Skocz do zawartości

KosciaK

Members
  • Postów

    1 189
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez KosciaK

  1. Warzenie fajne jest i wcale nie takie trudne jakby się na początku mogło wydawać! Tylko ma jedną bardzo poważną wadę... ...wciąga. I to bardzo. PS. Ciekawe ile jeszcze osób po pobieżnym przeczytaniu tematu nie mogło zrozumieć co masz do multitapów i dlaczego tak dziwnie to odmieniasz
  2. Już tu wielu widziałem "magików" chcących po 48h rozlewać bo przestało im bulkać w bulkadełku.
  3. Tak tylko w kwestii formalnej... "Blg końcowe" to nie tyle "przed rozlewem", co po zakończeniu fermentacji. Jeśli ktoś będzie chciał rozlewać niedofermentowane piwo bo mu się wydaje, że już koniec to na pewno nie będzie to Blg końcowe.
  4. Do butelek, w różnych ilościach - część bez, kilka z jedną tabletkę, kilka z dwoma, trzema, czy nawet czterema.
  5. Te całe gendery nawet tutaj potrafią człowieka zaatakować U mnie słód "grodziski" z Weyermanna stanowił blisko 80% i przy rozlewie ładnie było czuć wyraźną, ale nienachalną wędzonkę. Degustacja najwcześniej w przyszły weekend więc więcej powiedzieć nic nie mogę.
  6. Jakby co, to jaki jest plan B? Plener, czy zapraszasz do siebie?
  7. Przecież SPA też brzmi dobrze. Wręcz wyśmienicie bym rzekł. Aż na samą myśl człowiek chciałby rozsiąść się wygodnie i zrelaksować przy szklanicy piwa.
  8. No ale tu właśnie o to chodzi by było pół na pół podstawowego i karmelowego. Karmelowego czerwonego tak góra 0,4-0,5kg bym sypnął, reszta karmel 30 lub Carapils. Z tą pszenicą to fajny pomysł, ale ja jednak bym się zdecydował na jakieś czyste drożdże i szedł w stronę harcerskiego american wheata, zwłaszcza, że chmiele nowofalowe chcesz użyć. Goryczka 30IBU będzie na granicy, u mnie 40IBU z początku zabijało. Trochę sypnij na goryczkę, reszta na 5-0' i na cichą.
  9. Tym razem już powinno się udać dotrzeć Nie wierz w ani jedno słowo, to zwykłe plotki, pomówienia i oszczer... Aaaa! Że niby dobrego... Ojtam, ojtam, czasem się zdarzy coś zdatnego do picia uwarzyć.
  10. A co chcesz przez to osiągnąć? Jakoś zupełnie mnie ten dodatek w roggenbierze nie przekonuje, już szybciej w jakimś stoucie, czy porterze bym widział.
  11. No ludzie! Saszetka kilkanaście złotych kosztuje... Jeszcze zrozumiałbym jeśli już prawie 48h od zadania, drożdże nie wystartowały i na gwałt jest potrzeba, a w lodówce nie ma zapasu. No ale takie coś? Są chyba jakieś granice.
  12. To w takim układzie w ogóle nie będzie problemu ze zrobieniem imprezy zamkniętej i spijaniem piwa własnej produkcji
  13. Widzę, że może i warki mniejsze, za to tempo spore, a receptury niezwykle ciekawe. Aż szkoda, że bliżej Łodzi nie mieszkam.
  14. Rano rozlew Grodzisza, żelatyna spisała się świetnie i był bardzo klarowny. Mam tylko nadzieję, że nie będzie problemu z nagazowaniem, zwłaszcza, że sypnąłem trochę mniej cukru niż początkowo planowałem ze względu na obniżenie temperatury. A w południe kolejna warka na zakończenie "cyklu pszenno-żytniego". O ile zazwyczaj z wymyśleniem nazwy warki jakoś nie ma problemu, a czasem nawet pojawia się zanim znajdę miejsce dla piwa w harmonogramie warzenia i opracuje recepturę, tak tym razem jakoś zupełnie nie miałem weny. Aż tu nagle podczas warzenia mnie olśniło! #33 Pomroczność pszenna - Dunkelweizen 13°Blg Na podstawie receptury zgody Data: 2014-05-10 Surowce: 33,3% - Pszeniczny, Best Malz - 1,50kg 22,2% - Pszeniczny ciemny, Best Malz - 1,00kg 33,3% - Monachijski II, Best Malz - 1,50kg 4,4% - Karmelowy 150 Strzegom - 0,20kg 3,3% - Aromatic Bestmalz - 0,15kg 3,3% - Karmelowy 600, Strzegom - 0,15kg Lubelski Selekt, granulat 2013, 4,5% - 25g Drożdże Mauribrew Weiss Zacieranie: Ilość wody: 14l - 1:31 44°C - wrzucenie słodów 44-45°C (ferulikowa) - 30' 52°C (białkowa) - 10' (+1l wrzątku podczas podrzewania) 62°C (maltozowa) - 37' (+1l wrzątku podczas podrzewania) 72°C (dekstrynująca) - 37' 78°C - mashout 5' Wysładzanie: wysładzanie ciągłe do uzyskania 25-26l o ekstrakcie pewnie w okolicach 12°Blg Gotowanie: 70' 60' - Lubelski Selekt - 25g Temperatura zadania drożdży: 19°C Burzliwa: 2 tygodnie, temperatura 19-20,5°C (ostatnie kilka dni nawet do 22°C) Cicha: - OG: 13°Blg / 1,053 SG FG: 4,5°Blg / 1,018 SG Objętość: 22l Rozlew: 2014-05-24 Refermentacja: 160g glukozy Uwagi: Czas pracy 7h Wysładzanie trochę się przytykało, kilka razy trzeba było zamieszać by dalej zaczęło lecieć. Podczas warzenia odbyły się testy nowej zabawki - refraktometru (tu podziękowania dla bajkera!). Muszę powiedzieć, że to całkiem zacne i przydatne narzędzie. W końcu będę mógł lepiej kontrolować wysładzanie i zamiast wysładzać do objętości wysładzać do jakiejś granicznej wartości ekstraktu (zwłaszcza, że wygląda na to, że wysładzam zbyt dużo) i potem dolać wody. Uzyskałem 20l o ekstrakcie 14,25°Blg, więc trochę rozcieńczyłem Osadów niewiele, trochę powyżej litra EDIT 2014-05-24: Rozlane! Odfermentowanie stosunkowo płytkie, bo tylko do 4,5°Blg (nie zmieniło się przez blisko tydzień), czyli tak jak się mniej więcej spodziewałem. Jak na razie w smaku szału nie ma. Goździków raczej brak, estrów trochę, ale jakoś tak mało pszeniczniakowe w charakterze. Pewnie karmelowy 600 musi się jeszcze trochę ułożyć. EDIT 2014-06-26: ... i kamieni kupa... jak to się teraz na salonach mówi. Miesiąc od rozlewu a tu nagazowanie, które można by uznać za idealne, tylko gdyby mieć do czynienia z rasowym, wsypiarskim bitterem. Piany też ledwo co. Szkoda, bo w smaku jest całkiem OK (jak już się karmelowy ciemny trochę ułożył). Sam nie wiem o co chodzi. Najprawdopodobniej nieprawidłowo wytarowałem wagę, lub bateria się kończy i zaczyna bzdury pokazywać. Jutro przygotuję trochę syropu i pododaję do połowy butelek, może jeszcze będzie do uratowania. EDIT 2014-07-27: Dodanie syropu za wiele nie pomogło. Piana i nagazowanie się pojawia, ale niewiele więcej niż w butelkach, których nie "poprawiałem" Jeśli oceniać pod kątem stylu to jest tragedia. Goździków brak, banany jeśli w ogóle to bardzo słabe, jak już to bardziej w stronę gumy balonowej (chyba uciekła mi temperatura jak już solidnie ruszyła fermentacja), za dużo charakterystycznego aromatu strzegomskiego karmelowego 600... ALE... jeśli oceniać jako bezstylowca to nawet w sumie daje radę. Przyjemna słodowość, chlebowość monacha i sporo słodyczy daje całkiem smaczne piwo. Moja mama stała się jego fanką i bez kilku kolejnych butelek nawet nie miałbym się po co zjawiać na niedzielnym obiedzie u rodziców
  15. Na jakiej podstawie piszesz, że nie wyklucza? Czy jest to oficjalna wykładnia PSPD (na którą cały czas czekam, bo jak na razie nikt nie odniósł się do hipotetycznych, lecz w sumie całkiem realnych sytuacji)? Punkty 2-3 wymagają podjęcia współpracy z podmiotami gospodarczymi i promocją piwa. Jak na razie z toku dyskusji można odnieść wrażenie, że celem wprowadzenia tego punktu regulaminu była ochrona biednej, niezdającej sobie sprawy z podejmowanego ryzyka GŻ i obrona jej przed wrednym, brzydkim piwowarem domowym, który tylko czeka by wywinąć jakiś numer i mieliby czelność wygrać w kilku konkursach piw domowych. Konkursach, które w końcu też są organizowane przez (lub pod patronatem) PSPD.
  16. Zła sława ekstraktów wynika głównie z tego, że są używane przez początkujących, którzy popełniają mnóstwo błędów, zwłaszcza podczas fermentacji. Z ekstraktów, na dobrych drożdżach, przy prawidłowo przeprowadzonej fermentacji, można spokojnie dobre piwa uwarzyć.
  17. Skoro już wszystko udowodnione, wszystkie wątpliwości rozwiane, a wszyscy oszczerczo atakujący Pana i pański biznes zostali zmiażdżeni siłą pańskich argumentów, nie pozostaje mi nic innego jak ukorzyć się przed Panem, posypać głowę popiołem, podziękować za pouczającą wymianę zdań i życzyć dalszych sukcesów w komunikacji z klientami.
  18. Skoro zapis pojawił się w regulaminie to właśnie po to by GŻ mogła go użyć. Sformułowanie "zobowiązuje się do niepodejmowania współpracy w tym okresie z innymi podmiotami gospodarczymi w celu reklamy lub promocji piwa bez uprzedniej zgody Grupy Żywiec." jest przeraźliwie niejasne i może być baaaardzo pojemne. Przy odrobinie złej woli ze strony GŻ zapis ten może być źródłem bardzo wielu problemów dla zwycięzcy. Tak się zastanawiam... Co by było gdyby GCha zdobył np Janek Szała z Grodziskim (bo w sumie dlaczego by nie miał wystartować z uwarzonym w domu piwem). Czy musiałby potem przez rok ubiegać się o zgodę by warzyć piwa w Szałpiwie? Czy zwycięzca - aktywny piwny bloger miałby prawo podjąć współpracę z agencją reklamową/PR obsługującą konkurencję dla GŻ i umieścić na blogu wpis sponsorowany, czy np recenzję przesłanego mu w celach marketingowych piwa? Jeśli nadinterpretujemy to niech organizator przedstawi oficjalną wykładnię tego punktu regulaminu rozwiewając wątpliwości.
  19. Jak to się ma do wcześniejszego stwierdzenia: Skoro wena testował inne drożdże, niż te które oferujecie, to co te testy niby mają udowodnić?
  20. Jak to gdzie? Attenuation w opisie szczepów. Najwidoczniej mam trudności. Tylko, że należy pamiętać, że jeśli potencjalny klient ma problem ze znalezieniem informacji to nie jest to problem klienta, a sprzedawcy. W "Sklepie Firmowym Producenta" (domena z .com.pl) tych informacji brak.
  21. Ściągam, czytam i widzę informację o flokulacji, sedymentacji, stopniu odfermentowania, stosunkowo dokładny opis profilu piwa dla fermentacji w różnych temperaturach i gęstościach początkowych. Kupując do testów ich drożdże dokładnie wiedziałem czego się po nich spodziewać. Wchodzę na stronę Gozdawy, klikam na losowo wybrane drożdże i mam jedynie zdawkowy opis, temperaturę pracy i tolerancję na alkohol. Informacji o flokulacji, choćby opisowej jakoś się doszukać nie mogę. W zasadzie zupełnie nie wiem czego mógłbym się po danych drożdżach spodziewać. Co nie zmienia faktu, że zupełnie nie rozumiem jaki jest cel w reklamie przez dyskredytowanie innych producentów. Jak już inni pisali - porównywać się trzeba z najlepszymi i dowodzić, że własny produkt jest jeszcze lepszy, a nie równać w dół. Z przykrością muszę przyznać, że niestety to widać. Public relations też bardzo, bardzo kuleje... A szkoda bo zapotrzebowanie i zainteresowanie jest, czego dowodzi wiele pytań i uwag w tym i okolicznych wątkach. Pytań i uwag (nawet jeśli czasem ich forma nie jest do końca była właściwa), które świadczą o tym, że użytkownikom tego forum najzwyczajniej w świecie zależy na tym by powstała polska konkurencja, by był większy wybór na rynku suchych drożdży. Niestety, jeśli wszelkie krytyczne uwagi odbiera się jako atak na firmę i na siebie osobiście, dyskutuje się z pozycji oblężonej twierdzy, to efekt jest jaki jest. Nawet jeśli zdarzy się Panu odpowiedzieć merytorycznie to ginie to pomiędzy uszczypliwościami i atakami na innych użytkowników. Niestety skutecznie zniechęcając do zakupów i testowania.
  22. Na stronie Mangrove Jacków jest do ściągnięcia PDF z charakterystykami. Zupełnie nie rozumiem takiego podejścia, ale ja to może głupi jestem. To już lepszym rozwiązaniem byłoby otwarcie powiedzieć, że nie zamierza Pan odpowiedzieć bo nie posiada pan tych informacji / nie może ich podać / po prostu nie chce podać bo nie (*niepotrzebne skreślić). Szkoda, że zamiast konkretów i rozwiania nasuwających się wątpliwości u potencjalnych klientów znowu są osobiste wycieczki i złośliwości. Opierając swój marketing na strategii "jesteśmy troszeczkę lepsi od tych najgorszych na rynku, a w ogóle to jak się coś nie podoba to jesteś głupim hejterem" pozostaje tylko życzyć powodzenia...
  23. Wszystko wskazuje na to, że 18tego będzie pasować.
  24. KosciaK

    INFEKCJE

    A jaki jest sens przelewania na cichą na parę (w sensie poniżej tygodnia) dni? W tym czasie nie zdąży się wyklarować po zmętnieniu wywołanym przelewaniem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.