Wybiórczo skaczę do:
#9 speedy ale
Przedostatnie piwo na gęstwie s-33 (po #8 a'la dog in the fog zrobie inne smakowe).
Piwo ciekawe, ponieważ tym razem zdecydowałem się na zacieranie na dziś rano, przed pójściem do pracy (weekend będę miał zajęty w całości). Wymagało to zaplanowania działań od a-do-z... i wstania o 5.00 (ale zimno na polu uha
zasyp
pilzneński - 4kg
woda: 12l w 70°C
I przerwa 64°C 30 min
II przerwa 72°C 30 min
uwagi: ponieważ użyłem dodatkowej grzałki nurkowej 1000W podniesienie temperatury trwało jedynie 8 minut.
strata temperatury podczas przerw : 0°C
próba jodowa za pierwszym razem pozytywna.
hint: zostawiam sobie kroplę z pierwszej fazy i zakraplam obie: różnica jest widoczna jak na dłoni i nie budzi żadnych wątpliwości.
podgrzanie do 75°C , transfer do filtratora, ułożenie złoża (20min)
filtracja:
vorlauf 5l
czas razem z wysładzaniem (2 raty), do 23l : 50min
warzenie:
60 min
chmiel marynka 25g od początku
uwagi: grzałka nurkowa w zasadzie skraca czas zagotowania do 10 min. Pozostawienie izolacji bifneta bezproblemowe utrzymywanie 100°C na samej grzałce bifnetowej.
przełom: głównie małe płatki, ale trochę dużych farfocli wyglądających jak kawałki jajecznicy.
po schłodzeniu 21l i 12°Blg
wydajność teoretyczna: 69,19%
Uwagi: speedy warzenie dało efekt. Starałem się skracać czas i podkręcać tempo w przerwach i pracach około, pozostawiając czas robienia rzeczy podstawowych (tempo podgrzewania, długość przerw, tempo filtracji, czas osadzania złoża, whirpool) jak być powinno. Dzięki temu bez chłodzenia zajęło mi to 4.30