To zależy, jak bardzo pełne piwo chcesz uzyskać. 4/1 będzie dobrze, ale jeśli chcesz pełniejsze, to daj 3/1. Możesz sypnąć jeszcze więcej, monachijski to taki słód, którym ciężko coś zepsuć, im więcej go użyjesz, tym pełniejsze piwo uzyskasz.
Jak wrzucisz palone na końcówkę, to uzyskasz właśnie taką paloność, o jakiej piszesz, wyczuwalną, ale nie nachalną.
Płatki są ok, ale jeśli sypniesz monacha 3/1, to będziesz miał pełne i gładkie piwo i bez płatków. Pamiętać musisz o nie przesadzaniu z nasyceniem. Za duże nasycenie stoutów, powoduje wrażenie ostrości, a pełnia zanika.