Jump to content

Rurka w fermentorze bulka/nie bulka. Co zrobić?


Recommended Posts

Na bank nie fermentuje już, ale zmierz w sobotę i w niedzielę. Jak nic nie zmieni się, do butelek. Jeśli chodzi o cukier, to strzykawka jest ultra niewygodna. Syrop cukrowy wlej na dno fermentora podczas przelewania, do tego piwo, rurka na dno przy ściance, aby wprawić w ruch wirowy. A potem spokojnie do butelek, oszczędzisz sobie godziny roboty.

Edited by Rheged
Link to comment
Share on other sites

Verdanty lubia dlugo dojadac. Lubia tez troche wyzsza temperature. Generalnie Twoje obserwacje sa prawidlowe. Poszczegolne szczepy moga roznie sie zachowywac. Nie jest przesadzone, ze drozdze dolaczone do puszek musza byc jakies powolne. Sek w tym, ze nie wiadomo jakie sa, a jak dasz szczep, ktory jest jakos nazwany to informacji na jego temat mozna poszukac. Jak dasz nieznane drozdze to nie wiadomo czego sie spodziewac i trzeba wiecej zdac sie na obserwacje i doswiadczenie

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Cześć,

Kilka dni temu wstawiłem Pilsa z brewkitu Gozdawy i do tej pory (moim zdaniem) się nie rozpędziło. Opiszę poniżej co zrobiłem po kolei:

  1. Zagotowałem brewkit i słód, przelałem do fermentora, uzupełniłem zimną wodą do poziomu 21 litrów. Po zagotowaniu całość miała około 30°C.
  2. Całość wystawiłem na balkon na około 7-8h, gdzie temp. spadła do 11°C.
  3. Uwodniłem drożdże w wodzie 20°C
    • Wsypałem 2 saszetki S-23 na 15 minut
    • Całość wymieszyłem
    • Schłodziłem w lodówce do jakichś 12°C
  4. Drożdże zadałem do brzeczki (temp. brzeczki około 11 - 12°C, temp. uwodnionych drożdży około 12-13°C)
  5. Całość wymieszałem i wyniosłem do piwnicy, gdzie jest około 10°C

I mam obawy/czuję niepewność czy wszystko jest ok.

  • Po 48h (a właściwie ponad) od wyniesienia fermentora do piwnicy nic się nie ruszyło - nie było bulgotania, nie było widać piany, poziom wody w rurce był jak po nalaniu.
  • Wczoraj (po 4 dobach) byłem zajrzeć i pokrywa była wybrzuszona, woda w rurce nieco podniesiona i było widać znikomą pianę przy krawędzi wiadra. Wyciągnąłem rurkę żeby powąchać i czuć było nawet silny zapach fermentacji/alkoholu
  • Dzisiaj zajrzałem ponownie i ponownie pokrywa wybrzuszona, piany nieco więcej i woda w rurce podniesiona dużo więcej niż wczoraj.

    Czy mam się czym martwić czy zostawić w spokoju? Kiedy mam ewentualnie podjąć jakieś (i jakie) kroki?
Link to comment
Share on other sites

Fermentuje, trzeba poczekać aż skończy. W temperaturze 10C może to potrwać nawet 3 tyg. Piwo czasem łapie tzw. laga zanim fermentacja ruszy. To zupełnie normalne. 

Pamiętaj że nawet jeżeli za tydzień zajrzysz i wszystko będzie wskazywało na to że już nie fermentuje, pokrywa już nie będzie wybrzuszona, rurka nie będzie bulkać i nie będzie praktycznie piany to nie znaczy że już nie fermentuje. Czasem fermentacja (zwłaszcza w niskich temperaturach) nie bywa zbyt gwałtowana, a nawet sprawia pozory zakończonej. 

Link to comment
Share on other sites

@drakon co więc będzie najpewniejszym wyznacznikiem? Pomiar BLG? 

 

Ponadto, czy warto przetrzymać je dłużej, np. miesiąc? Czy przenosić do cieplejszego pomieszczenia (mam dostępne 23 - 25C) po jakimś czasie?

Link to comment
Share on other sites

Dłuższe przetrzymanie w fermentorze na pewno nie zaszkodzi - zresztą, nie sugeruj się aż tak czasem, obserwuj fermentację i pod koniec zrób pomiary blg.

Temperaturę dobrze byłoby podnieść na koniec (możesz poczytać o przerwie diacetylowej), choć 23-25°C to już dość wysoko.

Link to comment
Share on other sites

[mention=16385]drakon[/mention] co więc będzie najpewniejszym wyznacznikiem? Pomiar BLG? 
 
Ponadto, czy warto przetrzymać je dłużej, np. miesiąc? Czy przenosić do cieplejszego pomieszczenia (mam dostępne 23 - 25C) po jakimś czasie?
Pomiar. Nie dajesz lagera do 25C.
15C jak już fermentacja się skończy na kilka dni. Potem lagerowanie lub butelkowanie i refermentacja w temperaturze fermentacji.
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Wracając do mojego posta:
 

W dniu 4.01.2024 o 17:05, DonKamilo napisał(a):

Cześć,

Kilka dni temu wstawiłem Pilsa z brewkitu Gozdawy i do tej pory (moim zdaniem) się nie rozpędziło. Opiszę poniżej co zrobiłem po kolei:

  1. Zagotowałem brewkit i słód, przelałem do fermentora, uzupełniłem zimną wodą do poziomu 21 litrów. Po zagotowaniu całość miała około 30°C.
  2. Całość wystawiłem na balkon na około 7-8h, gdzie temp. spadła do 11°C.
  3. Uwodniłem drożdże w wodzie 20°C
    • Wsypałem 2 saszetki S-23 na 15 minut
    • Całość wymieszyłem
    • Schłodziłem w lodówce do jakichś 12°C
  4. Drożdże zadałem do brzeczki (temp. brzeczki około 11 - 12°C, temp. uwodnionych drożdży około 12-13°C)
  5. Całość wymieszałem i wyniosłem do piwnicy, gdzie jest około 10°C

I mam obawy/czuję niepewność czy wszystko jest ok.

  • Po 48h (a właściwie ponad) od wyniesienia fermentora do piwnicy nic się nie ruszyło - nie było bulgotania, nie było widać piany, poziom wody w rurce był jak po nalaniu.
  • Wczoraj (po 4 dobach) byłem zajrzeć i pokrywa była wybrzuszona, woda w rurce nieco podniesiona i było widać znikomą pianę przy krawędzi wiadra. Wyciągnąłem rurkę żeby powąchać i czuć było nawet silny zapach fermentacji/alkoholu
  • Dzisiaj zajrzałem ponownie i ponownie pokrywa wybrzuszona, piany nieco więcej i woda w rurce podniesiona dużo więcej niż wczoraj.

    Czy mam się czym martwić czy zostawić w spokoju? Kiedy mam ewentualnie podjąć jakieś (i jakie) kroki?

 

Dzisiaj mijają 4 tygodnie od wstawienia wspomnianego piwa. Przez cały czas stało w piwnicy, gdzie jest stabilnie 10°C. Zaglądałem tam co kilkanaście dni ale odniosłem wrażenie, że słabo fermentuje, woda w rurce była lekko podniesiona, nie na tyle żeby bulkać, i tak było przez cały okres fermentacji. Dzisiaj pierwszy raz zmierzyłem BLG - spadło z 13 do 5.

Z ciekawości zajrzałem do fermentora i nie jestem pewien, czy wszystko jest ok (zdjęcia poniżej). Widzicie coś niepokojącego? Martwi mnie to białe, zaznaczone na czerwono.

 

fermentor1.jpgfermentor2.png

fermentor3.jpg

 

 

Jeśli chodzi o zapach, to po otwarciu dość mocno czuć ostry alkohol (a właściwie po otwarciu wiadra, po minucie odniosłem wrażenie, że już nie jest taki "ostry"). Gdybym miał porównać ten zapach do czegoś, to powiedziałbym, że zapach jest karmelowy/jak porter/stout.

Jeśli wg. Was wszystko jest ok, to co powinienem dalej robić? Zmierzyć BLG ponownie za kilka dni i rozlewać, czy wynieść do wyższej temperatury? Do wyboru mam tylko piwnicę z 10°C lub mieszkanie z ~21°C

@drakon

Edited by DonKamilo
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, wizi napisał(a):

Słabo zeszło, podnieś temp do 15 st. C. Na zdjęciu to chyba drożdże.

@wizi No właśnie problem w tym, że nie mam jak uzyskać takiej temperatury. 10 w piwnicy lub 21 w mieszkaniu

Edited by DonKamilo
Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, DonKamilo napisał(a):

nie mam jak uzyskać takiej temperatury

Możesz spróbować użyć 2-3 butelek pet z gorącą wodą z kranu. Przyłożyć do fermentora i opatulić choćby kocem, albo wsadzić fermentor z butelkami do odpowiednio dużego kartonu z tymi butelkami. Dokładnie odwrotnie niż metoda chłodzenia latem petami w pudle styropianowym.

Ostatnio robiłem tak w lodówce, aby podnieść z 11-12 do ok. 15 (nie mam pasa grzewczego, a 11-12 to temp. otoczenia w garażu). Oczywiście butelki trzeba co jakiś czas wymieniać.

 

Link to comment
Share on other sites

4 rozwiązania:

1. Na szybko - wstawiasz do mieszkania. Czekasz aż nagrzeje się do 15 stopnia. Zawijasz w koce i przenosisz do piwnicy

2. Budujesz lodówkę ze styropianu. Instrukcje są na forum. Temperaturę regulujesz wkładami do lodówki turystycznej, butelkami z lodem lub ciepłą wodą, kablem grzewczym z termostatem lub sterownikiem.

3. Przenosisz do mieszkania

4. Butelkujesz licząc się z możliwością granatów.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 27.01.2024 o 12:38, wizi napisał(a):

4 rozwiązania:

1. Na szybko - wstawiasz do mieszkania. Czekasz aż nagrzeje się do 15 stopnia. Zawijasz w koce i przenosisz do piwnicy

2. Budujesz lodówkę ze styropianu. Instrukcje są na forum. Temperaturę regulujesz wkładami do lodówki turystycznej, butelkami z lodem lub ciepłą wodą, kablem grzewczym z termostatem lub sterownikiem.

3. Przenosisz do mieszkania

4. Butelkujesz licząc się z możliwością granatów.

@wizi Opcja 3 na jak długo?

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, INTseed napisał(a):

Nie przenosi się lagera aby dojadł w temperaturze pokojowej.

A ja uważam, że jest to niezbędne. Tutaj można znaleźć rzeczowe wyjaśnienie tego zagadnienia

Link to comment
Share on other sites

Ja dolniaki podnosze do maks. 15C na trzy dni.
Ale podejrzewam że jakbym zostawił piwo o dwa tygodnie dłużej to by też wszystko dojadło i drożdże by po sobie posprzątały.
Górniaki podnosze do pokojowej.

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, DonKamilo napisał(a):

@wizi Opcja 3 na jak długo?

To zależy czy fermentacja ruszy czy nie. Na początku i tak CO2 będzie uchodzić, przez wzrost temperatury. Myślę, że po tygodniu możesz zrobić kolejny pomiar. Ale ja i tak bym szedł w opcje 1 lub 2. Albo zrób tak jak @dzejkej napisał. Butelki wymieniaj 2x dziennie.

Edited by wizi
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.