A ja mam odwrotne doświadczenia: zawsze gdy zostawiałem zakwas na dłużej w lodówce (np właśnie na 2tyg gdy wyjeżdżałęm na urlop), to potem pierwszy chleb na takim zakwasie był z reguły niewyrośnięty. Dopiero od drugiego pieczenia wrócił do pełnej formy.
Ja trzymam zakwas w słoiku w lodówce, wyjmuję wieczorem, czekam z godzinę żeby się ogrzał, dokarmiam sporo (ze 3-4łyżki mąki) , drugi raz dokarmiam tak samo rano, wieczorem piekę chleb, a zakwas z powrotem do lodówki... na max 2-3 dni, bo potem znów pieczenie.