Dziś miało być rozpoczęcie nowego sezonu i lekki ale na początek. Niestety pojawił się problem, po 1,5h zacierania (30 min 62 stopnie, na chwilę obecną 1h 71 stopni i dalej się zaciera) mam negatywną próbę jodową. Podejrzewam, że problemem jest stary słód. Rok temu zrobiłem sobie zapas 150kg. Zostało mi ok. 100kg i nie wiem co z tym teraz zrobić. Czy kupować nowy słód i mieszać pół na pół czy może rozważyć enzymy? Szczerze mówiąc nie bardzo chcę kupować kolejne zapasy skoro już teraz mam blisko 100kg samego pilzneńskiego
Ewentualnie mogę odsprzedać 50kg (tylko nie wiem czy będzie wogóle ktoś chętny na słód, który się nie scukrza ).
Rozpocząłem właśnie urlop i miałem w planie uwarzyć minimum 3 50l warki, na te chwilę prawdopodobnie uwarzę tylko jedną (pszenica pół na pół ze "starym pilzneńskim").