Skocz do zawartości

OSTRY DYŻUR - wątek TYLKO dla potrzebujących pilnej pomocy !


coder

Rekomendowane odpowiedzi

ZACIERANIE Z PŁATKAMI OWSIANYMI

 

Pomocy! Własnie warzę piwo z dodatkiem płatków owsianych (moje pierwsze z płatakmi). Płatki najpierw kleikowałem - gotowałem w wodzie w stosunku 1:5 aż były miękkie.

Dodałem razem ze słodem do zacieru. Płatki stanowią około 5% w zasypie. 

Zacieranie trwa już ponad 2h, a mi ciągle wychodzi pozytywna próba skrobiowa... Temperatura zacierania - 65 st. C.

Czekać aż wyjdzie negatywna, czy po prostu wszystko wylać?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Paweł Grobelny napisał:

ZACIERANIE Z PŁATKAMI OWSIANYMI

 

Pomocy! Własnie warzę piwo z dodatkiem płatków owsianych (moje pierwsze z płatakmi). Płatki najpierw kleikowałem - gotowałem w wodzie w stosunku 1:5 aż były miękkie.

Dodałem razem ze słodem do zacieru. Płatki stanowią około 5% w zasypie. 

Zacieranie trwa już ponad 2h, a mi ciągle wychodzi pozytywna próba skrobiowa... Temperatura zacierania - 65 st. C.

Czekać aż wyjdzie negatywna, czy po prostu wszystko wylać?

 

@Paweł Grobelny upewnij się, że odbierasz do próby tylko czysty płyn. Próba jodowa wychodzi niemal zawsze pozytywna jeżeli masz mocno zanieczyszczoną drobinami brzeczkę. Płatki owsiane nie ułatwiają zadania. Po prostu zrób próbę na możliwie klarownym filtracie.

 

Sprawdź też czy termometr masz sprawny. Czasem sondę zalewa i wskazuje złe wartości. Wtedy przykładowo mogła CI uciec temperatura i ubiłeś enzymy. Po prostu dmuchanie na zimne. 

 

Nic więcej z rzeczy prawdopodobnych nie przychodzi mi do głowy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, DanielN napisał:

 

@Paweł Grobelny upewnij się, że odbierasz do próby tylko czysty płyn. Próba jodowa wychodzi niemal zawsze pozytywna jeżeli masz mocno zanieczyszczoną drobinami brzeczkę. Płatki owsiane nie ułatwiają zadania. Po prostu zrób próbę na możliwie klarownym filtracie.

 

Zrobiłem na najbardziej klarownym jaki udało mi sie pobrać - wciąż pozytywna. 

 

 

4 minuty temu, DanielN napisał:

Sprawdź też czy termometr masz sprawny. Czasem sondę zalewa i wskazuje złe wartości. Wtedy przykładowo mogła CI uciec temperatura i ubiłeś enzymy. 

Termometr mam wskazówkowy - taki na długim patyku :) Tam raczej woda nie ma czego, ani jak zalać. Działa prawidłowo. 

 

Teraz pytanie czy jeszcze czekać, czy założyć, że próba wychodzi pozytywna bo w zacierze pływają płatki owsiane?

Zacieram już prawie 2,5h. O tej godzinie planowałem już kończyć gotowanie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czołem,

 

dziś robiłem rozlew piwa do butelek i że zmęczenia zapomniałem zdezynfekować butelki - tylko je przepłukałem trochę wodą z kranu. Roztwór piro przyszykowałem i zapomniałem o nim. Zarabiałem, jak mi po rozlewie został w garnku. 

 

Co zrobić? Szybko przelać piwo z butelek do wiadra (zdezynfekowanego!), potem płukanie, dezynfekcja butelek, ponowne wsypanie cukru i rozlew? HELP!

Edytowane przez Marsallah
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Poza pasteryzacją to chyba już niewiele można zrobić, ale wtedy będzie problem z refermentacją. Jeżeli butelki były w miarę czyste przed rozlewem to ja bym po prostu liczył na łut szczęścia. Przefermentowane piwo na pewno jest mniej podatne na infekcje niż świeża brzeczka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Też bym już nic z tym nie robił. 
Zaraz na mnie gromy polecą ale ja butelek nie dezynfekuję za każdym razem. Robię to co 4/5 raz i do tej pory nic złego mi się nie przytrafiło. Oczywiście dbam żeby odstawione buteleczki czekały na napełnienie czyste :) przed rozlewem płukanie wodą i rozlew. Trochę warek już z mną i zero kłopotów jak na razie :)  Tylko nie krzyczcie za mocno ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, giekon napisał:

Też bym już nic z tym nie robił. 
Zaraz na mnie gromy polecą ale ja butelek nie dezynfekuję za każdym razem. Robię to co 4/5 raz i do tej pory nic złego mi się nie przytrafiło. Oczywiście dbam żeby odstawione buteleczki czekały na napełnienie czyste :) przed rozlewem płukanie wodą i rozlew. Trochę warek już z mną i zero kłopotów jak na razie :)  Tylko nie krzyczcie za mocno ?

 

Albo masz szczęście albo po prostu nie wyczuwasz infekcji... :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.08.2019 o 20:20, giekon napisał:

Też bym już nic z tym nie robił. 
Zaraz na mnie gromy polecą ale ja butelek nie dezynfekuję za każdym razem. Robię to co 4/5 raz i do tej pory nic złego mi się nie przytrafiło. Oczywiście dbam żeby odstawione buteleczki czekały na napełnienie czyste :) przed rozlewem płukanie wodą i rozlew. Trochę warek już z mną i zero kłopotów jak na razie :)  Tylko nie krzyczcie za mocno ?

W takim razie zrobiłem (przez nieuwagę) tak, jak Ty robisz przeważnie ;) Bo butelki czekały umyte w zmywarce w kistach, przed rozlewem je przepłukałem, no i potem, zamiast zalać każdą roztworem piro, od razu nalałem piwa.

 

Dzięki wszystkim za wpisy. Zgodnie z Waszymi radami, niczego nie zrobiłem. Za dwa tygodnie się okaże...

 

P.S. Piszecie powyżej o (nie)wyczuwaniu infekcji - jak w ogóle smakuje piwo z infekcją spowodowaną brakiem dezynfekcji butli (w odniesieniu do normalnego smaku)?

 

 

Edytowane przez Marsallah
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

P.S. Odnośnie powyższego, otworzyłem wczoraj dwie butelki - piwu nic nie jest :)

 

Oczywiście nie zamierzam porzucić zwyczaju dezynfekowania przy każdym rozlewie, ale dobrze wiedzieć, że nie jest to bezwzględnie potrzebne :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 2.09.2019 o 11:37, Marsallah napisał:

P.S. Piszecie powyżej o (nie)wyczuwaniu infekcji - jak w ogóle smakuje piwo z infekcją spowodowaną brakiem dezynfekcji butli (w odniesieniu do normalnego smaku)?

Infekcje mogą smakować bardzo różnie i moment ich wystąpienia ma tutaj najmniejsze znaczenie. Choć na tym etapie piwo jest na tyle odporne, że z reguły jak coś tam ruszy to dzikie drożdże, czyli przeważnie wychodzą aromaty apteczne/końskie/wędzone/plastikowe/fenolowe/octowe/etc. Choć nie musi to być zasada, bo czasami jakaś mocniejsza bakteria też może odpalić. Ale ogólnie piwo na etapie rozlewu jest już mocno odporne. Mi się wielokrotnie zdarzyło nalać piwo do niezdezynfekowanej butelki i nigdy nie miałem z tego powodu problemów. Co więcej, lepiej nalać do umytej i niezdezynfekowanej niż niedomytej i zdezynfekowanej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
13 minut temu, Maciej Żmigrodzki napisał:

Proszę o pomoc. Nastawiłem 100L apy na drożdżach US5 stoi 22 dni, na wierzchu pojawił się biały osad, piwo jest pijalne lekko kwaskowate zeszło do 8 BLG i dalej nie chce. Pytanie czym jest biały osad i czy butelkowac?

 

 

Z tej perspektywy wygląda na błonę, faktycznie dobre byłoby inne ujęcie.

Ile drożdży zadałeś i czym mierzysz blg?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • zasada zablokował(a) i odpiął/ęła ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.