Nie, kolego. Poprostu są winiarze i piwowarzy standardowi i są nadgorliwi Ci pierwsi robią wszystko wg rozsądku a Ci drudzy przesadzają i kombinują, dają kilka saszetek- aby mieć pewność że się nagazuje, dodają gestwy do refermentacji- żeby ruszyło, gotują, wyparzają, pirują a na koncu jeszcze kwasem solnym butelki- tak dla pewności a Ty musisz wybrać którą chcesz iść drogą... Proponuję pierwszą.