Towarzysze i Towarzyszki, ludu miast i WSI!
W ramach czynu robotniczego uwarzyłem dzisiaj piwo
Musiałem wprowadzić drobną zmianę w chmieleniu jako, że Lubelski zmarnowałem poprzednim
razem to dałem jako drugą porcję 10g Lubelskiego i 10g Challengera.
Wziąłem największy gar jaki mam, warzyłem 2kg słodu pilzneński Viking Malt w 10l wody.
Temperatury udało mi się nieźle utrzymać, myślę że +-1C. Mieszałem praktycznie non-stop
trzymając w lewej ręce czytaną książkę Z pierwszej filtracji nakapało 7l brzeczki 12blg,
dolałem 5l wody 75stC, zamieszałem i wyszło jakieś 4.5l 6blg. Czyli <> 11.5l brzeczki przed
gotowaniem, po gotowaniu, po odfiltrowaniu chmielu brakło ze 200ml do 10l. Czyli następnym
razem z pół litra wody więcej... Finalnie wyszło 11blg mierzone refraktometrem.
Pierwszy etap chłodzenia załatwiłem tak, że wsadziłem do brzeczki dwie 1.5l butelki po Coli
zamrożone do -28stC To dość szybko zbiło temp. do około 50stC, teraz chłodzi się dalej
w wannie. Za chwile drożdże...
Trzymajcie kciuki
Ps. Na pewno jakieś mieszadło elektryczne zrobię - stanie przy garze i mieszanie to robota głupiego
Jakub