Skocz do zawartości

KosciaK

Members
  • Postów

    1 189
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez KosciaK

  1. U Palmera znajdziesz trochę wzorów i obliczeń. Ale lepiej jest po prostu użyć jakiegoś softu - Beersmith, QBrew, Brewtarget, Brewtoad, czy choćby arkusz Toolkit Piwowara z plikowni na forum.
  2. KosciaK

    INFEKCJE

    Mówisz o 20-30 dniach fermentacji? Niby dlaczego 3-4 tygodnie fermentacji miałyby w czymkolwiek przeszkadzać. Jeśli do wiadra się niepotrzebnie nie zaglądało to spokojnie może stać.
  3. Niedobrze... Jak zbyt długo jest dobrze to w końcu musi pojawić się jakiś problem. W warkach #22 Wincenty Smok i #24 Miś Uszatek pojawił się problem z gushingiem, po otwarciu pół butelki potrafi uciec... Najgorsze, że za bardzo nie wiem co może być przyczyną. O ile w przypadku Saisona (który też cierpi na tą przypadłość) to najprawdopodobniej problem z niedofermentowaniem i/lub zbyt dużą ilością surowca do refermentacji, tak tutaj raczej bym to wykluczył. Najgorsze, że problem zaczyna się pojawiać dopiero kilka miesięcy od rozlewu. Więc jeśli to problem z dzikimi drożdżami i przenoszę jakieś cholerstwo przy rozlewie (infekcja przenoszona przez fermentor służący do rozlewu, lub zaworek grawitacyjny) to za 2-3 miesiące będę miał problem z kolejnymi piwami. No ale wtedy w #26 LVM Stout już powinny pojawiać się pierwsze oznaki problemu, choćby lekkie podnoszenie się piany po odkapslowaniu, a tu jak na razie nic niepokojącego się nie dzieje. Jeszcze do głowy przychodzą mi butelki. Chyba dopiero gdzieś w okolicach grudnia/stycznia baczniej zacząłem się przyglądać tym, które wielokrotnie były używana i zacząłem intensywnie pozbywać się wszelkich nalotów drożdżowych na dnie i ściankach. Wężyki igielitowe zmieniane co 2-3 miesiące, zaworek grawitacyjny też pójdzie do wymiany. Jedynym pocieszeniem jest, że może to być "primary gushing" i winnym mógłby być zainfekowany Pale Ale Maris Otter użyty w obu problematycznych warkach.
  4. Whirlpool, odczekać 15-20 minut, zdekantować znad osadu i po kłopocie. A nie jakieś zabawy z filtrami, pieluchami, czy innymi poszewkami, tylko po to by w efekcie uzyskać może z półtorej butelki piwa więcej.
  5. W bitterze? Przy tej ilości najprawdopodobniej zdominuje smak piwa.
  6. Przy obliczaniu ilości surowca do refermentacji jest całkowicie obojętne czy odfermentowało głęboko, czy płytko. Ważne tylko by odfermentowało do końca.
  7. Porównywarka twierdzi, że nadal dostępne w TB i CP.
  8. Zapewne nie kanalizacji (zapach jak z kratki ściekowej w ubikacji), a siarkowodoru (zapach trochę jak wody lecznicze typu zuber). To są dwie zupełnie różne sprawy, pachną w zupełnie inny sposób. Wiele szczepów podczas fermentacji może walić siarką, zwłaszcza podczas fermentacji w dolnym zakresie temperatur, czy w warunkach stresowych. Nie ma co wąchać i się tym przejmować, przejdzie z czasem.
  9. Czekać. Gdyby po miesiącu było nienagazowane to można by się niepokoić, a tak to czekać.
  10. Niestety szklana kula mi się rozbiła... Jaki czas od rozlewu? W jakiej temperaturze przechowywane? Ile środka do refermentacji na jaką objętość piwa (i w jakiej temperaturze)?
  11. Ale jak technicznie filtrujesz i wysładzasz? Bo rozumiem, że nie masz kranika za pomocą którego mógłbyś kontrolować przepływ? Może ściśnięcie wężyka?
  12. To produkt sezonowy, pojawia się w Lidlach może raz w roku w ramach akcji promocyjnej i tyle.
  13. To się fachowo nazywa fermentacja. Nie podałeś jaka była temperatura zadania drożdży (do jakiej temperatury schłodziłeś brzeczkę), bo może temperatura fermentacji była o wiele wyższa niż ci się wydaje. Ja bym zostawił na 7-10 dni, a jeśli chcesz rozlewać bez cichej to nawet dłużej.
  14. Nie, jedynie w celu reklamy Grandchampiona. Inna sprawa, że pod znakiem zapytania stoi udział w innych konkursach, gdzie nagrodą jest uwarzenie piwa w browarze. No bo co jeśli się przez przypadek (lub nawet specjalnie) wygra, a GŻ nie wyrazi zgody? EDIT: W sumie to wygrana w Birofilii może skutecznie zamknąć na rok możliwość otwarcia własnego browaru, czy też komercyjnego warzenia na zasadach kontraktowych.
  15. To łapanie ostrości daje lekko psychodeliczny efekt. No i musisz trochę jeszcze popracować nad nagraniami. Polecam pooglądać czołówkę polskiego piwnego vloggerstwa. Zdecydowanie za mało "eeeee" i "yyyy" by można było mówić o profesjonalnym podejściu do piwnych recenzji. Bardzo przepraszam, po prostu nie mogłem się powstrzymać A tak bardziej serio to smaka mi zrobiliście i coraz bardziej się zastanawiam nad dołączeniem IPA na EKG do kolejnej brytyjskiej serii.
  16. Jesteś pewien bo sprawdziłeś to osobiście na kilku(nastu) warkach i opisujesz swoje doświadczenia, czy jesteś pewien bo wyczytałeś coś na forum i tak ci się wydaje?
  17. Również dla IRA po wrzuceniu do Beersmitha wydajność wychodzi bliska 100%, czyli maksymalnej teoretycznej ilość cukrów jakie można by było ze słodu wyciągnąć. Licząc polskim sposobem z toolkitu piwowara to już wydajność 65% jest całkiem dobra, a 70% to już dużo. Krótko mówiąc podejrzanie wysoka wartość. Coś prawdopodobnie jest nie tak z pomiarem gęstości, wagą surowców, albo objętością otrzymanej brzeczki.
  18. O ile mi wiadomo wystarczy użyć po prostu ciepłej wody, a nie wrzątku, by przygotować roztwór nadwęglanu sodu. No i też wydaje mi się, że wydajność wychodzi podejrzanie wysoka.
  19. Spruce beer morii był bardzo dobry.
  20. Żytnie wędzone - 21,5l Grodziskie - 19l Razem - 11 356l
  21. No to jeszcze parę słów o nowym termometrze. Jak już pisałem Ikeowski zupełnie zwariował. Nawet jeśli wyprażanie w piekarniku by pomogło nie miałbym pewności czy wskazania są prawidłowe i czy nie zacznie znowu wariować w połowie zacierania. Trzeba więc było poszukać czegoś innego. Po długim namyśle zdecydowałem się jednak na TFA LT-101. Dzisiaj odbył się chrzest bojowy, więc mogę już zrobić małe porównanie: Wady Krótsza sonda Cichy alarm, więc łatwo nie usłyszeć gdy siedzi się w innym pokoju i coś gra w tle Niezbyt wygodny sposób ustawiania alarmów, jest tylko przycisk zwiększający docelową temperaturę o 0,1 lub 1°C Kabel, który nie wiadomo czy jest odporny na wysoką temperaturę Nie można odłączyć kabla z sondą, co jest przydatne gdy poplączemy kable Zalety Sonda wydaje się bardziej solidna, zatopiona w plastiku, więc nic nie powinno przeciekać i zamakać Szerszy zakres pomiaru, więc będzie można go użyć przy przygotowywaniu syropów kandyzowanych Wyższa częstotliwość pomiaru temperatury, brak nagłych skoków wynikających z błędnego pomiaru co w Ikeowym się zdarzało Większa dokładność - 0,1°C, więc lepiej widać czy temperatura wzrasta, czy spada i jak szybko. Mam cichą nadzieję, że poprawność wyników też jest co najmniej zadowalająca Możliwość ustawienia alarmu zarówno dla temperatury wzrastającej i spadającej Cichy alarm (tak, wiem że przed chwilą uznałem to za wadę) - jeśli się włączy np w wyniku wyjęcia sondy z zacieru to tak bardzo nie denerwuje, w dodatku wystarczy nacisnąć przycisk by go uciszyć Jak na razie jestem bardzo zadowolony, mam nadzieję, że długo mi będzie służyć.
  22. Z samego rana rozlew żytniego wędzonego, a w okolicach południa zabrałem się do przygotowań do pierwszych upałów. Bo cóż może być lepszego od lekkiego, sesyjnego piwa jakim jest Grodziskie. Ciekaw jestem jak wyjdzie, o ile A'la Grodziskie PINTY smakowało mi bardzo, tak już ich wersja bardziej tru (ta na samym wędzonym pszenicznym, nie chce mi się szukać czy to 2.0, czy 3.0) już nie aż tak bardzo, trochę takie puste było. Będzie to ostatnia warka na Wyeastach 1007, następny w kolejce Dunkelweizen, mały eksperyment, a potem już chyba poleci seria belgów. #32 Grodzisz - Grodziskie 7,7°Blg Data: 2014-04-26 Surowce: 78,4% - Pszeniczny wędzony, Weyermann - 2,00kg 11,8% - Pilzneński, Bruntal - 0,30 9,8% - Pszeniczy, Bestmalz - 0,25kg Lubelski Selekt, granulat 2013, 4,5% - 50g Drożdże Wyeast 1007 German Ale (około 0,3l rzadkiej gęstwy) Zacieranie: Ilość wody: 7l - 1:3 40°C - wrzucenie słodów 38°C (zakwaszająca) - 35' 52°C (białkowa) - 10' (dolany ~1l wrzątku przy podgrzewaniu) 62°C (maltozowa) - 27' (dolany ~1l wrzątku przy podgrzewaniu) 72°C (dekstrynująca) - 40' (dolany ~1l wrzątku przy podgrzewaniu) 78°C - mashout Wysładzanie: wysładzanie na raty (bo z ciągłym się nie udało... 3 dolewania i mieszanie) do uzyskania 21-22l o ekstrakcie pewnie w okolicach 8°Blg Gotowanie: 70' 60' - Lubelski Selekt - 40g 15' - Lubelski Selekt - 10g + mech irlandzki Temperatura zadania drożdży: 18°C Burzliwa: 2 tygodnie, temperatura 18-19→17→10-11°C Cicha: - OG: 7,7°Blg / 1,032 SG FG: 2°Blg / 1,008 SG Objętość: 19l Rozlew: 2014-04-10 Refermentacja: 130g glukozy Uwagi: Czas pracy 6h' Mimo, że sumarycznie wysładzanie nie trwało jakoś szczególnie długo (coś koło 1h20') to była to droga przez mękę... Podejrzewam, że problemem nie była nawet taka ilość słodu pszenicznego (choć trzeba przyznać, że złoże miało tendencję do zbijania się w klejącą breję), co bardzo płytkie złoże. Co spuściłem jakieś 5l filtratu przytykało się, trzeba było zalać większą ilością wody, zamieszać, odczekać i znowu spuszczać ile się uda. Mimo obaw (filtrat nie był jakoś super klarowny) po dekantacji brzeczka była całkiem klarowna. Po dekantacji do fermentora uzyskałem 16,5l brzeczki o ekstrakcie 9°Blg, dolałem 2,5l wody z Lidla. Wydajność tragicznie niska, pewnie to efekt wysładzania na raty i przytykania się... W garze zostało aż 2,5l osadów, głównie białkowych. Przy piwach o tak niskim ekstrakcie przydałby się refraktometr by na bieżąco mierzyć filtrat i brzeczkę. Nowy termometr sprawdził się bardzo dobrze, a może nawet znakomicie, ale o tym za chwilę w kolejnym poście. EDIT 2014-05-06: Żelatyna poszła w ruch! Działając zgodnie z postem scoobiego do 220ml wrzątku dolałem trochę zimnej wody, potem przez kilka minut mieszałem aż żelatyna się rozpuściła i chlust do fermentora (bez przelewania na cichą), trochę wymieszałem z wierzchu. Teraz będę się starał zbić temperaturę jak najbliżej i w piątek lub sobotę rozlew. EDIT 2014-05-10: Udało się zbić temperaturę do 10-11°C Zielone piwo przy rozlewie bardzo klarowne, skutków ubocznych żelatyny nie widać, ani nie czuć, więc chyba spisała się na medal. Nie byłem pewien ile cukru sypać po schłodzeniu, dla bezpieczeństwa sypnąłem mniej niż początkowo planowałem, a piwo poszło do butelek grubościennych. Jak na razie zapowiada się całkiem dobrze! Już się nie mogę doczekać aż się nagazuje. EDIT 2014-05-20: Nie wytrzymałem i po ledwo 2 tygodniach przystąpiłem do degustacji. Nagazowanie jeszcze niezbyt wysokie, ale to nieważne, już teraz jest po prostu mega! Wędzoność plus stosunkowo silna goryczka, lekkość a zarazem brak uczucia wodnistości. Jest bardzo dobrze, zdecydowanie lepiej niż w przypadku PINTY EDIT 2014-07-27: Ależ to jest dobre! Lekkie, orzeźwiające, pełne smaku. Idealne do szybkiego wyżłopania po przyjściu do domu w upalny dzień, czy też od tak, po prostu do obiadu. Do stylu podchodziłem dosyć sceptycznie, wręcz zastanawiałem się czy w ogóle warzyć, a efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Coś czuję, że Grodzisz stanie się u mnie obowiązkową pozycją na lato.
  23. Udało się w końcu dokurować, więc tym razem nic nie powinno przeszkodzić w dotarciu na kolejne spotkanie. W majówkę może być ciężko, może w niedzielę 4tego byłbym w stanie, ale ciężko powiedzieć, czy coś nie wyskoczy. Kolejne weekendy na ten moment jak najbardziej mi pasują, jeśli chodzi o miejsce to się dostosuję. EDIT: Nie wiem jak będzie z weekendem 17-18.05
  24. Wolne od chemii, oczywiście jeśli nie liczyć zawartych tych wszystkich estrów, fenoli, aldehydów octowych, zizomeryzowanych alfakwasów, by wymienić tylko kilka i nie wspominając o nadwęglanie sodu, pirosiarczanie potasu, czy sodzie kaustycznej używanej przy produkcji...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.