Skocz do zawartości

OSTRY DYŻUR - wątek TYLKO dla potrzebujących pilnej pomocy !


coder

Rekomendowane odpowiedzi

W ubiegłą niedziele namnażałem W 34/70 na mieszadle i po 8 godzinach, znaczy się wieczorem, zadałem do fermentatora w temperaturze 18 stopni, sam starter miał 15 stopni. Wielkość warki 45 litrów. Jedna paczka drożdży. Warka wstawiona do temperatury 10 stopni. Miałem identyczny jak ty poderwany osad przez dwa dni. Na trzeci dzień pojawiła się piana i zaczęła się fermentacja na całego.

Kiedyś drożdże lagerowe startowały mi 4 dni, nie zauważyłem jakiś negatywnych skutków. W temperaturze 10 stopni, naprawdę trzeba się postarać żeby zakazić skutecznie brzeczkę.

 

Ja bym jeszcze zaczekał, ale to Twój cyrk i Twoje małpy. ;)

Edytowane przez zbynekkk
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj to wygląda tak. Jak myślicie, to już start fermentacji? Pojawiła się taka piana.

 

Nie otwieraj już wiadra bo coś ci się przyplącze i będziesz miał kolejny problem!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mam takie same farfocle ale po gotowaniu brzeczki z chmielem. tzn. hot break. Regius chyba przelał wszystko z gara do fermentatora i to są skutki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"I skąd ten osad?"

 

Resztki osadu gorącego które dostały się przy dekantacji brzeczki z kotła warzelnego do fermentatora i opadły osad zimny który się wytracił po schłodzeniu brzeczki do 10 stopni. To że nie ma piany wcale nie znaczy że drożdże w ogóle nie fermentują i nie wytwarzają CO2. Drożdże dolnej fermentacji zalegają na dnie i jeśli rozpoczną fermentacje wydzielany przez nich CO2 może podrywać osad.

Edytowane przez zbynekkk
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To 'coś' pachniało intensywnie drożdżowo i przybywało tego z czasem. Po gotowaniu całość była przelana gorąca do fermentatora z oplotem i tak odfiltrowana. Brzeczka chmielona szyszką i trochę granulatem. Potem chłodziła się w zamkniętym fermentatorze. Niestety nie mam jeszcze chłodnicy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przed chwilą otworzyłem fermentator z moim piwem żurawinowym (robiony z 'resztek'). Dobiegł mnie intensywny zapach gotowanych jaj (ale nie takich popsutych). Zastanawiam się czy nie złapałem jakiejś infekcji, tym bardziej ze podejrzewam główną brzeczkę też o infekcje (pływa male coś po wierzchu - później wrzucę zdjęcia) jednak na 95% powstało ono z powodu złego wymycia gąsiora do którego zlewałem je na cichą. Piwo żurawinowe w smaku jest okey i na powierzchni też nic nie pływa. Stało 1 tydzień ma cichej. Nie wiem czy rozlewać to do butelek... Jak ktoś to powiedział "wylać zawsze zdążę"...

Edytowane przez convict
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przed chwila otworzylem fermentator z moim piwem zurawinowym (robiony z 'resztek'). Dobiegl mnie intensywny zapach gotowanych jaj (ale nie takich popsutych). Zastanawiam sie czy nie zlapalem jakiejs infekcji, tym bardziej ze podejrzewam glowna brzeczke tez o infekcje (plawa male cos po wieszchu - pozniej wrzece zdjecia) jednak na 95% powstalo ono z powodu zlego wymycia gonsiora do ktorego zlewalem je na cicha. Piwo zurawinowe w smaku jest okey i na powieszchni tez nic nie plywa. Stalo 1tydzien ma cichej. Nie wiem czy rozlewac to do butelek... Jak ktos to powiedzial "wylac zawsze zdarze"...

http://support.googl...pl&answer=57859

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A wiesz jak pachnie piwo żurawinowe?

 

Żurawiną? :) A tak na poważnie - nie wydaje mi się żeby jakiekolwiek piwo 'pachniało' jajami. Tym bardziej czytałem że gdzieś o infekcji która się tym objawia.

Fermentator otworzyłem bo właśnie dziś chciałem je butelkować.

 

Dodatkowo piwo 'główne' posiada takie coś na wierzchu (w załączniku) To zdjęcie robiłem około 4-5 dni temu. Dziś wykwitów było więcej. Chciałem więc zrobić dobre, ostre zdjęcie - przygotowałem statyw, lepszy aparat + obiektyw do makro... I po trąceniu gąsiora wszystkie wykwity opadły... W smaku piwo jest (moim zdaniem) więcej niż bardzo zachęcające. Nie czuć też dziwnych zapachów. Tak więc raczej oba piwa butelkuje i okaże się za 3-4 tyg co z tego wyszło.

 

 

Ale wstyd... :ble: - poprawiłem post

 

Edit:

Aha - objaśnienie do zdjęcia. Na zielono zaznaczone są wykwity. To co na czerwono to jest odblask od gąsiora. Nie wiem czy zdjęcie jest na tyle ostre żeby dało się cokolwiek 'wyczytać'.

post-5802-0-39712000-1360953097_thumb.jpg

Edytowane przez convict
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Mam problem tego rodzaju. Wczoraj warzyłem Portera Bałtyckiego. Miałem go zadać gęstwą W34/70 po Lagerze Wiedeńskim 12 Blg, ale jakoś dziwnie mi pachnie ta gęstwa i mam pewne obawy, że nie wszystko z nią jest ok. Mam jeszcze saszetkę S-23, ale nie wiem czy dadzą radę, Blg Portera 23. Czy S-23 poradzą sobie z tak dużą gęstością?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • zasada zablokował(a) i odpiął/ęła ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.