Jump to content

BIAB, czyli warzenie w worku bez wysładzania - fotoreportaż


scooby_brew

Recommended Posts

19 minut temu, Gawron napisał:

Pisałem o BIAB. W BIAB warzysz w pełnej objętości warki, bez wysładzania, dlatego jest mniejsza wydajność.

Niekoniecznie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zacierać w mniejszej, niż docelowa objetości, a potem worek z młótem zanurzyć w garnku z podgrzaną wodą do wysładzania i "wypłukać" go w tej wodzie, bądź umieścić na cedzaku i przelać przez młóto wodę

Edited by fotohobby
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, fotohobby napisał:

Niekoniecznie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zacierać w mniejszej, niż docelowa objetości, a potem worek z młótem zanurzyć w garnku z podgrzaną wodą do wysładzania i "wypłukać" go w tej wodzie, bądź umieścić na cedzaku przelać przez młóto wodę

Ale wtedy zatracasz ideę BIAB, czyli szybko, bez nadmiaru sprzętu i dodakowych czynności i nie różni się to niczym od wysładzania na raty. To już lepiej poprostu wysłodzić w tradycyjny sposób. I tak musisz podgrać wodę i tak musisz stracić czas i mieć dodatkowe gary do mycia. Dla mnie to już nie jest BIAB tylko zacieranie z wysładzaniem. Niezależnie od tego jak wysładzasz. Nie widzę senu. 

Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Gawron napisał:

Ale wtedy zatracasz ideę BIAB, czyli szybko, bez nadmiaru sprzętu i dodakowych czynności i nie różni się to niczym od wysładzania na raty. To już lepiej poprostu wysłodzić w tradycyjny sposób. I tak musisz podgrać wodę i tak musisz stracić czas i mieć dodatkowe gary do mycia. Dla mnie to już nie jest BIAB tylko zacieranie z wysładzaniem. Niezależnie od tego jak wysładzasz. Nie widzę senu. 

Serio ?  Podzielenie wody i zagrzanie jej w osobnym garnku ma wpływ na szybkość ?

Przecież zaraz po wyciągnięciu worka zaczynasz podgrzewanie brzeczki.

Wypłukanie wora z z młótem w tej wodzie  ma miejsce wtedy, kiedy brzeczka grzeje się do gotowania, później uzupełniasz ją o brzeczkę po płukaniu worka..

Nadal oszczędzasz czas, bo filtracja nie trwa kilkunastu, kilkudziesięciu minut, nie ma też ryzyka zatrzymania filtracji.

 

Ten jeden gaz do mycia (a właściwie wypłukania) nie jest  wart zwiększonej wydajności ?

 

Link to comment
Share on other sites

@Gawronrobię dokładnie tak jak napisał @fotohobbyi widzę same plusy. BIAB to niekoniecznie short&shoddy. Jeśli robisz lekkie piwo w pełnej objętości, to stosunek słodu do ziarna robi się np. 1:6-1:7 i wydajność spada. Ja mam 5l wody w garnku, lekko zakwaszam i na koniec zacierania robię tak infuzyjnie przerwę ok. 72 stopni lub mashout, a ostatni litr lub dwa przelewam przez młóto.

Edited by Łachim
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, fotohobby napisał:

Nadal oszczędzasz czas, bo filtracja nie trwa kilkunastu, kilkudziesięciu minut, nie ma też ryzyka zatrzymania filtracji.

 

Ten jeden gaz do mycia (a właściwie wypłukania) nie jest  wart zwiększonej wydajności ?

Czyli to samo jakbym wysładzał w sposób na tzw. raty. Niczym to się nie różni poza tym, że używasz innego filtratora.  

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Gawron napisał:

Czyli to samo jakbym wysładzał w sposób na tzw. raty. Niczym to się nie różni poza tym, że używasz innego filtratora.  

A w trakcie wysładzania podgrzewasz brzeczkę do wrzenia ?

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Łachim napisał:

@Gawronrobię dokładnie tak jak napisał @fotohobbyi widzę same plusy. BIAB to niekoniecznie short&shoddy. Jeśli robisz lekkie piwo w pełnej objętości, to stosunek słodu do ziarna robi się np. 1:6-1:7 i wydajność spada. Ja mam 5l wody w garnku, lekko zakwaszam i na koniec zacierania robię tak infuzyjnie przerwę ok. 72 stopni lub mashout, a ostatni litr lub dwa przelewam przez młóto.

Ja rozumiem, że wydajność spada, ale Biab nie został stworzony, żeby śrubować wydajność.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, fotohobby napisał:

A w trakcie wysładzania podgrzewasz brzeczkę do wrzenia ?

Tak. Tak samo jak w czasie wysładzania ciągłego. Z filtratora leci do gara i tam się podgrzewa.

Link to comment
Share on other sites

  

6 minut temu, Gawron napisał:

Ja rozumiem, że wydajność spada, ale Biab nie został stworzony, żeby śrubować wydajność.

Oczywiście. I wystarczy jeden dodatkowy garnek, żeby poprawić najwiekszą wadę BIAB.
Za cenę umycia (a właściwie wypłukania) jednego garnka.

Może Ty uważasz że nei warto, jak kiedyś warzyłem BIAB i uważam, że warto

 

I kończąc dyskusję - nie jest prawdą, że "BIAB to niższa wydajność, bo nie wysładzasz" bo znam parę osób, które ważą w worku i wysładzają.

Więc tez uważają, ze warto i że nie jest to kłopotliwe

Edited by fotohobby
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, fotohobby napisał:

Oczywiście. I wystarczy jeden dodatkowy garnek, żeby poprawić najwiekszą wadę BIAB.
Za cenę umycia (a właściwie wypłukania) jednego garnka.

Czyli dokładnie jak przy wysładzaniu na raty, a wysładzając na raty zyskasz jeszcze więcej na wydajności. To nie mała wydajność jest wadą metody biab tylo prostota jej największą zaletą.

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Gawron napisał:

Czyli dokładnie jak przy wysładzaniu na raty, a wysładzając na raty zyskasz jeszcze więcej na wydajności. To nie mała wydajność jest wadą metody biab tylo prostota jej największą zaletą.

I nadal jest prosto. Przełożenie worka do drugiego gara, albo przelanie przez wór wody najwyraźniej nie komplikuje pracy, skoro jest praktykowane.

Edited by fotohobby
Link to comment
Share on other sites

BIAB to tak naprawde nie jest metoda zacierania tylko filtracji. Tyle i aż tyle.

 

30 minut temu, fotohobby napisał:

I nadal jest prosto. Przełożenie worka do drugiego gara, albo przelanie przez wór wody najwyraźniej nie komplikuje pracy, skoro jest praktykowane.

Nawet nie trzeba gara, można to zrobić w fermentorze. Wór do góry, dać chwilę obciec z 5 min  i wór do fermentora, i tam sobie wysładzać, i wyciskać, a w tym czasie w garze większość brzeczki się już zagotowywuje. Dolać  wysłodziny do reszty w garze.

 

Opcjonalnie można podejść też inaczej. Znając z doświadczenia swoją wydajność i ile odparuje wody to zatrzeć nie w docelowej objętości wody tylko większej i już nie wysładzać tylko wycisnąć, a potem i tak  parę litrów odparuje - w ten sposób trafić w docelowe BLG i objętość. To jest prostrze niż się wydaje.

 

Edited by lechu555
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Gawron napisał:

Ja rozumiem, że wydajność spada, ale Biab nie został stworzony, żeby śrubować wydajność.

Argument moim zdaniem bez sensu. To znaczy,  że jeśli można usprawnić proces akceptowalnym wysiłkiem, to mamy tego nie robić, bo nie taki był pierwotny zamysł autora? Wężyk z oplotu to też nie uświęcona metoda legendarnych mnichów-piwowarów, tylko wynalazek adaptacja sprzętu z potrzeb piwowarów domowych. Niech każdy robi jak chce. Dla mnie wzrost wydajności o 5% jest warty dodatkowych 5 minut roboty,  ale dalsze kilka procent z klasycznej filtracji to w moim wypadku z godzina, więc kalkuluje mi się to średnio. 

Największy plus to brak wiadra do filtracji (jak masz gar z kranem to mniej zachodu), brak wężyków z gorącą brzeczką zalewających kuchnię i brak większych strat temperatur po drodze. Garnek po podgrzaniu wody nadaje się do wysuszenia, więc dodatkowy nakład niemal zerowy.

W każdym razie nawet piwa o wysokim ekstrakcie robiłem bez problemu z BIAB i do filtratora z oplotu nie zamierzam wracać. 

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
W dniu 22.08.2011 o 21:13, scooby_brew napisał:

Następnie wyjęłem worek z garnka i wrzuciłem do wiadra aby ociekł z brzeczki.

Hej, trochęinelo od tego czasu;) czy dalej korzystasz z tej metody? I pytanie co do ocieplania, wyciskacz wodę z worka? Żeby jak najwięcej odzyskać czy lepiej nie wygniatac a dolać wody? Zastanawiam się jak to w domu z tym odzyskiwaniem brzeczki z worka żeby nie było strat. Pozdr

Link to comment
Share on other sites

@PioterParker89Nie wiem czy scooby_brew Tobie odpowie.

Ja cały czas korzystam z Biab. Ja wyciskam wór. Tzn jak już wysłodzę sobie do objętości, To wieszam Worek na klamce od drzwi i worek jest wsadzony w wiadro tak że nie dotyka dna. I wszystko sobie skapuje. Wydajnosc w brewness okolo 80%

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, Koora napisał:

@PioterParker89Nie wiem czy scooby_brew Tobie odpowie.

Ja cały czas korzystam z Biab. Ja wyciskam wór. Tzn jak już wysłodzę sobie do objętości, To wieszam Worek na klamce od drzwi i worek jest wsadzony w wiadro tak że nie dotyka dna. I wszystko sobie skapuje. Wydajnosc w brewness okolo 80%

@PioterParker89 Dołączę do chóru. Ja, po pierwsze, zacieram w większej objętości. Znając swoją wydajność doskonale wiem w jakiej objętości zacierać aby końcowo po gotowaniu mieć określoną ilość brzeczki o określonym BLG. I tak na 5 kg słodu podstawowego daję nawet i 7 litrów wody i nie wysładzam już bo praktycznie nie ma już czego, po prostu wyciskam do ostatniej kropli - no może nie ostatniej bo potem to już coś tam leci, ale nie chce mi się już walczyć o te 0.5l może. Potem tylko podczas gotowania zagęszczam brzeczkę odparowując wodę do określonej wartości.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 11.03.2023 o 19:38, lechu555 napisał:

@PioterParker89 Dołączę do chóru. Ja, po pierwsze, zacieram w większej objętości. Znając swoją wydajność doskonale wiem w jakiej objętości zacierać aby końcowo po gotowaniu mieć określoną ilość brzeczki o określonym BLG. I tak na 5 kg słodu podstawowego daję nawet i 7 litrów wody i nie wysładzam już bo praktycznie nie ma już czego, po prostu wyciskam do ostatniej kropli - no może nie ostatniej bo potem to już coś tam leci, ale nie chce mi się już walczyć o te 0.5l może. Potem tylko podczas gotowania zagęszczam brzeczkę odparowując wodę do określonej wartości.

7 litrów wody na kilo słodu? Kurde mam gar 25 litrów. Nie dam rady tak hehe;)

Ogólnie zastanawiam się nad tym wyciekaniem bo nie mam za bardzo jak ale faktycznie może poprostu żeby gar wisiał i ociekalo trochę a potem dodać do gotowania. Ciekawe rozwiązanie, myślę że spróbuję;) dzięki za pomoc

 

Link to comment
Share on other sites

Ja raczej nie wyciskam, jeśli już to lekko poprzez zawijanie wzdłuż osi wora. I zostawiam niech skapuje podczas już podgotowywania na chmielenie. Ponoć mocne wyciskanie uwalnia dużo tanin z łuski, ale w sumie praktycznie nie mam tego przetestowane.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.