Jump to content

Łachim

Members
  • Posts

    953
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Łachim

  1. Z informacji znalezionych w sieci wynika, że chyba jednak NaOH może mieć wpływ na PET, przynajmniej na trwałość: [źródło 1] [źródło 2]
  2. Ale tu masz pewną rację, tylko nie wiem, czy przemawiającą za Twoim stanowiskiem. Zdaje się, że w latach 2002-2011 (czyli też 20 lat temu) Pilsner Urquell był warzony (jak rozumiem na polski rynek) przez Kompanię Piwowarską w browarze w Tychach [źródło]. Tak że fajnie, że smakowało, ale najwyraźniej to se ne vrati A ta "sztuczność" to z jakiego konkretnie składnika?
  3. @Retersmoże napisz w tej sprawie do BJCP, bo się najwyraźniej nie znają, skoro podają te piwa jako jedne z najbardziej reprezentatywnych dla stylu Tak serio, jak się posłucha amerykańskich podcastów, to często oni się zachwycają po wycieczkach do Niemiec czy Czech nie tylko mini browarami rzemieślniczymi, ale też właśnie takimi typowymi przedstawicielami stylów takich jak czeski czy niemiecki pils. Zamiast pogrążać się w snobizmie pt. "jestem piwowarem domowym, koncerny złe" można czasem skorzystać z tego, że jedną z niezbyt wielu zalet naszego położenia geograficznego jest to, że mamy za sąsiadów dwie potęgi piwowarskie (nie umniejszając naszym browarom), a piwa, do których za oceanem się wzdycha u nas leżą w marketach, często nawet relatywnie świeże, po kilka zł. Nie mówię, że nie da się zrobić lagera lepiej, przynajmniej subiektywnie, ale z tym domowym lagerem 5/10 to rozumiem, że słaby żart (albo efekt Dunninga-Krugera?). Zrobiłem wiele lagerów, bardziej lub mniej udanych, ale na takie stwierdzenie bym się nie porwał, nawet jeśli nie pijam zwykle typowych koncerniaków (czy właściwie międzynarodowych jasnych lagerów).
  4. Możesz tak zrobić, to właściwie zmodyfikowane parti-gyle. Natomiast ja bym wysładzał wtedy na zasadzie batch sparge i dał trochę czasu, by ten słód oddał, co ma oddać. Ten słód nie wymaga zacierania?
  5. Wydaje mi się, że chodziło o fikcyjne dodanie czasu w kalkulatorze IBU
  6. Na zachodzie jak na zachodzie (choć pojawia się), bardziej chyba wschód - metoda od lat bardzo popularna w Australii ze względu na oszczędność wody. Jakoś im piwa ponoć wychodzą bez większych komplikacji, trzeba natomiast studzenie w ten sposób uwzględnić przy planowaniu goryczki.
  7. Ja mam 2 inkbirdy, jeden z wifi, drugi bez. Z wifi nie korzystam w ogóle do sterowania temperatury. Mają też ten plus, że są z 2 gniazdkami, do chłodzenia i grzania, więc przydają się też do kveików i saisonów. Oczywiście można ustawić opóźnienia, żeby nie zajechać lodówki. Kupowałem chyba z Amazona, taniej pewnie z ali.
  8. Jak jest zielone, to na pewno nie drożdże. Piwo niestety absolutnie do utylizacji.
  9. W taki sposób na pewno nie uszkodzisz drożdży. Ja nieraz napowietrzałem blenderem już po zadaniu drożdży i problemów też nie było, ale tu jakieś ryzyko już mogło być.
  10. Odfermentowanie pozorne, jeśli pomiary są prawidłowe, na poziomie ponad 90% jest bardzo wysokie. Jest ryzyko, że to może wynikać z infekcji.
  11. Wydaje mi się, że mimo że to jest poza normalnym zakresem pracy drożdży, w jakiejś części mogą przejeść cukier. Możesz to sprawdzić dodając do roztworu cukru w słoiku odrobinę gęstwy i zostawiając w lodówce na czas analogiczny jak cold crash, a potem sprawdzić, czy część przefermentowała. Nie jest to dokładny eksperyment, ale wydaje mi się, że będzie niezłym przybliżeniem tego, co się dzieje. Może warto dać syrop do kega i wymieszać całość w kegu, może z dodatkiem wit. C? Druga opcja to klarowanie, np. żelatyną. Inna możliwość to dropsy cukrowe.
  12. @WojtekGaaDObstaję przy swoim. OXI nieźle doczyszcza i pozwala odrywać resztki w trudno dostępnych miejscach, oczywiście nie jako jedyna metoda mycia, ale uzupełnienie. Z drugiej strony, do dezynfekcji są lepsze środki. OXI to jest metoda na 10 lat temu.
  13. Pytanie do czego, bo do dezynfekcji są lepsze środki. Nadwęglan sodu nadaje się do mycia.
  14. Z tego co kojarzę, niesłodowany owies zawiera więcej manganu, sprzyjającego utlenieniu. Osobiście do NEIPA nie używam płatków owsianych, ale przy zastosowaniu domowym i niedługim czasie przechowywania nie wiem, czy jest sens się przejmować.
  15. Raz zrobiłem taki eksperyment z ciekawości, odzyskałem drożdże A38 Juice, które u nas są praktycznie nie do dostania (chyba że się mylę - jeśli są gdzieś drożdże Imperial Yeast dajcie znać, chętnie wypróbuję). Starałem się dbać w najwyższym stopniu o reżim sanitarny (brzeczka sterylizowana w szybkowarze, sterylizacja i praca przy palniku etc.). Mimo to miałem wtedy podejrzenie infekcji, bo odfermentowały dość głęboko i miałem wrażenie (chwiejne) lekkich fenoli, ale mogłem to mylić z aromatami przyprawowymi z Fuggles (zrobiłem ordinary bittera). Wydaje mi się, że fenoli nie było, ale piwo było trochę pustawe. Ogólnie eksperyment był dość udany, ale mam kilka uwag. 1. drożdże w puszce będą generalnie tymi, które są najdłużej zawieszone w toni, tj. najsłabiej opadają. Wpływa to na m.in. odfermentowanie. Być może to, co brałem za infekcję było właśnie wynikiem tego niereprezentatywnego dla szczepu wyższego odfermentowania. 2. namnażane drożdże mogą być osłabione lub zmutowane - u mnie w trakcie fermentacji wyszła siarka, która jednak zniknęła 3. trzeba się liczyć z większym ryzykiem infekcji i potencjalnej porażki 4. trudno o powtarzalność i przewidywalność wyniku. Moim zdaniem zabawa warta rozważenia przy niedostępnych, rzadkich szczepach. Z drugiej strony przy obecnych cenach drożdży oszczędność jest duża. Edit: Widzę nawet, że pisałem o tym na bieżąco kilka postów wcześniej 😆
  16. Jesteś pewny termometru przy zacieraniu? Może zaniża temperaturę? Sprawdź go np. na wrzątku, jeśli zakres na to pozwala.
  17. Używałem raz, nie widzę jakiegoś powalającego efektu (o ile w ogóle, nie dzieliłem warki na pół, by robić porównanie), ale też użyłem jakichś resztek chmielu, który mógł już nie być najlepszej jakości. Mam kilka paczek kupionych na jakiejś wyprzedaży, wychodzę z założenia, że nie zaszkodzi.
  18. Oczywiście trzeba pamiętać przy moczeniu na zimno, że słód palony nie jest sterylny.
  19. 5% karmelu przy piwie 8-10 blg to będą IMHO homeopatyczne ilości, istotną kwestią jest to, jaki karmel się dobierze. Jeśli mają być herbatniki czy miód gryczany jako deskryptory, to tu też można podziałać słodami karmelowymi+dobra podstawa typu Maris Otter. Te nuty związane z pieczywem są w sam raz do dodatku słodu monachijskiego, ale używanego podobnie jak specjalny. W moim przekonaniu te szkockie ale to taki trochę słodowy odpowiednik bittera, do którego też się daje często około 10% karmelu - a przecież chodzi o to, żeby szkockie ale było nie tylko mniej chmielowe, ale też bardziej słodowe. Dlatego unikałbym jednego, mocnego słodu karmelowego, ale raczej kilka akcentów niż jeden mocniejszy. Co do płatków owsianych - raczej bym nie szedł w tym kierunku, smak wydaje mi się nieodpowiedni. Ewentualnie w takim piwie można się zastanowić nad niewielkim dodatkiem słodu żytniego dla zwiększenia treściwości, ale podobną funkcję pełnią słody karmelowe.
  20. @Piotr Ba na szkockie ale (Scottish ales) poszukaj przepisów Jamila Zainascheffa. Są na BYO za darmo, ewentualnie warto zainwestować w Brewing Classic Styles. Robiłem heavy wg jego przepisu (z tym że na FM12) i to jedno z moich bardziej udanych piw. Jamil używa brytyjskiego słodu pale (może być Maris Oster, Golden Promise lub inny), crystal 40, honey (trzeba raczej u nas podmienić), monachijskiego, crystal 120 i pale chocolate (ja używam z vikinga albo jakiegoś z brytyjskich, ale tu są spore różnice). W ogóle moim zdaniem nie ma sensu dawać palonego słodu. Jamil opisuje też wersję z karmelizacją, wtedy można postawić na słód pale i odrobinę palonego + długie gotowanie. Szybciej by pewnie poszło, gdyby od początku zrobić bardziej skoncentrowaną brzeczkę, a po karmelizacji ją rozcieńczyć, z tym że bez wielu prób trudno będzie trafić w punkt. Możesz spróbować połączyć te 2 metody, wtedy zmniejszyłbym ilość słodów specjalnych, a z części brzeczki zrobiłbym niemal syrop do ponownego zmieszania z resztą. Tego jednak nie próbowałem.
  21. Możesz sprawdzić pH piwa. Star San ma odczyn kwaśny, soda oczywiście zasadowy, ale wszystko zależy od ilości. Wpływ może być zauważalny. Chmielenie na zimno jeszcze podnosi pH, przez to może być taki odbiór piwa. Możesz (najpierw w szklance) spróbować skorygować pH np. kwasem mlekowym.
  22. @marek85Zdaje mi się, że nie do kupienia w UE, to są drożdże GMO. Na stronie Omega jest broszura z 2022, gdzie piszą o tym, że m.in. ten szczep jest na rynek US i Kanady.
  23. Warto zwrócić uwagę, że reakcje utleniania mogą przebiegać także bez tlenu - chemikiem nie jestem, ale chodzi o przepływ elektronów. Utlenieniu ponoć sprzyja też obecność niektórych jonów, np. żelaza, miedzi czy manganu, których nie jest łatwo uniknąć, bo znajdują się m.in. w chmielu. Słyszałem, że pomaga na to chmielenie zacieru, które stosuję przy IPA. Tu źródła na szybko: https://getollie.com/blog/mash-hopping https://www.facebook.com/scottjanish/posts/adding-some-mash-hops-to-a-triple-ipa-im-a-big-fan-of-mash-hopping-as-a-way-to-p/840504606318622/ Przy piwach wrażliwych na utlenienie stosuję chmielenie zacieru, a jeśli są chmielone na zimno, dodatkowo witaminę C (mimo fermentacji w zamkniętym kegu i beztlenowych transferów, bez rozlewania do butelek, ewentualnie z nalewarką przeciwciśnieniową). Chmielenie na zimno podnosi pH, więc zakładam, że wpływ witaminy C na smak zostanie ograniczony, chociaż ilości są mikroskopijne. Kiedyś jednak próbowałem dodać wit. C do piwa a la grodziskiego, przez pomyłkę dałem dwukrotnośc zalecanej dawki i przez kilka miesięcy można było wyczuć lekką, charakterystyczną kwaśność.
  24. Czy byłaby opcja na zastosowanie drutu ze stali nierdzewnej?
  25. Stawiam na utlenienie przy rozlewie. Czy problem ustępuje po fermentacji?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.