Jump to content

Paweł76

Members
  • Posts

    159
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Paweł76

  1. Cześć, Twoja "bida wersja" przy mojej jest Super Hiper Luksusowa! Nie wstawię zdjęć, bo wstyd. Ale przyglądam się Twojej i ciekawi mnie rozwiązanie docisku nalewarki do butelki. Czy ja dobrze widzę jakąś taką "gumkę" brązową? Czy taki docisk wystarczy i gaz Tobie nie ucieka z butelki? Pozdrawiam, Paweł.
  2. Tak bym to widział. Lubelski, Sybilla, może Izabella. Popytaj, może ktoś ma jeszcze wykopane sztobry. Pozdrawiam, Paweł.
  3. Cześć, Wydaje mi się, że nikt. I jeszcze długo, długo nikt. To z powodów patentów, nie sprzedają sztobrów. Po drugie - tak jak wspomniał @Jastrząb - to tak nie działa. Ja mam na ogrodzie m.in. Cascade i Comet. Praktycznie nie pachną i smakują tak jak oryginały z US. Zobrazuję to tak - dałem suchą szyszkę Comet do pilsa, na 5 minut i wyłączenie palnika (150g na 15 litrów piwa). Aromat był taki jakbyś pił piwo w pokoju obok którego ktoś godzinę temu ukroił plasterek cytryny do herbaty. Może też delikatna owocowość w smaku, trudno określić jaka. I tyle. Czy warto? Dla zabawy warto. Ale równie fajne jest nachmielenie pilsa swoim Lubelskim, który to wg mnie z domowego ogródka nie odstępuje bardzo kupnemu. Pozdrawiam, Paweł.
  4. Cześć, a może o węglan wapnia (kredę) chodzi? Ona skuteczniej obniża pH i nie podbija siarczków.
  5. Cześć, Pomyśl nad dodawaniem wit. C podczas rozlewu. Ewidentnie masz problem z utlenieniem. Pozdrawiam, Paweł.
  6. Cześć, nie do mnie pytanie, ale postaram się odpowiedzieć. Raczej nie zejdzie do 1 Blg. Drożdże Saccharomyces nie fermentują wszystkich cukrów zawartych w brzeczce i przez to Blg końcowe (FG) wynosi na ogół więcej niż 1. Na ogół, bo np. drożdże "belgijskie" mogą tak nisko schodzić. Jakie będzie Blg końcowe u Ciebie? Nie wiadomo. Ale trzymaj się zasady: "lepiej fermentować tydzień dłużej niż jeden dziań za mało". Czas fermentacji zależy od bardzo wielu czynników, więc po prostu proponuję trzymać trzy tygodnie na fermentacji, później zmierzyć Blg. Następnie zmierzyć po 3 dniach. Dla pewności jeszcze ponowić pomiar po następnych 3 dniach. Jeśli nie spada już Blg - butelkować. Więc prawie miesiąc wyjdzie. Czy można skrócić ten czas? Można, ale tutaj zapraszam do dogłębnej lektury czeluści tutejszego forum. Pozdrawiam, Paweł.
  7. Cześć, Wspomnę tylko o czymś, czego koledzy powyżej nie napisali. Istnieje jeszcze takie pojęcie jak zakażenie piwa, np. dzikimi drożdżami. Powodować to może wyższe odfermentowanie zabutelkowane go już piwa i powstanie tzw. "granatów". Więc to nie jest tak, że dobrze odfermentowanie piwo to w 100 % brak granatów. A co do odfermentowania poczytaj o teście FFT. Pozdrawiam, Paweł.
  8. Cześć, wydaje się, że @anteks wyczerpał temat, jednak spróbuję coś nieśmiało dodać to tej ciekawej konwersacji: https://www.blog.homebrewing.pl/nieslodowane-zboza/ . Pozdrawiam, Paweł.
  9. Cześć, bardzo solidna robota. Ładnie to wygląda. Swoją zbudowałem na podobnej zasadzie, ale zamiast podnośników gazowych dałem sprężyny. I nie obcinałem jednak rurki od nalewarki. Czy przez to, że Wasza jest skrócona, nie spienia Wam się piwo podczas butelkowania? Pozdrawiam, Paweł.
  10. Cześć, krótko bez rozpisywania - jaką macie długość wężyka silikonowego do pływaka stalowego gdy fermentujecie ciśnieniowo w kegu cornelius? Mój jest chyba za długi, bo zawiesił się o bok kega przy rozlewie i nie chciał "odwiesić się" - musiałem otworzyć keg. Pozdrawiam, Paweł.
  11. Cześć, Wszystko jest możliwe. To biologia, nie matematyka. Opis drożdży określa średnie odfermentowanie na poziomie ok. 80 %. Zostaw na cichej w 20 stopniach, może coś dojedzą. Nauczka na przyszłość - trzymaj dłużej na burzliwej. Dwa, a nawet trzy tygodnie. Piwu na pewno to nie zaszkodzi. Pozdrawiam, Paweł
  12. Cześć, odświeżę temat i pochwalę się eksperymentem. Odzyskałem drożdże Wyeast 1318 z puszki. Piwo z dość znanego browaru kraftowego, kupione z jednym ze znanych marketów. Oczywiście niepasteryzowane. Były dwa rodzaje, kupiłem to niższym Blg początkowym licząc na silniejsze drożdże. Piwa kraftowe sprzedawane w tym sklepie na ogół są dość świeże, dodatkowo obecna temperatura też sprzyja podczas transportu i magazynowania, więc spróbowałem. Starter trzy stopniowy: ok. 150 ml, 500 ml, 1000 ml. Nie dekantowałem, przelewałem po prostu do świeżej brzeczki. Wyszło w sumie ok. 1600 -1700 ml. Oto efekt (trzeci starter po 12 h): Pachnie bardzo dobrze, każdy ze starterów ruszał wzorowo, po 48h kończył. Teraz schłodzę, trochę pójdzie do "Banku drożdżowego", reszta do 10 litrów Bittera. Zobaczę co tak naprawdę z tego wyszło. To był w zasadzie tylko eksperyment, który miał potwierdzić, że "da się to zrobić". Odzyskiwanie ogólnodostępnych szczepów wg mnie raczej mało sensowne. Nie znamy przecież liczby pasaży tych drożdży i ich mutacji. Za to sensowne byłyby szczepy słabo dostępne w Polsce lub np. Brett-y z ciekawych lambików. Piwowarstwo domowe to zabawa, tym fajniejsza im bardziej smaczna. Pozdrawiam, Paweł.
  13. Cześć, Dla mnie OK. Im mniej grzebania przy fermentującym piwie tym lepiej. "Brązowa wyspa" wygląda na jakieś skupisko drożdży, bądź pozostałości chmielin z białkami. Przynajmniej ja tak to widzę. Kup przejrzysty fermentor i nie otwieraj do końca fermentacji. To dobra metoda przeciwdziałająca zakażeniom piwa. Pozdrawiam, Paweł.
  14. Cześć, w jednym z internetowych sklepów piwowarskich (nie chcę pisać jaki, bez reklamowania, każdy chętny sam znajdzie) pojawiły się nowe drożdże firmy Fermentis, a mianowicie: - Sawbrew DA-16, Sawbrew DW-17, Sawbrew HA-18, Sawbrew LD-20 w opakowaniach po 25g - Safale W-68, Safale BW-20 w standardowych opakowaniach 11,5g. Szczególnie ciekawe są te pierwsze, z dodatkiem enzymów, co ma chyba powodować szybsze odfermentowanie piwa, a także dodawać dodatkowe aromaty. Zastanawiające są tez zalecane temperatury fermentacji, dość odbiegające od tradycyjnych dla drożdży Ale. Enzymy mają powodować obniżenie zawartości cukrów resztkowych bez podniesienia zawartości alkoholu. Ja natomiast zainteresowałem się drożdżami Safale W-68, do piw pszennych w stylu niemieckim. Gdzieś wyczytałem, że profil podobno ma być bardzo zbliżony do Wyeast 3068. WB-06 mi nie pasują, inne suche do pszenic także, więc może być to czego szukam. Wiem, że w innych zagranicznych sklepach internetowych są od jakiegoś czasu, w Polsce jeszcze ich nie było. Może ktoś ich już próbował? Ogólnie dla mnie osobiście bardzo ciekawe szczepy. Pozdrawiam, Paweł.
  15. Cześć, Jakie drożdże konkretnie. U mnie np. W34/70 zawsze mają laga, natomiast FM30 startowały w miarę szybko. Ile tej gęstwy dałeś i ile dni ona miała? Podnoszenie temperatury na samym początku fermentacji to nie najlepszy pomysł. Pytanie poboczne - dlaczego przemywałeś gęstwę? I jak to robiłeś? Pozdrawiam, Paweł.
  16. No tak, rzeczywiście. Nie pomyślałem. Mimo wszystko ten wrzątek trochę mnie niepokoi. Ja używam Starsanu. Podsumowując - każdy robi jak chce. Pozdrawiam
  17. Cześć, Czegoś tutaj nie rozumiem - piszesz, że dropsy lepsze do refermentacji i roztwór cukrowy to za dużo roboty. Ok, każdy szanuje swój czas. Ale Twój sposób mycia butelek dla mnie jest co najmniej dziwny i bardzo praco i czasochłonny. I chyba dość niebezpieczny (wrzątek). Mam do zabutelkowania 40 litrów piwa, czyli 80 butelek. 80 x 4 minuty plus pewnie po minucie na przelanie wrzątkiem daje prawie 7 godzin. Kosmos! A jeszcze butelkowanie... Pozdrawiam.
  18. Cześć, może Izabellę, może Sybillę. Trudno tak doradzić komuś, jaki chmiel jest dobry. Każdemu, na całe szczęście, smakują różne piwa (ja na przykład APY/IPY nie lubię). Ten sam chmiel różnie zachowuje się w różnych warunkach. Ja jestem bardzo zadowolony z Lubelskiego, ale mam go na słońcu (od południa) w dobrej, żyznej, ziemi. Lubię wszelkiej maści Lagery, więc mi to pasuje. Marynkę mam od strony północnej domu, w gorszej ziemi. Daje dużo chmielu, ale o kiepskiej jakości. Niby mokra szyszka pachnie ładnie, ale w piwie daje niezbyt pasujące mi aromaty, poza tym zawartość alfa kwasów w niej szacuję na 2,5 - 3 % (dopiero przy takich obliczeniach osiągam pożądaną goryczkę w gotowym piwie). Podsumowując - uprawa chmielu to fajna zabawa, ale też dużo roboty. Ale jaki "szacun na dzielni" jak serwujesz Pilsa na mokrej szyszce. Swojej szyszce! Pozdrawiam, Paweł.
  19. Cześć, z tą "nutą cytrusów" może być problem. Jeśli spodziewasz się aromatów jak z chmieli amerykańskich to raczej nic z tego. Ja mam posadzone Cascade, Comet, Lubelski i Marynkę. Lubelski po zbiorze pięknie pachniał, właśnie trochę cytrynowo, ale w piwie tego absolutnie nie czuć. Comet coś tam wnosi, dawałem do dwóch piw - Ale i Pilsa. W obu bardzo delikatne aromaty cytrusowe, bardziej na granicy autosugestii. Pozdrawiam, Paweł.
  20. Cześć, Chmielowości w tym piwie generalnie nie czuć. Chmiel raczej na goryczkę jakieś 20 IBU (ja dałbym Premiant) i może coś delikatnie na aromat na ostatnie 5 min. (Saaz, Lubelski). Jak dasz Iungę nic się nie stanie, ale inny chmiel o krótkiej, czystej goryczce, byłby lepszy. Możesz też dać Saaz na goryczkę i aromat, jak w czeskich lagerach. Też będzie dobrze. Pozdrawiam, Paweł.
  21. Cześć, Kompletnie nie wiem jak smakuje jakiekolwiek Książęce, ale Amber Złote Lwy pamiętam. Kwestia gustu. Ja zrobiłbym tak: 80 % pilzneński, 15% monachijski jasny, 5% carahell. Zacieranie 64 st.C - 15 min., 72 st. C - 45 min. Drożdże - czeskie lagerowe. Fermentacja bez przerwy diacetylowej. Tak to widzę, może inni forumowicze doradzą coś innego. Pozdrawiam, Paweł.
  22. Tak, teraz to raczej za późno. 😁 Generalnie używam drożdży płynnych i te bardzo polecam. Stouty mi pasowały na FM13 i WLP013 London Ale. Z suchych robiłem jeszcze na US-05. Było ok, ale na płynnych znacznie lepsze. W planach mam testy Lallemand Windsor, wtedy porównam do S-04. Wracając do tematu - po nagazowaniu wsadzić do lodówki i spijać na bieżąco. Możesz próbować upuszczać gaz nakładając monetę na kapsel, otwieraczem upuszczać i od razu zamykać kapslownicą. Nauczka na przyszłość - lepiej tydzień dłużej potrzymać w fermentorze niż dzień za krótko. Pozdrawiam.
  23. Cześć, Przyczyn przegazowania piwa jest kilka, niedofermentowanie to jedna z nich. Polecam zainteresować się "testem FFT". Każde drożdże fermentują inaczej, często samemu trzeba to przetestować. S-04 osobiście nie lubię - niby kończą, później ruszają na nowo, zwalniają i znów ruszają. Wielu z nas ma swoje ulubione drożdże dedykowane do danych gatunków piwa, gdzie mamy opanowane schematy fermentacji. A i tak często "moje szczepy" mnie zaskakują. Pozdrawiam, Paweł.
  24. Cześć, ostatnio testowałem ciśnieniowo Kveik Lutra z Omegi skuszony tym, że fermentują czysto, lagerowo. Że można spokojnie nimi "pilsy robić". Przeorałem je na wszystkie, znane mi sposoby - bez ciśnienia, ciśnienie 10 PSI, ciśnienie 20 PSI, 12 stopni, 20 stopni, 32 stopnie C. Wszystkie kombinacje. Wniosek - fajne piwo, ale to nie jest czysty lager. Pseudo lager tak, ale z naciskiem na "pseudo". Ale co mnie zaskoczyło to właśnie bardzo duże odczucie słodowości w tych fermentowanych ciśnieniowo. I to odczucie "miękkości" piwa. Wiecie o co chodzi. Lubię mocno goryczkowe pilsy i tutaj faktycznie był problem. Dopiero podniesienie poziomu siarczków w wodzie dało efekt na którym mi zależało - balans słodowości i goryczki. Inne drożdże, ale może jakaś wskazówka dla Ciebie. Może masz za niski poziom chlorków w wodzie? Dodaj trochę, może tutaj jest problem. Przerabiam teraz W34/70 ciśnieniowo, ale nie wypowiem się. Dwa kegi stoją na lagerowaniu, może za dwa tygodnie spróbuję co wyszło. Pozdrawiam, Paweł.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.