Skocz do zawartości

Undeath

Members
  • Postów

    7 690
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    40

Treść opublikowana przez Undeath

  1. A jaki rodzaj piwa? skład i sposób zacierania podaj Jeżeli użyłeś dużo pszenicy to nie jest infekcja, ale nie zaglądaj do wiadra to nic nie złapiesz! Jak dużo zaglądałeś to możliwe że coś się przypałętało...
  2. U mnie to samo nic mnie nie denerwuje w piwowarstwie, nawet jak bakterie załapie to zawsze pozytywnie
  3. Zaczekaj jeszcze jeżeli za 2-3 dni blg nie spadnie to pożycz od kogoś drożdże albo dodaj suche! Wylać zawsze zdążysz! Sprawdź kto jest z Poznania na forum i napisz na pw ktoś ci napewno użyczy drożdży. Pamiętaj wylać zawsze zdążysz i nie otwieraj fermentatora za często bo coś ci się przypałęta i dopiero będziesz miał http://www.piwo.org/topic/1024-wyeast-3944-belgian-witbier/page__hl__%2Bwyeast+%2B3944+%2Bbelgian+%2Bwitbier poczytaj sobie tutaj jeden kolega miał nawet 5 tygodni burzliwej, fakt że inne drożdże ale mówią że pierwszy rozruch drożdży trwa najdłużej później gęstwa już szaleje!
  4. BROŃ BOŻE tego nie rób, zepsujesz smak tamtego piwa. Prosisz się o infekcję, chmiel ma takie właściwości bakteriobójcze. Jeżeli będziesz miał to 10l zarażone a połączysz zresztą będziesz miał 30 litrów niepijalnego piwa.Żeby to uratować choć nie wiem czy te 10 litrów już można musisz zrobić herbatkę chmielową i dodać ją do fermentatora. Zagotuj ze zwykłą wodą około 2 litrów 20 gram chmielu, a następnie przecedź fusy i wlej do fermentatora przechłodzone. To 10 litrów jeśli tego nie zrobisz raczej nie będzie przypominało piwa, tylko kleisto słodowe coś bez goryczki z alkoholem.
  5. Musisz czekać, niektóre szczepy drożdży powoli zaczynają pracę. Mogłeś tylko zaczekać aż ci porządnie torebka napęcznieje i dopiero robić starter. tego trochę nie rozumiem do brzeczki dodałeś drożdże? Czy do przygotowanego startera?
  6. Ale to nie jest raczej infekcja wygląda jak resztki miąższu grapefruita pływające sobie po powierzchni.
  7. Zasadą jest że ile blg tyle tygodni leżakowania czyli jak masz piwo 11Blg to 11 tygodni lagerujesz... ale kto by tam wytrzymał wystarczy jak się nagazuje czyli 2 tygodnie i możesz pić!
  8. Mój już 30 warki i dopiero przy chmieleniu wyłącza się na parę minut, jak zacznie gotować, ale jak temperatura spadnie to z powrotem się włącza. Niestety będę musiał dokupić grzałkę nurkową. Oprócz tego na dnie garnka ściemniało mi tam gdzie znajduje się grzałka i nie jest to przypalenie
  9. Napisz jakie słody i w jaki sposób zacierałeś i ile chmielu i jakiego. Ale to jest raczej niemożliwe chyba że goryczkę z chmielu bierzesz za kwas
  10. Po pewnym czasie doszedłem do wniosku (po wielu poradach na forum), że piwo to idzie do szybkiego wypicia więc zapakowałem je w 8 petów 1,5l i 10 butelek 0,5. Odstawię parę butelek zobaczymy co bakteria zrobi z smakiem piwa. Oprócz tego warka 30 Koelsch v.2.0 poleciał do butelek z uwagi na upały, i skaczącą temperaturę w piwnicy wyszło 44 butelki 0,5 litra.
  11. Może nie na allegro ale tanio wiadra fermentacyjne proponuje http://www.agrotrader.pl/49407/wiadro_30l_z_atestem niedługo będę dzwonić do gościa, a mieszkam niedaleko 14km więc jak ktoś z okolic Wrocławia miałby ochotę mogę zamówić dla niego też.
  12. Kontynuuję temat z ostrego dyżuru bo nie ma co zaśmiecać. Wywiązała się dyskusja na temat tego czy fermentator można użyć po zakażeniu np. lactonacilliusem (jak na zdjęciach) czy raczej zrezygnować z jego dalszego użytkowania. Niektórzy piszą, że tydzień w roztworze piro wystarczy, a nie którzy że fermentator mam przeznaczyć na zbieranie deszczówki. Jakie są wasze doświadczenia?
  13. Czyli nawet moczenie w krecie nie pomoże na fermentator? i wężyk będę musiał wymienić. Kurde szkoda, no nic w takim bądź razie z butli wylewam do kanału bo nie chce mi się pić takich siuśków.
  14. To nie wiem w końcu bo to piwo już raczej jest średnio pijalne, dziś próbowałem to smakuje jak bitter nawet wyczuwalna goryczka jest, lecz jest trochę takie jakby sikowate i kwaśne. Piwo zlałem do baniaka, ale jak mówicie że lambik z tego nie będzie to raczej zrobiłbym tak jak wogosz napisał, bo nie mam aż takiego doświadczenia żeby wiedzieć co z tym zrobić...
  15. Nie mam zielonego pojęcia, ale raczej bym winił chyba niechlujnie umyty fermentator... ponieważ gęstwa była lana bezpośrednio z AIPy, a nie miała ona zakażenia. Nic fermentator idzie do zalania kretem na noc po same brzegi. Oprócz tego na dnie fermentatora zebrało mi się aż 2 cm osadu drożdżowego, pierwszy raz aż tyle miałem, pomimo tego, że z AIPy przelałem około połowy drożdży zdjęcie wrzucę później.
  16. U mnie w tym samym witku w żywcu znaleźli inne wady i w częstochowie inne które nawzajem się wykluczją nie wiem co o tym myśleć w żywcu był słodki i miał piane w częstochowie brak słodkości i piany i odwrotnie w żywcu klarowny w częstochowie mętny kto ma rację i co mam poprawić?
  17. Dzisiaj do zlania poszła warka 28 AIPA - Chemia (receptura własna) przy 4 blg wyszły 42 butelki 0,5 litra oraz miał iść warka 29 Wiosenny Bitter (receptura własna) niestety albo stety złapana infekcja z pięknym kożuszkiem okrzyknięta mianem Lactobacillus. Po poradzie u kolegów zadecydowałem zlanie jej do baniaka 25 litrów i poczekamy z pół roku to może otrzymam lambiczka w załączeniu zdjęcia gadziny...
  18. ok, to idzie w baniak, zobaczymy co z tego wyjdzie, a sok zawsze zdążę dodać ;]
  19. czyli co kanał? Mi to nie wygląda na pleśń tylko jakaś bakteria choć nie wiem nie znam się ;/
  20. Witam, mam zakażone piwko zdjęcia poniżej, styl Bitter w smaku nie ma tragedii delikatnie go zakwasiło, oprócz tego lekki siarkowodorowy zapaszek ale ucieka po chwili. Mam naszykowane butelki zastanawiam się czy zlewać czy w kanał to piwo? w smaku nie jest najgorzej, a szkoda pracy ewentualnie myślałem nad zlaniem go jeszcze do szklanego balona bez tej powłoczki i zaczekanie na efekty co mi byście doradzili? pilna sprawa!!
  21. Odkopie temat po ponad roku. Czy coś wiadomo więcej na temat tego napowietrzania gorącej brzeczki? Osobiście zanim doczytałem, że jest to zakazane pierwsze 15 warek napowietrzałem gorącą brzeczkę przy pozbywaniu się chmielin na pieluszce na sitku przelewając z fermentatora do fermentatora nie odczułem żadnych niepożądanych smaków, piwo nie straciło także w treściwości. Moim zdaniem jest to kolejny mit piwowarski. Próbowałem właśnie koźlaka swojego robionego tą metodą był bardzo dobry i nie czuć było żadnych niepożądanych smaków, właściwie nie wiem jakie to smaki by miały być niepożądane, porównywałem z piwem, nie napowietrzanym w taki sposób i nic nie wyczuwałem. Co do wpływu na stabilność piwa po natlenieniu w taki sposób to też nie możliwe koźlaczek ma około 6 miesięcy! EDIT: Jednak po pewnym czasie i wielu lekturach oraz zdobyciu jako takiego doświadczenia w warzeniu doszedłem do całkiem innych wniosków: odsyłam do tego tematu: http://www.piwo.org/topic/10084-szybkie-chlodzenie-brzeczki-czy-konieczne/page__st__60?do=findComment&comment=219898 a tu dodam, że lepiej nie napowietrzać
  22. Infekcja również może być źródłem DMS-u. Wydaje mi się że to bardziej brak gotowania w brewkicie, jak pamiętam swoje to też to miałem wczoraj dopiero crosis przypomniał mi swoim piwkiem. Jak wiadomo gotowanie jest potrzebne do tego aby jak najlepiej rozpuścić cukier lub ekstrakt w brzeczce, po tym się odrazu chłodzi ile to trwa 10 minut? Ciekawe czy zagotowanie przez godzinę brewkita pozbyło by się smaku DMS-u
  23. Undeath

    Poznań Wita

    Przeczytałem za pierwszym razem Poznaj wita No witamy samych udanych warek życzę
  24. Okej to muszę jakieś jeszcze swoje zwieść To wyczekuje.
  25. Holy shit dlaczego ja to oglądnąłem?! INTERNET DLA AZJATÓW, A ZWŁASZCZA DLA JAPOŃCZYKÓW POWINIEN BYĆ OSOBNY!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.