Undeath ale z jednej metryczki można się na prawdę czegoś dowiedzieć (Wrocław, Częstochowa), inna jest zgodna z tym jakie piwo na prawdę jest (Chorzów) a inne to na prawdę marnowanie papieru, czasu, nerwów, pieniędzy itd. (Żywiec).
Bo skoro metryczka służy do wypisania wad piwa (bo oceną to trudno nazwać) a są one wzięte z kosmosu czyli wpisane na odp**rdol albo metryczki są w ogóle praktycznie puste to o czym one świadczą? O jakości oceny, kompetencjach sędziów (lub/i instytucji szkolącej i potwierdzającej te kompetencje).