Skocz do zawartości

Cezary Daniluk

Members
  • Postów

    431
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Cezary Daniluk

  1. Piszę jak jest na tą chwilę. Byłem na miejscu - stwierdziłem dość intensywne bulkanie, czyli drożdże podjęły pracę z oporami ale podjęły. Temperatura na nieogaconym fermentorze na zewnątrz 12,1 stopnia, po ogaceniu na szybkiegu tym co pod ręką było - polar, windstopper + 2 kurtki podskoczyła do 12,3 - podejrzewam że w środku pewnie z 13-14 stopni jest. Aha - drożdże zadawałem w ~25 może ciut wyżej, więc nim temperatura brzeczki 20l spadła wcześniej do ~11-12 stopni też to trochę czasu trwało. Oczywiście rozpaliłem znowu w kominku, już odpaliłem odpowiednio teamviewera i mam podgląd na temperaturę - cały czas jest na powierzchni 12,3. Pozdrawiam !
  2. Niestety to dopiero jutro wieczorem. Mam tylko nadzieję, że moje palenie podniosło temperaturę na tyle żeby burzliwa zaczęła być burzliwą, a nie smętnym bulkaniem Muszę napalić i ogacić kocem fermentor i tyle, nie będę przecież bujał się z nim z powrotem do domu
  3. Tak samo jak przy "bekaniu" jak CO2 pójdzie nosem. Tak go nie czuć. Jak fermentacja jest naprawdę burzliwa to na "niuch" czuć że tego CO2 jest sporo
  4. Niestety teamviewer coś mi się wyłożył, i nie jestem w stanie sprawdzić jaka tam jest temperatura aktualnie ... a jechać jeszcze raz dzisiaj nie chce mi się już ... myślę, że te 3 stopnie powinno spokojnie po napaleniu podskoczyć, potem znowu pomału będzie opadało w dół ...
  5. Właśnie, zatarłem wczoraj nie słabego Kolscha z zestawu z homebeer.pl - zadałem US-05, uwodnionymi i wywiozłem w czorty tam gdzie trzymam zabutelkowane warki. Wywiozłem wczoraj około 23 dzisiaj około 18 pojechałem zerknąć jak pracuje. I co się okazało - bulka ledwo-co, CO2 w tym co wylatuje z rurki nie czuć. Przykleiłem do fermentora czujkę od termometru elektronicznego i co się okazało - na powierzchni fermentora jest około 11 stopni (11,2). Oczywiście w miarę jak na dworzu będzie cieplej to i w środku też temperatura podskoczy. Rozpaliłem trochę w kominku doładowałem drwa, i mam nadzieję że o 2-3 może 4 stopnie podbiję temperaturę brzeczki I teraz najważniejsze - czy US-05 dadzą radę w takiej temperaturze ? jak tak to ile czasu im dać na swobodną fermentację nim sprawdzę czy przepracowały cukry ? czy przenieść gdzieś gdzie jest cieplej ?
  6. Zdjęcia moich wyrobów
  7. LP nic nie mówi, właśnie zacieram zestaw słodów jak z zestawu co podałem wcześniej właśnie idzie pierwsza przerwa
  8. Lagerowanie o ile pozwolą warunki temperaturowe, lodówki dedykowanej niestety nie posiadam chociaż posiadam takiego starego ruskiego saratova, aczkolwiek nie wiem cczy fermentor w to wejdzie, no i musiałbym to najpierw umyć i zdezynfekować, a na to czasu mi niestety brakuje tym razem znowu w sobotę będę miał miły dzień z wymianą łożyska w fordzie z przodu ... poprzednie wytrzymało niestety tylko 2 lata i jakieś 40kkm
  9. Dwie białe, cobym lepiej widział jak się klaruje i kiedy będę mógł pokazać na oczy znajomym
  10. Pozostałości po fermentacji po potraktowaniu gorącą wodą z prysznica wylałem do wanny i to był dopiero szok zapachowy a mogłem zostawić - żonka by sobie zrobiła w drożdżach kąpiel upiększającą ROTFL
  11. Imperialnego Kölscha? http://homebeer.pl/pl/piwo-domowe-nie-slaby-kolsch-14-blg.html takiego, a czy to imperialny będzie czy inny to nie wiem, wiem tylko że przefermentuję go US-05 a nie S-33 jak z zestawu.
  12. Zmierzyłem dzisiaj BLG po 10-11 dniach fermantacji spadło z około 12 do 1-2, więc stwierdziłem że nie ma co trzymać w fermetorze i poszło w butelki. LP stwierdziła przy rozlewie - że wygląda jak siki W smaku spoko, przypomina ciut królewskie (ale to stare jak świat królewskie jeszcze z Grzybowskiej - zawsze będę pamiętał ten smak). Goryczki na świeżym nie czuć nic a nic. Zasyp: 4,2kg pilzneńskiego i 1kg monachijskiego (oczywiście ze Strzegomia). Miało być 4kg pilzneńskiego, ale worki pokiełbasiłem i zasypałem większy worek co miał iść do Kolscha Chmielone było 20g marynki przez całe 70min, + 15g lubelskiego w 50min i jeszcze 15g lubelskiego w 60 minucie. Wareczki wyszło praktycznie równiutko 20l, a jak zawsze wody dolewałem "na oko" bo jak zawsze nie miałem czasu pozaznaczać na fermentorze gdzie jest 20 litrów Teraz z tydzień się nagazuje i do mojej prywatnej leżakowni jedzie Jak LP pozwoli to w weekend zatrę Kolsch'a 14BLG.
  13. Szósta bulka, a słody i chmiel na siódmą już leżą i czekają - Kolsch 14BLG będzie następny
  14. Dokładnie, widzę Kolega doszedł do tego samego co i ja - wzbraniałem się od zacierania, a po 1 warce nigdy więcej puchy już bulka w fermentorze polskie jasne ~12BLG pierwsze zacierane jasne
  15. Szósta warka, trzecia zacierana - wczoraj została popełniona. Zestaw słodów na polskie pełne 12BLG, wyszło chyba trochę więcej niż 20l coś pomiędzy 11 a 12BLG. US-05 już je fermentują w ~20 stopniach - tyle pokazuje czujka przyklejona przylepcem do ścianki fermentora
  16. Pierwsze polskie jasne pełne 12BLG gotuje się z chmielem :)

  17. Powiem tak, przepis mi się podoba, tylko musiałbym go zmodyfikować tak żeby wyszło z 18BLG, a tego to już ja nie potrafię jak na tą chwilę ...
  18. Wiem, jakby to było na US-05 to byłoby zupełnie co innego. Ostatnie piwko zrobiłem na S33 i niestety dość płytko odfermentowało, z 12,5 zeszło do 5 i nie chciało nic więcej ... więc poszło w butelki. Co do portera to zamierzam kupić zestaw słodów na porter 18BLG i podrasować go ostrością
  19. teraz mnie korci zrobienie portera z chilli tak mnie naszło po wypiciu grand imperial porter z chilli posmakował mi ot co
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.