Jump to content

Paweł76

Members
  • Posts

    166
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Paweł76

  1. Cześć, Napisałem. Odpisała mi Pani dr Skomra. Ogólnie, nie wchodząc w szczegóły, trzeba wykopać dokładnie karpę i wywalić. Najlepiej nie sadzić w tym miejscu przez rok chmielu. Szyszek już z niego nigdy nie będzie. Także jutro biorę do łapy łopatę i wykopuję. Obok mam posadzony Lubelski, który pięknie mi w zeszłym roku obrodził, a w tym jest jakiś lichy. Może jak wykopię Cascade to odżyje. Bardzo uprzejmi, jak zawsze, ludzie z IUNG Puławy. Pomogą, doradzą. Polecam. Pozdrawiam, Paweł.
  2. Cześć, czytałem o złym wpływie NaOH na szklane balony, gdzieś też wydaje mi się, że widziałem wpis o "przeżarciu" Corneliusa. Ale plastik? Używam od dawna, jak zacząłem zabawę w brett-y i nie widzę złego wpływu na plastik. Nie mówię "na pewno nie", ale na razie w pełni zgadzam się wpisem @Ununul. Wstaw, jak możesz, te wypowiedzi, chętnie poczytam. Pozdrawiam, Paweł.
  3. Cześć, Nie do mnie pytanie, ale jako że sam używam, to napiszę: po fermentacji płucze ciepłą wodą, następnie staram się doczyścić górę wygiętą szczotką do butelek, również płucząc wodą. Następnie przy pomocy bardzo dużego lejka zalewam roztworem NaOH (zalecam dużą ostrożność!). Zostawiam na dobę, później wylewam NaOH do wiadra, znów przepłukuje wodą i zalewam roztworem Starsanu. Tak zostawiam do następnej fermentacji. Pozdrawiam, Paweł.
  4. Cześć, Czy Twój Cascade miał szyszki kiedykolwiek? Mój, jestem pewien, że jak go posadziłem wiosną w dużą donicę, w pierwszym roku miał szyszki. Mało, ale były. Teraz ani jednej. Może faktycznie napiszę do IUNG - to bardzo mili ludzie, pewnie odpiszą. Pozdrawiam, Paweł.
  5. Cześć, Mam taki oto problem: zasądzone w ogrodzie mam cztery odmiany chmielu: dwa polskie i dwa "amerykańskie"(Comet i Cascade). Comet daje dużo fajnych szyszek, natomiast Cascade w pierwszym roku dał trochę szyszki, natomiast w drugim i teraz trzecim, daje tylko kwiatostany męskie. Oczywiście go ogławiam co roku i puszczam na dwa pędy. Spotkaliście się z takim czymś? Może coś robię źle. W pierwszym roku zostawiłem pierwsze pędy, w kolejnych nie. W Comet problemu nie ma. Sztobry z IUNG Puławy. Pozdrawiam, Paweł.
  6. Cześć, ja ze swojej strony chciałbym dodać jedną kwestię - ilość i kondycję drożdży. Wiele jest wpisów "dałem jedną paczkę i mam piwo", "mi fermentowały w 15 st. i jest super". Dbajmy o drożdżaki i zadajmy ich odpowiednią ilość (używając kalkulatora), a otrzymamy na pewno dobre piwa. Ja zadaję prawie zawsze w najniższej temperaturze wskazanej dla danego szczepu, podnosząc ją w miarę fermentacji do nawet temperatury maksymalnej określonej przez producenta. Jeśli, jak wspominałem, zadamy odpowiednią ilość drożdży w dobrej kondycji i prawidłowo przeprowadzimy fermentację, piwo nie ma prawa przegazować się. Owszem, są drożdże problematyczne (dla mnie osobiście są to S-04 i drożdże witbirowe), ale są to wyjątki od reguły. Poza tym w pełni zgadzam się z powyższym postem @Dawid Szatan. Pozdrawiam, Paweł.
  7. Cześć, Twoja "bida wersja" przy mojej jest Super Hiper Luksusowa! Nie wstawię zdjęć, bo wstyd. Ale przyglądam się Twojej i ciekawi mnie rozwiązanie docisku nalewarki do butelki. Czy ja dobrze widzę jakąś taką "gumkę" brązową? Czy taki docisk wystarczy i gaz Tobie nie ucieka z butelki? Pozdrawiam, Paweł.
  8. Tak bym to widział. Lubelski, Sybilla, może Izabella. Popytaj, może ktoś ma jeszcze wykopane sztobry. Pozdrawiam, Paweł.
  9. Cześć, Wydaje mi się, że nikt. I jeszcze długo, długo nikt. To z powodów patentów, nie sprzedają sztobrów. Po drugie - tak jak wspomniał @Jastrząb - to tak nie działa. Ja mam na ogrodzie m.in. Cascade i Comet. Praktycznie nie pachną i smakują tak jak oryginały z US. Zobrazuję to tak - dałem suchą szyszkę Comet do pilsa, na 5 minut i wyłączenie palnika (150g na 15 litrów piwa). Aromat był taki jakbyś pił piwo w pokoju obok którego ktoś godzinę temu ukroił plasterek cytryny do herbaty. Może też delikatna owocowość w smaku, trudno określić jaka. I tyle. Czy warto? Dla zabawy warto. Ale równie fajne jest nachmielenie pilsa swoim Lubelskim, który to wg mnie z domowego ogródka nie odstępuje bardzo kupnemu. Pozdrawiam, Paweł.
  10. Cześć, a może o węglan wapnia (kredę) chodzi? Ona skuteczniej obniża pH i nie podbija siarczków.
  11. Cześć, Pomyśl nad dodawaniem wit. C podczas rozlewu. Ewidentnie masz problem z utlenieniem. Pozdrawiam, Paweł.
  12. Cześć, nie do mnie pytanie, ale postaram się odpowiedzieć. Raczej nie zejdzie do 1 Blg. Drożdże Saccharomyces nie fermentują wszystkich cukrów zawartych w brzeczce i przez to Blg końcowe (FG) wynosi na ogół więcej niż 1. Na ogół, bo np. drożdże "belgijskie" mogą tak nisko schodzić. Jakie będzie Blg końcowe u Ciebie? Nie wiadomo. Ale trzymaj się zasady: "lepiej fermentować tydzień dłużej niż jeden dziań za mało". Czas fermentacji zależy od bardzo wielu czynników, więc po prostu proponuję trzymać trzy tygodnie na fermentacji, później zmierzyć Blg. Następnie zmierzyć po 3 dniach. Dla pewności jeszcze ponowić pomiar po następnych 3 dniach. Jeśli nie spada już Blg - butelkować. Więc prawie miesiąc wyjdzie. Czy można skrócić ten czas? Można, ale tutaj zapraszam do dogłębnej lektury czeluści tutejszego forum. Pozdrawiam, Paweł.
  13. Cześć, Wspomnę tylko o czymś, czego koledzy powyżej nie napisali. Istnieje jeszcze takie pojęcie jak zakażenie piwa, np. dzikimi drożdżami. Powodować to może wyższe odfermentowanie zabutelkowane go już piwa i powstanie tzw. "granatów". Więc to nie jest tak, że dobrze odfermentowanie piwo to w 100 % brak granatów. A co do odfermentowania poczytaj o teście FFT. Pozdrawiam, Paweł.
  14. Cześć, wydaje się, że @anteks wyczerpał temat, jednak spróbuję coś nieśmiało dodać to tej ciekawej konwersacji: https://www.blog.homebrewing.pl/nieslodowane-zboza/ . Pozdrawiam, Paweł.
  15. Cześć, bardzo solidna robota. Ładnie to wygląda. Swoją zbudowałem na podobnej zasadzie, ale zamiast podnośników gazowych dałem sprężyny. I nie obcinałem jednak rurki od nalewarki. Czy przez to, że Wasza jest skrócona, nie spienia Wam się piwo podczas butelkowania? Pozdrawiam, Paweł.
  16. Cześć, krótko bez rozpisywania - jaką macie długość wężyka silikonowego do pływaka stalowego gdy fermentujecie ciśnieniowo w kegu cornelius? Mój jest chyba za długi, bo zawiesił się o bok kega przy rozlewie i nie chciał "odwiesić się" - musiałem otworzyć keg. Pozdrawiam, Paweł.
  17. Cześć, Wszystko jest możliwe. To biologia, nie matematyka. Opis drożdży określa średnie odfermentowanie na poziomie ok. 80 %. Zostaw na cichej w 20 stopniach, może coś dojedzą. Nauczka na przyszłość - trzymaj dłużej na burzliwej. Dwa, a nawet trzy tygodnie. Piwu na pewno to nie zaszkodzi. Pozdrawiam, Paweł
  18. Cześć, odświeżę temat i pochwalę się eksperymentem. Odzyskałem drożdże Wyeast 1318 z puszki. Piwo z dość znanego browaru kraftowego, kupione z jednym ze znanych marketów. Oczywiście niepasteryzowane. Były dwa rodzaje, kupiłem to niższym Blg początkowym licząc na silniejsze drożdże. Piwa kraftowe sprzedawane w tym sklepie na ogół są dość świeże, dodatkowo obecna temperatura też sprzyja podczas transportu i magazynowania, więc spróbowałem. Starter trzy stopniowy: ok. 150 ml, 500 ml, 1000 ml. Nie dekantowałem, przelewałem po prostu do świeżej brzeczki. Wyszło w sumie ok. 1600 -1700 ml. Oto efekt (trzeci starter po 12 h): Pachnie bardzo dobrze, każdy ze starterów ruszał wzorowo, po 48h kończył. Teraz schłodzę, trochę pójdzie do "Banku drożdżowego", reszta do 10 litrów Bittera. Zobaczę co tak naprawdę z tego wyszło. To był w zasadzie tylko eksperyment, który miał potwierdzić, że "da się to zrobić". Odzyskiwanie ogólnodostępnych szczepów wg mnie raczej mało sensowne. Nie znamy przecież liczby pasaży tych drożdży i ich mutacji. Za to sensowne byłyby szczepy słabo dostępne w Polsce lub np. Brett-y z ciekawych lambików. Piwowarstwo domowe to zabawa, tym fajniejsza im bardziej smaczna. Pozdrawiam, Paweł.
  19. Cześć, Dla mnie OK. Im mniej grzebania przy fermentującym piwie tym lepiej. "Brązowa wyspa" wygląda na jakieś skupisko drożdży, bądź pozostałości chmielin z białkami. Przynajmniej ja tak to widzę. Kup przejrzysty fermentor i nie otwieraj do końca fermentacji. To dobra metoda przeciwdziałająca zakażeniom piwa. Pozdrawiam, Paweł.
  20. Cześć, w jednym z internetowych sklepów piwowarskich (nie chcę pisać jaki, bez reklamowania, każdy chętny sam znajdzie) pojawiły się nowe drożdże firmy Fermentis, a mianowicie: - Sawbrew DA-16, Sawbrew DW-17, Sawbrew HA-18, Sawbrew LD-20 w opakowaniach po 25g - Safale W-68, Safale BW-20 w standardowych opakowaniach 11,5g. Szczególnie ciekawe są te pierwsze, z dodatkiem enzymów, co ma chyba powodować szybsze odfermentowanie piwa, a także dodawać dodatkowe aromaty. Zastanawiające są tez zalecane temperatury fermentacji, dość odbiegające od tradycyjnych dla drożdży Ale. Enzymy mają powodować obniżenie zawartości cukrów resztkowych bez podniesienia zawartości alkoholu. Ja natomiast zainteresowałem się drożdżami Safale W-68, do piw pszennych w stylu niemieckim. Gdzieś wyczytałem, że profil podobno ma być bardzo zbliżony do Wyeast 3068. WB-06 mi nie pasują, inne suche do pszenic także, więc może być to czego szukam. Wiem, że w innych zagranicznych sklepach internetowych są od jakiegoś czasu, w Polsce jeszcze ich nie było. Może ktoś ich już próbował? Ogólnie dla mnie osobiście bardzo ciekawe szczepy. Pozdrawiam, Paweł.
  21. Cześć, Jakie drożdże konkretnie. U mnie np. W34/70 zawsze mają laga, natomiast FM30 startowały w miarę szybko. Ile tej gęstwy dałeś i ile dni ona miała? Podnoszenie temperatury na samym początku fermentacji to nie najlepszy pomysł. Pytanie poboczne - dlaczego przemywałeś gęstwę? I jak to robiłeś? Pozdrawiam, Paweł.
  22. No tak, rzeczywiście. Nie pomyślałem. Mimo wszystko ten wrzątek trochę mnie niepokoi. Ja używam Starsanu. Podsumowując - każdy robi jak chce. Pozdrawiam
  23. Cześć, Czegoś tutaj nie rozumiem - piszesz, że dropsy lepsze do refermentacji i roztwór cukrowy to za dużo roboty. Ok, każdy szanuje swój czas. Ale Twój sposób mycia butelek dla mnie jest co najmniej dziwny i bardzo praco i czasochłonny. I chyba dość niebezpieczny (wrzątek). Mam do zabutelkowania 40 litrów piwa, czyli 80 butelek. 80 x 4 minuty plus pewnie po minucie na przelanie wrzątkiem daje prawie 7 godzin. Kosmos! A jeszcze butelkowanie... Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.