-
Postów
990 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Nowości
Receptury medalowe
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Blogi
Wydarzenia
Sklep
Collections
Giełda
Mapa piwowarów
Treść opublikowana przez kordas
-
I jak piwo smakowało po "odleżeniu swojego"? Też ostatnio robiłem piwo z wędzoną śliwką, też 15.5, zeszło do podobnego poziomu, tylko śliwki było mniej i jak na razie jest w miarę ok, wędzonka nie zabija, samej śliwki też na razie raczej nie czuć. Zostało mi jeszcze 500g śliwki i zastanawiałem się właśnie nad wersją bardziej "ikstrim", ale po efekcie jaki dało 250g mam spore obawy czy nie będzie zbyt kompotowo-wędzone.
-
Ostatnio w kilku warkach miałem pewną przypadłość i zastanawiam się, czy to była jakaś infekcja, czy drożdże były już przemęczone, czy to może efekt rozkładu drobin osadu gorącego, którego nagromadziło się trochę w gęstwie po ok 6 warkach, a jakoś nie chciało mi się przemywać specjalnie gęstwy po US-05... jakoś tak nie mogłem znaleźć czasu i chęci. Problem zobaczyłem przy jednym z piw, które otworzyłem by sprawdzić czy już się nagazowało. Otwieram piwo, jest słodko, amerykańsko i jakaś niepokojąca nuta, po przelaniu do szkła niepokojąca nuta zmienia się w aromat siarkowy - jajeczko, trochę w kierunku kibla i podobne aromaty. Lecę do lodówki powąchać gęstwę, bo w planach jeszcze kilka piw na tych drożdżach, a drożdże pachną miło, lekko owocowo. Myślę więc trafiona butelka. Historia powtarza się jeszcze przy okazji kolejnych warek. Ostatnia warka na tych drożdżach - po rozlaniu biorę fermentor do mycia, najpierw piękny zapach chmielu, a po ruszeniu drożdży znów ten nieprzyjemny zapach... Butelka jednego ze świeżo nagazowanych piw - śmierdzi. Przejąłem się, bo już samo wylanie jednej warki by mnie bolało, a co dopiero 5 (w tym, żyto które się "cudownie filtrowało"). Piwa nie miały żadnych innych oznak, które by sugerowały infekcję. Jak na solidnie chmielone na zimno oraz z mniejszym lub większym udziałem pszenicy to były klarowne, żadnych dziwnych smaków, filmów w butelce lub fermentorze, nic. Piwa więc zostawiłem. Piwa w piwnicy się lepiej wyklarowały i... jak ręką odjął. Brak jajka, kibla i innych pyszności, piwa smakują normalnie, jednak wszystkie nalewam tak, aby osad pozostał w butelce, bo same drożdże mają tutaj jakiś nieprzyjemny posmak. Specjalnie postanowiłem nie czyścić sprzętu, ani trochę dokładniej niż wcześniej, aby sprawdzić czy to jakieś zakażenie. Miałem akurat mocno przeterminowane w3942, więc nie byłoby mi ich strasznie szkoda. Piwo na tym samym sprzęcie, specjalnie nisko chmielone bez istotnego dodatku chmielu na aromat, bez pszenicy. Wyszło bez obcych posmaków idealnie klarowne. Z czystej ciekawości rozkminiam co to było.
-
Czas niedługo zbadać, czy ja coś pieprzę w arkuszach i BT, bo o ile dobierałem zasyp na oko, to różnice ekstraktów między założonym, a tym co osiągam były w miarę niewielkie 1-2 stopnie. Od dnia, gdy wszystko staram się planować w arkuszach lub BT rozbieżności są spore i tak jeśli otrzymam zakładany ekstrakt, to piwa jest np. o 6 litrów więcej, albo piwa jest tyle ile miało być, tylko zamiast 15blg mam 18,5-19blg, mimo iż celowo kończyłem wysładzać przy 7Blg, a później dodawałem wody by zachować w garze określoną ilość brzeczki, żeby mi się stan faktyczny z wyliczeniami BT zgadzał .
-
40# Czekoladowy eksperyment v1.2 Stout kawowy 09.01.2015 drożdże FM 13 Irlandzkie Ciemności gęstwa 16,2Blg Słody: Jasny Optima 3,2kg Monachijski Optima 300g Czekoladowy Strzegom 400 - 300g płatki owsiane - 340g karmel jasny optima 300g Pszenica prażona 1000EBC Optima - 400g Laktoza 300g "zaprawka" 250ml rumu, 50g kakao + pocięta laska wanilii do lodówki na tydzień. Zacieranie podstawa - 12,5L wody kranówka wysładzanie wodą RO z kranówą 2/5 67C ->65C - 50' podgrzewanie ok.15min 74C i do filtracji mała przerwa, wiadro bez izolacji i niezamknięte, jak wróciłem temp. spadła do 69C, więc starałem się wysładzać wodą o temp. ok 80C Chmielenie: 18g Pilgrim - 75' po 5g Fuggles+EKG - 25' +300g laktozy Fuggles 14g + 10g EKG - 5' Temperatura zadania drożdży ok 17-18, wróciłem z piwa po północy i zanim zadałem drożdże zapomniałem zapisać i kolejnego dnia z pamięci wpisałem. Napowietrzanie tylko przez rozchlapywanie wężykiem, za to do wiadra poszło sporo gęstwy, ok 350ml Temperatura fermentacji 17-18. Objętość brzeczki 26,5L 17.01 - zlanie na cichą, 4,5Blg, obj. 24,8L dodałem "zaprawkę" i chyba eksperyment znów nieudany. przez pierwsze dni mieszałem słoikiem, później stał spokojnie. Raz, że niepokoiła mnie pianka na brzegach słoika, a dwa że cała zawartość zbiła się w bryłę, która za cholerę nie chciała wylecieć ze słoika, w końcu zrezygnowałem, wydłubałem kakaowego gluta ze słoika i wywaliłem. Będzie zwykły stout na własne spożycie. 21.01 Zachęcony opisem kawowego piwka u Serpiente postanowiłem na szybko zmienić koncepcję i nie poprzestawać na nieudanym czekoladowcu i zmienić go w kawowca . 200g świeżej kawy Brazil Santos scr.19 (wypalana 19.01, całe ziarno) wrzuciłem do piekarnika, temp. 170C na 15', bezpośrednio z piekarnika wszystko wsypałem do wiadra. Syknęło, zapachniało i się dalej przegryza. 26.01 - Parapetowy "kold kresz" 30.01 - Rozlew. 80g cukru trzcinowego nierafinowanego dry demerara w 800ml wody. Objętość końcowa, ok. 25L, Gęstość końcowa: 4Blg Wrażenia: Przy rozlewie - świetny zapach kawy, intensywny. W smaku również obecna kawa, zdziwiłem się, że prawie wszystko udało się z ziaren wyciągnąć, przegryzione ziarna były prawie bez smaku. Trochę czuć kwaskowość z ciemnych słodów, zobaczymy jak będzie to grało jak piwo dojrzeje.
-
36# Stout wędzony ze śliwką 20 XII 2014 15,5Blg Drożdże - (chyba) Irlandzkie Ciemności FM Słody Jasny Optima 4,1kg Monach Optima 510g Płatki żytnie 250g Płatki owsiane 250g Karmelowy Strzegom 600 - 120g Karmel jasny Optima - 200g Karmel aromamaltz IREKS - 150g Czekoladowy 400 strzegom - 250g dodane po przeniesieniu do filtracji: jęczmień prażony Optima 300g Słód barwiący Optima 150g Na cichą poszło 250g śliwek wędzonych (susz wigilijny) wygotowanych przez ok. 5 min pod przykrywką i całość poszła do fermentora. Zajebiście smakowały po cichej, żałuję że spróbowałem dopiero ostatniej, która się jakoś przykleiła do dna fermentora Zacieranie: 68C - 40' 76C - po osiągnięciu temp. przeniesienie do filtracji. Chmielenie: na początek wrzenia 2 duże papryczki Fatali Red, ususzone 15g Pilgrim - 60' 15g Pilgrim - 45' 15g sybilla - 30' 5 sybilla+15g Fuggles + 85g kakao odtłuszczone wawel Drożdże zadane w 16C, standardowe napowietrzanie brzeczki poprzez chlapanie wężykiem, a później zabawa z mikserem, aż piana podejdzie pod wieko. 22,5L temp fermentacji 17-19C, po ustaniu burzliwej lekkie podgrzanie przy grzejniku do ok. 23C na dwa dni. Na początku cichej 6.5 Blg, finalnego Blg zapomniałem zapisać, chyba coś ok. 5, nie pamiętam dokładnie, ale wydawało mi się, że trochę wysokie. przed rozlewem piwo 3 dni spędziło na parapecie w niskich temp. 17.01 - pierwsza degustacja. Piwo wyszło ok, choć musi się jeszcze ułożyć. Pierwsza degustacja miała dać odpowiedź na dwa pytania: czy kakao nie zabiło piany i czy czuć wędzonkę ze śliwek. 1. Piana jest świetna. 2. Wędzonka jest wyczuwalna lekko w aromacie i mocno w smaku, taka ogniskowa. Nawet przyjemna. Wyczuwalna też taka charakterystyczna kwaskowość, która mi się kojarzy z niektórymi wędzonkami.
-
37# BIPA, 24 XII 2014, 15,8Blg drożdże Wyeast 3942 Pierwsza próba zastosowania filtra RO, woda do zacierania 2/3 RO/kranówa. Skład: Słód jasny Optima 5,1kg Monachijski Optima 900g Karmel jasny Optima 100g Zacieranie: wsypane słody do gara, po wymieszaniu temp. trochę za niska 65st. w ciągu 3 minut podgrzane do 67C. 67C - 45' 76C i prosto na filtrację. Część zacieru się lekko przegrzała do lekko ponad 80. Szybkie wymieszanie i dodatek (na oko) 1l wody spowodowały, że po chwili temp ustabilizowała się w całym zaciesze do 76. Chmielenie: Rakau+Wakatu po 40g do zacierania 15g Topaz do brzeczki przedniej 15g Topaz 65' 18g kolendry indyjskiej 5' 03.01 - po 40g Wakatu i Rakau. Miał to być eksperyment, jak wygląda chmielenie na zimno, faktycznie na zimno, więc fermentor poszedł na parapet. Cel - sprawdzić, czy da radę połączyć chmielenie na zimno z klarowaniem przy wykorzystaniu niskich temp., a co za tym idzie skrócenie całego procesu o kilka dni. 07.01 butelkowanie. 100g syropu cukrowego (1L), po jego dodatku otrzymałem 22,5L piwa. Od razu widać, że eksperyment z chmieleniem na bardzo zimno nie wyszedł. Po otwarciu fermentora nie bucha jakikolwiek chmielowy zapach. Natomiast pozostałe w wiadrze chmieliny, gdy już się ogrzały pachniały nawet intensywnie i przyjemnie, czyli nie oddały "całego dobra piwu". Być może trzeba dłużej chmielić w temp. bliskich zeru, ale wtedy procesu nie skracamy, więc odpuszczam sobie eksperyment. Fermentacja w temp. 20-21C, pod koniec burzliwej lekkie mieszanie fementorem i podgrzewanie (postawienie obok grzejnika i ustawianie tak temp. grzania, aby przyklejony termometr wskazywał po kilku godzinach upragnioną temp.), gdy fermentacja zaczęła przebiegać spokojniej, a temp. fermentacji spadać. Powolne podgrzewanie do temp. 24-25, które była utrzymywana przez 3 dni. Fermentacja cicha w temp 17-18C, na ostatnie 3 dni przed rozlewem piwo wystawione na parapet, temp. otoczenia wahała się od ok -2 do +4. Degustacja przeprowadzona w zeszłym tygodniu, rezultat - porażka. Piwo słabe w aromacie, lekko czuć zapach w stylu brzoskwinia-morela, a i to jest raczej wynik pracy drożdży. Najgorsza jest podła goryczka, zalegająca, nieprzyjemna. Jak nic się poprawi to jak zacznie mi brakować miejsca w piwnicy to wszystkie butelki pójdą w kibel. Jak na razie najgorsza warka. 18.01 Degustacja Kolor jasnomiedziany, nieprzejrzyste, jednak bez farfocli. Piana skromna, szybko redukuje się do drobnego kożuszka, oblepia szkło. Z butelki czuć jedynie słód monach-karmel. Ze szkła lekko owocowe, piwo trochę za zimne ale coś w klimatach brzoskwinia-marakuja. Wysycenie niskie, goryczka mocna i niezbyt przyjemna, zalega trochę mniej niż ostatnio. Pite małymi łyczkami jest odrobinę lepsze, ale dalej słabe. Zmętnienie i goryczka sugeruje, że w końcu udało mi się dorobić pierwszej infekcji Tak więc powoli trzeba wybierać butelki z piwnicy i niech piwo płynie kanałami. Szkoda, bo któryś z w pisów na amerykańskich forach zachęcił mnie do spróbowania mieszanki Wakatu - Rakau, może kiedyś zrobimy drugie podejście.
-
Rtęciowy, laboratoryjny, prezencik, z którego się bardzo cieszę. Dzięki niemu wiem, że alkoholowy przekłamywał mi odczyty o 2 stopnie, na szczęście coś się stało i część cieczy została na samym szczycie termometru i od teraz wskazuje dobrze.
-
Też tak uważam, ale gdzieś wyczytałem że własnie Belma była jako single hop trzymana 7 dni. Generalnie trzymam chmiele właśnie 3-5 dni max. Trochę wyjazdów służbowych mi się szyjuje w tygodniu więc od tego będzie zależało ile dni potrzymam Jakiś miesiąc temu robiłem piwo chmielone Belmą na zimno. Poszło 65g na zimno (ok. 21L) w dwóch porcjach i poza tym, że jestem zawiedziony słabą intensywnością zapachu to niczego złego nie stwierdzono (poza tym, że jakoś bez pomyślunku syrop cukrowy zrobiłem dla objętości przed oddzieleniem chmielin i piwo wyszło trochę przegazowane). a czy masz te "słynne" truskawki w aromacie? Ja właśnie dla nich dałem Belmę. I to jest właśnie dziwne, bo mam i nie mam. Po chmieleniu na zimno filtrowałem przez skarpetę, odrobinę mieszałem fermentorem, aby wymieszać syrop... jednak widać za słabo, bo w butelkach mam różny poziom nagazowania. W tych przegazowanych truskawki nie czuję wcale, w smaku i aromacie jest wyczuwalne głównie liczi. Natomiast w butelkach o w miarę normalnym nagazowaniu czuć lekką nutę truskawkową, albo jakiegoś podobnego owocu, ale jest to bardzo słabo wyczuwalne. Gdzieś czytałem, że podobno te truskawki stają się bardziej wyczuwalne z czasem. Zobaczymy.
- 237 odpowiedzi
-
- fermentacja
- ciemne
- (i 5 więcej)
-
Też tak uważam, ale gdzieś wyczytałem że własnie Belma była jako single hop trzymana 7 dni. Generalnie trzymam chmiele właśnie 3-5 dni max. Trochę wyjazdów służbowych mi się szyjuje w tygodniu więc od tego będzie zależało ile dni potrzymam Jakiś miesiąc temu robiłem piwo chmielone Belmą na zimno. Poszło 65g na zimno (ok. 21L) w dwóch porcjach i poza tym, że jestem zawiedziony słabą intensywnością zapachu to niczego złego nie stwierdzono (poza tym, że jakoś bez pomyślunku syrop cukrowy zrobiłem dla objętości przed oddzieleniem chmielin i piwo wyszło trochę przegazowane).
- 237 odpowiedzi
-
- fermentacja
- ciemne
- (i 5 więcej)
-
OSTRY DYŻUR - wątek TYLKO dla potrzebujących pilnej pomocy !
kordas odpowiedział(a) na coder temat w Wsparcie piwowarskie
Drożdży będzie mało. Teoretycznie powinieneś mieć 285mld komórek drożdżowych, a w paczce masz ok 70mld. Piwo może być estrowe, albo mieć problem z dofermentowaniem, ale możesz mieć też szczęście i wszystko będzie w miarę ok. Chyba raz zrobiłem taki underpitching, tyle że starą gęstwą, która nie ruszyła i musiałem po dwóch dniach dorzucić to co miałem czyli jedną saszetkę s-04 albo us-05, już nie pamiętam. Piwo wyszło ok, tylko z tego co pamiętam to opornie kończyło fermentację. Jeśli masz możliwość szybko załatwić jakieś drożdże/gęstwę to bym się jeszcze wstrzymał, ale jeśli masz czekać np. do poniedziałku to spróbowałbym albo po prostu uwodnić drożdże, brzeczkę solidnie napowietrzyć i zadać drożdże, albo bym rozcieńczył piwo do niższego ekstraktu, albo pobrał część brzeczki, rozcieńczył lekko i spróbował rozruszać uwodnione drożdże na tej partii robiąc mini starter. -
Piwny depozyt - Szczecin - Elysium
kordas odpowiedział(a) na bimbelt temat w Degustacje piw domowych
Zapach owoców pewnie wziął się od dodania Tradycyjnej Kawy Maltańskiej, którą przywiozłem z wakacji Kawy naprawdę sporo użyłem, ale ciągle brakowało "kawowości" piwu... Dodałem pod koniec gotowania sporo + na cicha jeszcze więcej Dzięki za recenzje i opinie Ten zapach owocowy mnie zastanawiał, kojarzył mi się raczej z mocniejszymi piwami, na pierwszy niuch na świeży nos kojarzyło mi się z cięższymi piwami - np. porter bałtycki i taka śliwka w czekoladzie, później aromat był już trochę inny, ale też mi się kojarzył w kierunku śliwki. Może kwaskowość też wzięła się z kawy, bo to podobny posmak, jaki dają niektóre kawy. Jak dla mnie kawa tam jest, bo po zamieszaniu czuć aromat kawowy, tylko jak piwo stało spokojnie to wybijał się inny zapach na pierwszy plan. -
Piwny depozyt - Szczecin - Elysium
kordas odpowiedział(a) na bimbelt temat w Degustacje piw domowych
Coffee Stout - Browar Świdwin ładna beżowa piana, drobnopęcherzykowa, oblepia szkło, po jakichś 2-3 min. pozostała cienka warstwa na całej powierzchni. Wysycenie, jak na stout, średnie, w normie. Pije się przyjemnie. Kawa wyczuwalna w aromacie, ale raczej po zamieszaniu, przykrywana przez zapach owocowy, chyba śliwka, suszona śliwka. Chyba też lekko palony, albo to dalej kawa. W smaku czekolada gorzka, albo raczej kakao, chyba trochę paloności, pozostaje po połknięciu taki lekki posmak kawowy w ustach. Dość wyraźnie wyczuwalny kwaskowy posmak od ciemnych słodów. Ogólnie niezłe piwo, ale jak dla mnie przydało by się trochę więcej kawy w aromacie. Po zamieszaniu zapach jest dość kawowy, ale bez tego słabo wyczuwalny. Albo ja jestem dzisiaj bardziej wrażliwy na smak kwaśny, albo mogłoby być trochę mniej kwaśne. -
38# Lager, Gra przypadków, 26 XII 2014 Piwo zacierane w wodzie RO z kranówą 1:1 Zasyp: 5,04kg - mieszanka pilzneńskiego i pale ale z Optimy, po zakończeniu worka z pilzneńskim złapałem worek z PA. Myślałem, że już wszystkie worki 5kg z PA wyszły, a tu psikus. Proporcje nieznane, ale raczej z przewagę PA. ok. 550g - Monachijski z Optimy, nie wiadomo ile dokładnie, bo w naczyniu było już trochę słodu, wagę wytarowałem, a przy sypaniu przekroczyłem maks. obciążenie wagi i nie wiem ile ostatecznie wsypałem. 100g - Karmel jasny Optima... i żeby tu także nie uniknąć porażki, to zniknęło mi oznaczenie z worka, a kartę z atestami wywaliłem tydzień wcześniej i nie pamiętam, jaki to był słód I czy II. Zacieranie: 56C - 12 min podgrzewanie ok. 15min 67C - 50' podgrzewanie 15min 76C - i od razu do filtracji wysładzanie 25L wody Chmielenie: czas gotowania ok 90' 15g Topaz - brzeczka przednia 70' -Topaz 10g 20' - Smaragd+Saphir po 10g 10' - Smaragd+Saphir po 10g 0' -Smaragd+Saphir po 10g po 25g Sparagd i Saphir na cichą Ekstrakt 14Blg, obj. 26L Fermentacja: Drożdże FM Bohemska Rapsodia drożdże zadane do brzeczki w temp. 22C, ze startera 0,5l wytrząsanego 2 dni Fermentor od razu przeniesiony do piwnicy, gdzie panuje stabilna temp. 7-8C 04.02 - Chmiele na cichą 10.02 - Rozlew z dodatkiem 120g cukru Gęstość końcowa 3,5blg 01.05 - Piana biała, drobnopęcherzykowa, oblepia szkło, piwo koloru złotego, może ciemnego słota. Lekko zamglone. Wysycenie przeciętnego lagera, główne skrzypce gra smak chmielu oraz goryczka, słodowy smak praktycznie niewyczuwalny. Lekko kwaskowe, jakiś cytrusowy posmak.Goryczka dość wyraźnie zaznaczona, pozostająca, ale niezalegająca, z lekką nutą cytrusową - raczej w kierunku skórki cytrynowej. W aromacie lekko kwiatowe z nutą cytrusową i jakimś słodkim owocem, ale aromat jest delikatny.
-
Uzupełnij profil o miasto, może ktoś w okolicy ma gęstwę, którą mógłby Cię poratować. Przy dolniakach schodzę do piwnicy dopiero po 2-3 dniach od zadania, bo po co się niepotrzebnie martwić?
-
W sumie żaden ale wygodniejszy byłby taki IR, chociażby ze względu na brak konieczności sterylizacji przed pomiarem, chociaż na chama mógłbym i to obejść, bo gdybym zrobił jakąś zawieszkę to mógłbym go zostawić w garze na okres chłodzenia (zwłaszcza, że wydaje mi się, że rtęciowy by się nawet zmieścił pod pokrywą. Tak naprawdę to chyba jest to tylko kwestia wygody i tego, że faceci czasami lubią mieć swoje "gadżety" , a taki IR by miał też dodatkowe zastosowanie w domu.
-
Piwny depozyt - Szczecin - Elysium
kordas odpowiedział(a) na bimbelt temat w Degustacje piw domowych
21 Rye IPA - anonimowe Widziałem, że ktoś brał to piwo, więc jako ostrzeżenie - miej szkło lub ścierkę pod ręką, od otwarcia butelki masz 5 sekund na decyzję co wybierasz Piwo przegazowane. Piana jak na przegazowane piwo całkiem ładna, przewaga drobnych pęcherzyków, oblepia szkło. Z butelki wyczuwalny przyjemny aromat cytrusowy i chyba lekka nuta białego wina... albo sobie dopowiadam widząc chmiele . Piwo mętne, nieprzejrzyste, w środku pływają jakieś farfocle - domyślam się, że to efekt chmielenia na zimno i problemu z filtracją chmielin. Kolor (akurat mam słabe oświetlenie) coś w stylu mosiądzu, przy czym w trakcie picia zmienia się, gdyż powoli osad zaczyna osiadać i robią się dwie warstwy piwa różniące się nieco barwą. Zapach średniointensywny, głównie tropikalne owoce, słodko i przebija się przez niego "coś" czego nie potrafię zidentyfikować. W smaku lekko czuć jakiś owoc, cytrus , goryczka zaczyna się obiecująco, ale szybko zaczyna być nieprzyjemna, zbyt intensywna, zalegająca, męcząca i przypomina raczej tą, którą kojarzę z cykorii nie z chmielu. Raczej nie wyczuwam "żytniej faktury". Może jakiś lepszy sensoryk z większym doświadczeniem coś więcej doradzi, Nie wiem czy coś poszło nie tak podczas produkcji, czy coś "weszło do piwa" i wywołało te niekorzystne zmiany. -
Do innych celów też by mi się przydał, ale to tak raczej przy okazji, ale chyba na razie szkoda mi 99zł, może gdyby się nie sprzedał i jakieś sztuki pozostały na wyprzedaży to bym się skusił. Upierdliwe jest dla mnie m.in. mierzenie temp. brzeczki przy chłodzeniu, a do takiego celu urządzenie nie musi być super dokładne. W wypadu mierzenia temp. fermentacji mógłbym sobie zrobić kilka testów i spróbować sprawdzić o ile się urządzonko lubi mylić w interesującym mnie zakresie temp.
-
Żywiec jest droższy i ma dłuższą nazwę? @Memłon Jeśli nie jesteś w stanie wyczuć różnicy to może prościej i korzystniej będzie od razu zamówić tańsze piwo? A na pewno jest możliwe podpięcie tańszego piwa, w końcu konsument nie widzi co jest podpięte.
-
Przeglądając gazetkę z lidla znalazłem coś takiego http://www.lidl.pl/p...Detail&id=27887 zastanawia mnie czy ktoś z was używał może czegoś podobnego dla celów piwowarskich? nie chodzi mi nawet o ten konkretny model tylko o termometr IR w ogóle. Zdaję sobie sprawę, że do pewnych pomiarów się on nie nadaje wcale, np. przy zacieraniu, gdyż mierzy temp jedynie na powierzchni. Myślałem jednak o zastosowaniu np. do pomiaru temp. fermentacji (teoretycznie jest to dokładniejsze i wygodniejsze w zastosowaniu niż termometry naklejane na fermentor), albo przybliżonej temp. brzeczki w trakcie chłodzenia. Zastanawia mnie też, czy w wypadku przeźroczystych fermentorów pomiar będzie wskazywał temp. tworzywa czy jest w stanie pokazać temp. samej cieczy wewnątrz. Czy uważacie, że taki gadżet ma jakikolwiek sens? czy lepiej przestać kombinować i przy okazji najbliższych zakupów zamówić 5-6 naklejanych termometrów, aby mieć oklejone wszystkie fementory? PS. Próbowałem trochę czytać na ten temat u amerykanów, jednak na forach szybko rozpoczynał sie offtop i na szybko nie udało mi się znaleźć interesujących opinii, które byłyby w jakiś sposób uzasadnione.
-
Zrobiłem jedno piwo na tym chmielu i jak dla mnie jest taki sobie. Na warkę ok. 20L zużyłem prawie całą paczkę, chmiel poszedł na koniec gotowania i większość na chmielenie na zimno - z tego co pamiętam w dwóch porcjach. Po chmieleniu na zimno przy zlewaniu przez skarpetę lekko mieszałem fermentorem, ale widać nie cały cukier się równomiernie rozprowadził, dotatkowo dałem za dużo cukru, ponieważ przed wyliczeniem ilości potrzebnego cukru wziąłem pod uwagę ilość piwa przed oddzieleniu drożdży i chmielu. W związku z tym część butelek jest przegazowana, a część nagazowana delikatnie mocniej niż planowałem. W butelkach przegazowanych aromat jest lekko wyczuwalny i trudno go zidentyfikować, za to w smaku wyczuwalne jest głównie liczi i może jakiś ledwo wyczuwalny owoc. W butelkac o normalnym nagazowaniu aromat także jest słaby, ale daje się wyczuć lekką truskawkę w aromacie i delikatną nutę truskawki w smaku oraz jakieś zółte owoce, może melon. Opisy na hopsdirect nastrajały optymistycznie, natomiast efekt jak dla mnie średni.
-
Za jakieś 2 tygodnie będę zbierał gęstwę z Mangrove Jack M84 oraz z FM 30 Bohemska Rapsodia. Przez kilka najbliższych tygodni co weekend powinienem mieć też gęstwę po FM 13 Irlandzkie Ciemności. Preferowałbym raczej osobisty odbiór, ale w razie czego możliwa także wysyłka.
-
Mam jeszcze jeden zestaw który wymaga tak niskich temperatur i nie wiem czy warto ryzykować. Czekać znowu rok też mi się nie widz bo co zostanie ze słodów i drożdży Sam już nie wiem... Możesz próbować dodatkowo chłodzić fermentor, ale masz też drożdże dolnej fermentacji, dla których wg producenta 10st. jest dolna granicą (np. M84), więc zakładam że w tej temperaturze powinny fermentować dość czysto. Sprawdź jakie masz drożdże i staraj się dopasować warunki jakimi dysponujesz do drożdży. W zeszłym roku drugie piwo, które chciałem lagerować na parapecie natrafiło na ocieplenie i zbyt długo nie stało w temp. bliskiej zeru. Oba piwa wyszły dobre, drugie było trochę mniej klarowne, ale przy okazji było też chmielone na zimno Perle, więc może to też być powód.
-
Nie napisałeś o jaką paprykę chodzi. http://www.homebrewtalk.com/f76/sarano-blonde-pepper-beer-226050/ Na pewno u amerykanów znajdziesz coś więcej.
-
Jak najbardziej. Ja w zeszłym roku robiłem dwa, albo trzy lagery w temp. piwnicowych, z tego co pamiętam to pierwsze dwa w okolicach 8 st., a ostatnie w ok. 10 st. i wszystkie wyszły dobre (może nie do końca, bo porter wyszedł przegazowany, ale to już nie wina temperatury była). Jak nie masz warunków do lagerowania to możesz sobie ten etap odpuścić i poleżakować w takiej temp., jaką jesteś w stanie zapewnić. Ja w zeszłym roku lagerowałem na parapecie, po zaizolowaniu fementora.
-
OSTRY DYŻUR - wątek TYLKO dla potrzebujących pilnej pomocy !
kordas odpowiedział(a) na coder temat w Wsparcie piwowarskie
Mierzyłem kilkukrotnie i już od 10 dni nie zeszło ani o 0,5 Blg Cukru nie dawałem w ogóle. Wrzucę nową pakę US-04, powinno zejść. Dzięki No to mam dwa pomysły: 1. Dla pewności możesz sprawdzić spławik - na roztworze wody z cukrem o tym samym Blg, na jakim fermentacja stanęła. Jeśli będziesz miał błąd, to może piwo już dofermentowało i nie ma się czym martwić, natomiast jeśli będziesz miał taki sam wynik to woda z cukrem się jeszcze może przydać... 2. Spróbuj pomieszać fermentorem, tak aby wzburzyć drożdże z dna i odstaw wiadro w cieplejsze miejsce. Jeśli to nie pomoże to możesz spróbować dodać odrobinę syropu cukrowego z pożywką dla drożdży - możesz też ostatecznie dodać świeżych drożdży. Możesz też sobie poczytać arty z BYO na temat zatrzymanej fermentacji i problemów z fermentacją "dużych piw": https://byo.com/stories/issue/item/3170-stuck-fermentations-techniques http://byo.com/hops/item/1882-fermenting-high-gravity-beers-techniques