Od zawsze plastikowe wiadra z wariacjami (np szklany słój, który szybko się zbił), mam też fermzille 3.2, która stoi na półce bo nie chce mi się jej myć, zresztą z lekka zmieniło mi się hobby, więc z rzadka coś warzę, a jak już to po najmniejszej linii oporu.
Btw zastanawiam się nad odsprzedaniem tej fermzilli z zestawem ciśnieniowym, jakbyś jeszcze nie kupił.