
lechu555
Members-
Postów
517 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Nowości
Receptury medalowe
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Blogi
Wydarzenia
Sklep
Collections
Giełda
Mapa piwowarów
Treść opublikowana przez lechu555
-
Rocznik 2021?
-
Co to za źródło ? Tylko dla wybranych czy każdy może ?
-
Pytanie jak ten hop rate jest liczony - tylko na aromat ? Prawdę powiedziawszy zdarzało mi się pić, już nie pamiętam dokładnie co (jakieś Hazy), z Nepomucena co to się chwalili hoprate 22g/l i o ile piwo było dobre i nic do niego nie miałem, to na pewno nie pachniało jakby wskazywać miała na to dawka chmielu, ani nawet silniej, ani nie trwalej niż przytoczony tutaj atak chmielu. Możliwe, że styl taki, ale nie znam się. Możliwe, że dlatego bo kupiłem to gdy kończyła im się data ważności bo normalnie nie zwróciłbym uwagi to piwo, a sposób przechowywania piw w dużych marketach to mam nadzieję, że jest na to specjalne miejsce w piekle. A wracając do pytania to jeżeli używałeś czegoś z amerykańców z roku 2021 (Simcoe, Mosaic, Cascade, Citra, Chinook) albo Galaxy 2021 to przyłączam się do chóru zawiedzonych, mam nadzieję, że coraz większego, coby niedowiarki zaczęły jednak się przekonywać, że coś tu jest nie tak z amerykańcami. Ja też już nawarzyłem piw z tymi chmielami, w dowolnej konfiguracji i proporcjach, ale zawsze z zachowaniem 8g/l i niestety to już kompletnie co innego niż jak odkupiłem kiedyś od kogoś tutaj z forum parę rocznych (bodaj) chmieli właśnie tych wymienionych z 2019. Tam aromat mistrzowski, pierwsze moje AIPA i chciałem dalej wejść w ten świat. Teraz aromat praktycznie tylko przy otwarciu kapsla, po nalaniu normalnie nie trzeba było się "przywąchiwać", żeby coś poczuć, smak sam wpadał w nos przy piciu, teraz to na siłę trzeba niuchać. Smak to już też nie ten rześko gorzki. Tak więc stoi mi teraz ze 100 butelek, które powoli rozpracuję z kolegami. Coś musi być na rzeczy bo i nawet w multitapach AIPY i APY już nie są takie intensywne. No, ale swoją drogą, te 50g co dałeś, zapewne na ok 20l to i tak byłoby mało. Wiem, że zaraz zejdą się specjaliści od dobrych rad z cyklu "to na pewno utlenienie", ale nie drodzy Panowie - to nie jest utlenienie, jestem Wam w stanie sprezentować 200g Galaxy 2021 i pokażcie mi jak tego nie utleniacie. Swoją drogą @Koora polecał Azzaccę bodaj z rocznika 2021 [edit: 2020 rocznik], że daje radę, więc jeszcze dam szansę, ale już na małej warce bo wystarczy już niedopitych piw w piwnicy.
-
Sitko jest absolutnie genialne! Mieliście racje. Dałem do niego trochę błota (u mnie z racji BIAB jest to zimny i gorący osad) i z sitka leci niemalże klarowna brzeczka. Trochę osadów przeszło, ale bez problemu idzie brzeczkę zlać z nad nich albo ściągnąć strzykawką. Tutaj trochę bujnęło mi się garnkiem i lekko osad się wzbił, ale zważając na to ile tego zostało w sitku to rewelacja! Wypróbowałem też przelewając przez nie chmiel na zimno i tutaj już trochę gorzej - chmielowy pył przepuszcza, ale można poczekać aż opadnie i zlać z nad niego jeśli ktoś chce odzyslać te pół litra. Wrzuciłem też zdjęcie ile osadów po fermentacji z 5kg słodów zacieranych metoda BIAB zostało mi w sitku po wrzuceniu nań wszystkiego z dna fermentora, odzyskując przy tym jeszcze 1,5l piwa, naprawdę bardzo spoko.
-
Ja bym podniósł drożdże na starterze ze starej fiolki. Pytanie co wtedy postanowisz zrobić z nową fiolką, zakładam, że jeszcze jedną warkę od razu. Co do gęstwy to kiedyś nie wierzyłem, ale faktycznie druga warka wyszła już wyraźnie gorsza od pierwszej, więc jak chcesz wycisnąć ze świeżej fiolki ile się da to ja bym dowalił duży starter i zrobił od razu np. 50l. A później gęstwę przetestowałbym na bardzo małej warce by sprawdzić co dadzą kolejne pokolenia drożdży. Co do nowej: dawałem prosto z fiolki do 20l 12blg i wszystko poszło cacy. U mnie drożdże dały rozkoszną zbożowość, chleb tostowy w smaku, bananów brak, goździki mocne w smaku, ale tylko do czasu nagazowania, potem się posprzątały w butelce i raczej trzeba by doszukiwać się ich głębiej.
-
Ja też mogę sobie zostać sędzią i udupić dowolne piwo, a dowolne puścić dalej - i kto mnie sprawdzi i wg jakich kryteriów, że nie miałem racji? To, że dla każdego próg odczuwania jest inny to właśnie tym bardziej powód by oceny dokonywało szersze grono ludzi (najlepiej piwowarów bo nie ma takiego co by mu się nie pojawiły jakieś wady przez tyle warek, więc coś tam potrafi nazwać), a ich niezależne spostrzeżenia, zostały uśrednione, podając np. ile osób wykryło diacetyl, aldehyd, typowe wady i ewentualnie wprowadzić skalę tychże. Właśnie dlatego, że piwo robi się by smakowało jak największej grupie do której się je kieruje, a nie do kolesia, nad którym nie ma żadnej kontroli. I nie ma to nic z robieniem piwa byle jakiego czy śmierdzącego jabłkiem.
-
Sędziowie Ci wszystko uwypuklą, to jedyny niezawodny test
-
Będę złośliwy, ale lubię czasem ? Istnieje też możliwość występowania choroby mózgu zwanej "syndrom sensoryka" zwany również "syndromem sędziego", objawia się on tym, że osobnik taki jest zdolny w dwóch identycznych próbkach wykazać dwie sprzeczne ze sobą cechy piwa oraz o własnym przekonaniu, że posiedli nadprzyrodzoną moc. W żopie byli i tam diacetyl też widzieli. Konkursy, w których sędziują ludzie, którzy w żaden sposób nie są przesiani przez całą serię testów trójkątnych, mających wykazać na ile są zdolni rozpoznać różniące się od pozostałych dwóch piwo, są o kant żopy potłuc, gdzie byli i tam też diacetyl znaleźli. Jeżeli już tak robimy to lepiej by to publika dostała próbki i oceniała, które piwo jest najlepsze bo o to tu chodzi, piwo robi się dla ludzi a nie dla "bogów" o nadprzyrodzonych mocach. Ale ani do przesiewu sędziów ani do oceny publiki nie dojdzie.
-
Kupie kilka browarków z przepisem.
lechu555 odpowiedział(a) na wluczykij temat w Piaskownica piwowarska
tak zamierzam -
Kupie kilka browarków z przepisem.
lechu555 odpowiedział(a) na wluczykij temat w Piaskownica piwowarska
Kiedyś też mi poleciłeś bretty na zepsute piwa. I nawet chętnie bym spróbował, ale jak zobaczyłem jakie są ceny tych drożdży to trochę się przeraziłem, a dostępność ich w Polsce również słaba, albo źle szukam. Oczywiście jak ktoś miałby gęstwę to chętnie bym spróbował, ale w dziale Oddam Gęstwę nie wiem czy w ostatnim dłuższym okresie czasu widziałem by ktoś takową posiadał. Co do chmielenia na zimno: czas to 3 dni w temperaturze ok 10 stopni. Najgorzej, że kupiłem Galaxy 2021 1kg i teraz będę musiał to wymęczyć powoli dając po trochu tu i ówdzie. Chętnie bym nawet komuś oddał część za darmo i niech mi pokaże, że da się z tego zrobić coś sensownego bo może naprawdę robię coś źle, chociaż nie wiem co to mogłoby być. -
Fermentis Saflager W-34/70
lechu555 odpowiedział(a) na Makaron temat w Charakterystyka szczepów drożdży
To trochę pocieszające bo wiosna idzie i garaż już nie taki chłodny by te 10 stopni utrzymać. Też spróbuję nie przejmować się aż tak temperaturą jaka tam jest, ale na początek spróbuję odpalić fermentację pod ciśnieniem w takich warunkach, potem spróbuję bardziej ryzykownych zachowań co to by się przekonać jal to z tym jest na prawdę. -
Kupie kilka browarków z przepisem.
lechu555 odpowiedział(a) na wluczykij temat w Piaskownica piwowarska
No z moimi bardzo złymi doświadczeniami z chmielami z 2021 roku okazuje się, że 8g/l na zimno citry, smicoe, mosaic, galaxy w dowolnych proporcjach daje piwo wyraźnie gorzkie, ale w nieprzyjemny sposób, nie wspomniając o śladowych aromatach, podczas gdy z roku 2019 było wyśmienite. To i tak dużo, a wiele razy jakikolwiek najmniejszy dodatek ludziom potrafił zamienić dobre piwo (gdyby już butelkować zamiast chmielić na zimno) w trawiaste, ściągające? No ale dobra, wiemy już , że autor dał to najpewniej wszystko na goryczkę. Wiem, że będę kontrowersyjny teraz, ale ja nieudane piwa wlewałem po parę sztuk (3-4l na 30l warkę) do chłodzącej się brzeczki (ok 70 stopni by ubić tamtejsze drożdże , a i alkohol by nie odparował. I tego na serio nie idzie wyczuć. Oczywiście trzeba by wlać to do piwa w jakiś sposób podobnego. W każdym razie ja bym nie wylewał nieudamych piw (poza może zakażonymi). Jeszcze nadejdze ich czas. -
Kupie kilka browarków z przepisem.
lechu555 odpowiedział(a) na wluczykij temat w Piaskownica piwowarska
Nie wiem jak to pierwsze, ale tego drugiego i trzeciego to bym nie skreślał. Z tym drugim to znaczy, że rzuciłeś wszystko na początek gotowania? Czy na chmielenie na zimno? Jeżeli na zimno to jeszcze się może ułożyć jak opadną resztki chmielu na dno. No i pytanie po jak długim czasie od zabutelkowania je próbowałeś. Z tym trzecim: to ocenianie smaku piwa w czasie butelkowania to wróżbiarstwo. Owszem, że pewne rzeczy można przewidzieć, ale piwo po odleżakowaniu potrafi przejść metamorfozę nie do poznania ,przyrównując je do takiego tuż przed butelkowaniem. Ile warek człowiek by wylał kierując się takim kryterium. Innymi słowy: jak dobre piwo rozgazujesz to nie będzie ono smakowało tak jak na etapie butelkowania. -
Oo!! to jest lepszy deksryptor, łuska. Ale ja w smaku to czuje. Używaj po trochu do warek, on dosyć latwo się przykrywa. Tak jak pisałem 50/50 pszenny z Bydgoszczy i pale ale też z Bydgoszy i wsi już nie ma kompletnie w smaku.
-
moim zdaniem allegro to chyba najlepsza opcja jeżeli masz jeszcze dodatkowo allegrosmarta. A sklepy to właściwie każde, które sprzedają słód, pamiętaj, żeby były śrutowane, jeśli nie masz śrutownika, a nie masz. No jedynie przestrzegałbym przed słodami ze słodowni Bydgoszcz, sprzedaje je jeden allegrowicz i ma zdecydowanie najtańsze słody z wszystkich tam oferowanych i nic do niego nie mam, ani do słodowni, ale z tymi słodami jest coś nie tak, albo precyzyjniej z partiami, które się temu sprzedającemu dostają: zwłaszcza z pale ale - piwa wychodzą z takim dziwnym wyraźnym posmakiem, który baaaardzo długo się układa w butelkach i klaruje (po roku znalazłem jeszcze dwie butelki i już go nie było). Ciężko mi go opisać, ale to taki bardzo zbożowy ostry smak, piwo wychodzi w opór wiejskie, ale niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu, myszowate (wiem, dziwny deskryptor). W zasypie 50/50 pale ale/pszeniczny tego już nie czuć i nie mam pojęcia o co biega. No a co do nie zrażania się - to na pewno zrobienie jakiegokolwiek piwa z ekstraktu i dobrych drożdży, z własnym chmieleniem z pewnością Cię nie zrazi, a pokaże, co można osiągnąć minimalnym nakładem pracy, a twierdzę, że dużo i praktycznie zawsze lepiej niż większość piw dostępnych w sklepach. Wiem, że zaraz zejdą się prawilniacy zacierania, ale jestem sobie w stanie wyobrazić problemy z zacieraniem pierwszy raz, w moim przypadku była do koszmarna filtracja i wysładzanie, i panika, żeby jakoś to uratować bo nie wiedzieć czemu już na tym etapie wmawiałem sobie, że cała warka poszła psu na budę bo jedna rzecz poszła nie tak jak opisywane jest to w internetach, że powinno pójść.
-
No dobra. Kupiliście mnie wstępnie tym pomysłem. Próbowałem filtra do moszczu i to była męka, owszem fajnie filtrowało i fajnie się zapychało co chwila. Widocznie sztuka to dobrać kompromisowo rozmiar oczek tak by filtrowało coś tam, ale też nie trwało to wieki i nie wiem jakie oczka są tutaj, ale chyba w końcu trafiliście. Jestem ciekaw czy osady przechodzące przez worek w filtracji w BIABie też to zatrzyma bo one jednak są mnie kluchowate i bardziej pyliste niż gorący osad.
-
BIAB, czyli warzenie w worku bez wysładzania - fotoreportaż
lechu555 odpowiedział(a) na scooby_brew temat w Artykuły i opracowania
@PioterParker89 Dołączę do chóru. Ja, po pierwsze, zacieram w większej objętości. Znając swoją wydajność doskonale wiem w jakiej objętości zacierać aby końcowo po gotowaniu mieć określoną ilość brzeczki o określonym BLG. I tak na 5 kg słodu podstawowego daję nawet i 7 litrów wody i nie wysładzam już bo praktycznie nie ma już czego, po prostu wyciskam do ostatniej kropli - no może nie ostatniej bo potem to już coś tam leci, ale nie chce mi się już walczyć o te 0.5l może. Potem tylko podczas gotowania zagęszczam brzeczkę odparowując wodę do określonej wartości. -
https://allegro.pl/oferta/nakretka-5-8-ball-lock-plyn-11984662003 proszę szzzz kurde, akurat jak kupiłem NaOH.... ale nic będzie dofermentorów, a jeżeli tabs daje radę to spróbuję najpierw tego. Aczkolwiek zmywarka też nie zawsze mi domywa zaschnięty brud. Ale wtedy magnesami wyczyszczę.
-
Jaki brewkit najbliżej Amber Żywe
lechu555 odpowiedział(a) na amator lagera temat w Piaskownica piwowarska
nareszcie ktoś chce kopiować coś co da się pić i dla niejednego było bramą wejściową do szerokiego świata piw, albo ratunkiem przed wypłatą gdy trzeba coś wypić, a nie ma za co. -
Fermentis Saflager W-34/70
lechu555 odpowiedział(a) na Makaron temat w Charakterystyka szczepów drożdży
Potwierdzam. Warka podzielona na pół, zadane dwiema gęstwami z różnych źródeł do brzeczki z ekstraktów. Zadane w stabilnych 10stopniach w podziemiu. Po trzech tygodniach zeszły z 12 do 3,5BLG więc jest git. Piwo na pewno nie jest czyste profilowo. Kwiatki, podobne bardzo do tych z rurki podczas fermentacji burzliwej, które zawsze chciałem zachować w ale'ach i nigdy się nie udawało, udało się teraz na tych drożdżach, chociaż tego nie planowałem oczywiście. Może to zasługa chmielu Izabella i Aroma Preta - w sumie 5g/l w whirpoolu. Trochę gładkości od diacetylu też da się wyczuć, na języku, w aromacie na szczęście nie ma. Mam wrażenie, że w tej kwiatowości gdzieś chowa się guma balonowa rodem z wysokotemperaturowego weizena (skąd w temperaturach dolnych takie efekty ?) Piwo nie jest złe, zapowiada się dobrze, ale na tę chwilę mało kto by powiedział, że to lager. Jeszcze poleży może z tydzień w fermentorze i butelkuje, może się wyleżakuje jakoś. A po tym eksperymencie to już w ogóle nie wiadomo jak powinno być z tymi drożdżami: https://brulosophy.com/2016/02/08/fermentation-temperature-pt-4-lager-yeast-saflager-3470-exbeeriment-results/ [EDYTA] kwiaty się zredukowały praktycznie dzień po przeniesieniu w temp pokojową. -
kiego grzyba zlewać, drożdżom nic nie będzie, a szybciej posprzątają cokolwiek tam mają do sprzątania chyba, że potrzebna Ci gęstwa
-
Jaki największy to nie wiem, ale ja robiłem już 7 kg słodu i reszta wody, sięgającej z centymetr mniej niż max objętość gara w 40l garze i dotychczas nic się nie stało jak postawiłem to na dwóch polach. Spokojnie tam było ze 40kg. Płyta elektroluxa, ale model to nie wiem gdzie napisali. Jedyne co mogę polecić to, żeby nie suwać tym garem po płycie bo jakiś taki złowrogi odgłos idzie jakby ziarenka piasku tarły o płytę.
-
Teraz rozumiem koncept, proste, a jednak człowiek nie wpadł, no w sumie, jeżeli ktoś ma możliwość zrobić większy starter i np. wie, że będzie potrzebował tych drożdży zanim będzie mógł zebrać gęstwę to rozwiązanie jest git. Kolejny plus to taki, że nawet jak gęstwa by się okazała kijowa to zawsze stoi w lodówce starter w zapasie. Trzeci plus to, że można sobie pozwolić by nie zbierać gęstwy bo mamy zapas i wrzucać od do tego samego fermentora chmiel na zimno i zredukować jedno przelanie. Edit: no i jeszcze scenariusz gdy nam fermentacja stanęła to zawsze ma się w pogotowiu zapas. nie przesadzajmy, dwumiesięcznej używałem kilka razy i obyło się bez żadnych problemów.
-
Chmielenie brzeczki wywarem z chmielu podczas fermentacji
lechu555 odpowiedział(a) na Szubieta temat w Piaskownica piwowarska
z herbatką mam dobre i złe doświadczenia w kwestii aromatu i nie bardzo wiem od czego to zależy. Złe to takie, że herbatka z Zuli nie wniosła nic do smaku ani aromatu, a dała ludwikową pianę. Innym razem polski Cascade dał w smaku brzoskwiniową soczkowość, ale z pianą to samo. Póki co zarzuciłem eksperyment, ale kiedyś do tego wrócę i na mikrowarkach porównam z chmieleniem na zimno czy to kwestia chmielu czy metody. A co do wsypania luzem do fermentora podczas fermentacji to jeżeli nie będziesz chciał odzyskiwać gęstwy (chociaż nawet i tak to by się dało) to wsyp chmiel spokojnie do fermentującego piwa Albo można lekko inaczej do tego podejść i zamiast czasem gotowania grać temperaturą i np. dla goryczki pogotować we wrzątku, a dla aromatu i smaku poczekać aż temperatura wody spadnie do ~80 stopni i wrzucić chmielu i mieszać robiąc de facto takiego whirpoola tylko, że w wodzie. Co do Lubelskiego - pełna zgoda. Nie wiem czy ten chmiel nadaje się na cokolwiek innego niż na lekką goryczkę albo na bycie jednym z wielu chmieli dodanych do warki. Przynajmniej z tego co kupowałem w sklepach. Może z innych źródeł się nadaje. No i też wypadało by autor uściślił co ma na myśli pod pojęciem smaku chmielowego. Bo możliwe, że ma na myśli goryczkę, która z racji gorzkości kojarzy się ze smakiem gorzkim, ale w piwowarstwie rozróżnia się jeszcze oddzielną kategorię smaku chmielowego, który, wiadomo, też gorzki to jednak każdy doskonale wie, że to jakościowo inna rzecz niż gorycz. Moim zdaniem to co nazywamy smakiem chmielowym i jest bardzo szeroko i tanio dostępne by sprawdzić co to ten smak chmielowy to np. Miłosław Pilzner (zielony). Tam jest chmielenie na zimno Styrianem Goldingiem i chyba w tej klasie cenowej jest to jedne z niewielu szerokodostępnych piw o SMAKU chmielu, a niekoniecznie goryczkowe. Może niech autor wątku poda przykład jakiegoś piwa, które jego zdaniem ma ten smak chmielowy to łatwiej będzie nam się domyślić co chcemy uzyskać. -
Najprawdopodobniej, że po prostu kiedyś o tym na forum przeczytałem i zapomniałem na długi czas bo mnie to wtedy nie dotyczyło , a teraz w głowie jawi mi się to jako mój autorski plan . Ale w sumie warto o tym wspomnieć skoro już przy magnesach jesteśmy, może akurat się komuś przyda.