermentora, albo zamknąć w słoiku/butelce, spasteryzować i w sam raz będziesz miał brzeczkę na następny starter Niestety trzeba pogodzić chęć osiągnięcia jak największej ilości piwa i jego jakości - przy pierwszych 2 warkach zależało mi na ilości a brakowało wprawy, sporo osadu trafiło do fermentora. Piwa te mają nieprzyjemną, ściągającą goryczkę - podejrzewam, że to od chmielin które przeszły do fermentora.
  19. O osad sie nie martw, jest go minimalna ilość, poza tym drożdże są smaczne (jak dla mnie) i zdrowe Zresztą jak dojdziesz do wprawy to będziesz robił piwa kryształowo klarowne - da się.
  20. Dziś również, podczas chłodzenia brzeczki, zabutelkowaliśmy #4 IRA. Wyszło 51 butelek. Do połowy dodaliśmy normalną ilość cukru, do połowy zredukowaną (miarka na butelkę 0,33 do butelki 0,5) - z jednej strony styl wymaga małego nagazowania, z drugiej osobiście preferuję sporo bąbelków. Będziemy mieli porównanie i wskazówkę jak postąpić z następnymi "Angolami". Przy okazji zebraliśmy 2 słoiki gęstwy - jeden poszedł od razu do wiadra ze Stoutem, drugi poczeka na następną warkę, którą najprawdopodobniej będzie Mild. Kolejny owocny dzień za nami, czas na :)
  21. Tak jak było w planach, dziś od rana tworzyliśmy Warkę #5 "FESt czarne piwo", czyli Foreign Extra Stout 16,5°Blg . Zasyp: 3 kg - słód Pale Ale Brewferm 1,5 kg - słód Pilzneński Strzegom 0,2 kg - słód karmelowy jasny Strzegom 0,1 kg - słód karmelowy ciemny Strzegom 0,1 kg - słód palony "Żywiecki" 0,4 kg - płatki jęczmienne błyskawiczne 0,25 kg - jęczmień palony Zacieranie: "Na leniwca" w fermentorze z zamontowanym oplotem: - Słody wsypane do 13 litrów wody 70°C, temperatura ustaliła się na 65°C - 120 min (a w międzyczasie obiad) w izolowanym fermentorze - temp spadła do 62°C - Dodanie jęczmienia i słodu palonego, dolanie 2 czajników wrzątku - 20 min na ułożenie się złoża i filtracja. Filtracja była miłym zaskoczeniem - nie nadążaliśmy z grzaniem wody do wysładzania. Po 20 minutach mieliśmy pełny gar czystej, aromatycznej brzeczki. Jednak odpowiednie śrutowanie to podstawa. Gotowanie: 120 min, 35g granulatu Northern Brewer (11,4% a-k) od początku. Dodatkowo ostatnie 10 litrów wysłodków ~4°Blg intensywnie gotowaliśmy celem zagęszczenia, otrzymaliśmy jakieś 2 litry 20°Blg Po schłodzeniu w fermentorze znalazło się dokładnie 20 litrów 16,5°Blg, a 2 litry osadów po chmieleniu do rana będą sedymentować. Całość zadana gęstwą z poprzedniej warki (Wyeast 1028 London Ale). Najchłodniejsze miejsce w mieszkaniu ma 28°C ( ) więc fermentacja będzie się dobywać w piwnicy w stabilnych 19°C.
  22. Dziś sprawdziliśmy IRA - zeszło do 2°Blg, drożdże 1028 London Ale pokrywają powierzchnię brzeczki sporym kożuchem - noż prawdziwe górniaki Fermentowały też dość ostro, aż parę kropel wykipiało z fermentora, a cała pokrywa jest nimi obklejona. Piwko wygląda i smakuje dobrze. Jutro warzymy Foreign Extra Stouta, wykorzystamy gęstwę po IRA, które w tym samym czasie trafi do butelek. Słody ześrutowaliśmy już dziś, więc mam nadzieje że szybko się uwiniemy z warzeniem. Niech ta sesja na studiach się już skończy, bo w piwnicy czeka niemal 150 pustych butelek - znajomi poproszeni o pomoc w zbieraniu flaszek spisali się na medal Szkoda, że temperatura tak wysoka...
  23. Fakt, ja używam nie Grety a Emily.
  24. Olej te Carlsbergowskie butelki. Jak nie szkoda wydać Ci tyle kasy na sprzęt do warzenia, to zainwestuj w dobre butelki - ja na skupie 2 skrzynki butelek kupiłem za 18 zł. Zwróć uwagę na kołnierz - przy kapslownicy stołowej nie ma znaczenia czy bierzesz butelki z wysokim czy niskim kołnierzem, przy ręcznej zdecydowanie łatwiej kapsluje się te z wysokim kołnierzem (np. NRW - Browar Amber w nie leje swoje dobre wyroby) Poza tym butelki z Carlsberga są zapewne zielone - a to źle, przepuszczają więcej światła niż brązowe a światło szkodzi piwu.
  25. TomX

    Pierwsza warka

    Nie mieszaj w piwie! Drożdżom na pianie dobrze, a szkoda niepotrzebnie natleniać - przeczytałem u kogoś że negatywne efekty natlenienia młodego piwa to jakaś urban legend i nie przejmowałem się tym przy pierwszej warce, a teraz wali kartonem jak papiernia Tlen to wróg piwa!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.