Jump to content

Pierwsza Warka - Lager (German Hell Bock)


Recommended Posts

Witam serdecznie szanowne grono piwowarów. Mam na imię Michael, mam 31 lat i przybywam z misją życia tutaj, a dokładniej celem jest zrobienie pierwszej własnej warki (No dobra, nie dokońca takiej własnej, bo z użyciem BrewKit'a). Potajemnie siedząc, przeglądając forum z ukrycia od kilku dni, czerpaniu nowej wiedzy apropos Piwa, postanowiłem w końcu wyjść z cienia i się przedstawić z Wami. A więc dlaczego tutaj jestem? Dlatego, że z pewnością będę potrzebować Waszej pomocy, ludzi którzy już mają niejedną warkę za sobą i wiedzą co jest 5, choć na to nie liczę, ale miło byłoby uzyskać cennych rad. Tutejsze forum to jest kompendium wiedzy, a instrukcje od sprzedawców (np. Etykiety na BrewKit'ach, czy też z drożdżami) jak zauważyłem i zaobserwowałem, grubo mijają się z celem, a nie chciałbym popełnić żadnego błędu. raczej jestem z tych, że jak coś robią, to starają się nie popełniać błędów.. ale chyba tacy ludzie nie istnieją, każdemu się zdarza coś wypalić.. Więc jeszcze raz, Dobry wieczór wszystkim i przejdźmy do meritum.

 

Kilka Dni temu zakupiłem swój pierwszy zestaw do BrewKitu, składa się on z podstawowych rzeczy (mam nadzieję)


- fermentator 33l (z nawierconymi otworami po rurkę oraz kranik spustowy) do fermentacji głównej
- rurka fermentacyjna z zatyczką chroniącą przed muszkami
- zaworek łączący rurkę z pokrywką fermentatora
- kran spustowy z reduktorem osadu, który separuje zanieczyszczenia, osady
- winomierz 3 skalowy do pomiaru brzeczki piwnej, wina, cydru (uniwersalny wskaźnik)
- kapslownica metalowa ETERNA
50 sztuk kapsli
- szczotka do butelek
- mieszadło piwowarskie 50cm
- chemipro OXI, do odkażania butelek
- miarka do cukru, pozwalają precyzyjnie dozować cukier w zależności od pojemności butelek 0,33l, 0,5l, 0,75l (ale tutaj właśnie chciałbym uniknąć na razie dodawania cukru ze względu na to, że zakupiłem kapsułki, które wrzuca się do butelek, które gazują piwo, no i ogólnie chodzi o pozostawienie smaku)

 

Do tego postanowiłem zakupić swój pierwszy BrewKit

- Zestaw Gozdawa OS-GHB German Hell Bock 1,7 kg + drożdże producenta

- Ekstrakt słodowy z jęczmienia browarnego 1,7 kg (Gozdawa, Jasny)

 

Poza zestawem kupiłem

- Pastylki do PIWA CARBONATION DROPS

- Płyn do dezynfekcji Pure Hands 70%

- NADWĘGLAN SODU 

 

No i teraz kilka moich pytań do Was szanowni Państwo

 

1. Czy drożdże od producenta zamienić na SAFLAGER W-34/70 drożdże piwowarskie 11,5g (czy jedna paczka wystarczy na 20l Piwa?)

2. Przechodzić przez proces wsypywania drożdży do ostudzonej wody (27-30°C) i odczekiwać 30 min aż opadną drożdże na dno, a na górze zobaczę jakieś wypustki powietrza? Oczywiście przykrywając je folią aluminiową na ten czas. Czy raczej wsypać na zimno do fermentora?

3. Czy grzać puszki (Ekstrakty) w gorącej kąpieli przed ich otworzeniem i dodaniem do brzeczki, czy od razu wlewać wrzącą wodę (5L) do fermentora, zamknąć go na 2 min w celu dezynfekcji, a następnie dodać BrewKit i zmieszać?

4. Ile czasu na burzliwej? (Według producenta to 4-8 dni, dla mnie wydaje się to trochę za krótko, a chciałbym uniknąć granatów jak ognia, jeśli mylę pojęcia proszę o sprostowanie)

5. Chciałbym uniknąć zainfekowania browarka, dlatego chcę aby proces przebiegł w jednym fermentorze (czy jest taka możliwość? Slyszałem, że rozlewanie nadaje piwu Klar, ale czy da się przełknąć bez tego?

6. Po rozlaniu piwa do butelek, odstawiać je do pomieszczenia do temperatury pokojowej (na 3-5 dni) 20-23°C?

7. Czy na koniec później odstawić butelki do chłodnego miejsca i zacienionego na 3 tygodnie? (I pytanie co to znaczy chłodne miejsce, lodówka? Piwnicy niestety nie posiadam)

8. Mierzenie stężenia cukru, kiedy dokładnie zebrać próbkę początkową by określić BLG, a kiedy zmierzyć na koniec BLG? Czy to zależne od rodzaju piwa itp.?

9. Domyślam się, że Lager to jedna z ciężkich przepraw i zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie zapewnić mu optymalnych warunków według "ulotki", ale czy warto spróbować zrobić coś chociaż typu ala Lagero-podobne? Czy to nie ma najmniejszego sensu? Temperatury mieszczą się w zakresie 9-14°C w południe, natomiast w nocy może spaść nawet troszkę niżej (ze względu na to, że jak będę miał nocki, tak jak teraz je mam, to nie będę w stanie tego kontrolować by przymknąć np. okno na ten czas - kobieta nie wspiera mnie w tym pomyśle.. jestem zdany na siebie)

10. Czy coś jeszcze powinienem zakupić, coś czego nie mam, a napewno się przyda? Proszę o doradzenie

 

Wiem, wiem.. trochę tego się nazbierało, nie jest to 10 przykazań, ale ponoć kto pyta nie błądzi. Mam nadzieję, że jednak znajdą się dobre duszyczki, co rzucą dobrymi radami i zwrócą uwagę na to, aby nie popełniać głupich błędów.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich i życzę spokojnej nocy :)

 

Link to comment
Share on other sites

1. Pewnie że zamień. Do 14 blg jedna paczka starczy.

2. Ja wsypuje od kilku warek suche na brzeczkę. Zero problemów z fermentacją. Ważne dobre napowietrzenie brzeczki.

3. Akurat wlewam wodę do garnka np. 2 litry o temp jakiej chcesz i dodaję do tego brewkit i ekstrakt. Na końcu troszkę wrzątku do puszek.

4. Burzliwa różnie, zależy od temp i innych czynników. Też się boję granatów więc moje piwa trzymam w jednym fermentorze około miesiąca.

5. Oczywiście. Wszystkie 10 piw tak zrobiłem. Nastaw, fermentacja, rozlew, wszystko w jednym fermentorze.

6. Na 10-14 dni w temp pokojowej

7. Odstawić do szafki lub pudła kartonowego zaciemnionego. Temp. może być pokojowa

8. Pierwsze blg mierzysz tuż przez zadaniem drożdży. Drugie np. po 21 dniach jak nie spada po 3-4 dniach w butelki

9. Możesz w temp. wyższej np. 17-18 stopni wewnątrz brzeczki na w34/70 i wyjdzie taki pseudo lager lub lutra. Najlepiej w niskich temp.

10. Używam do nagazowania tylko dropsów coopersa. 1 drops w 95% jest akurat nag. na tak 2.4 2.6 Porter, stout itp. 2 gr drops(kroję;)) i waga jubilerska;)

 

Około roku mojego doświadczenia. Piwka są na prawdę dobre, znajomym smakuje;) Może coś z tego co Ci napisałem wykorzystasz.

 

Kup sobie jeszcze taki płyn do dezynfekcji:

 

https://allegro.pl/oferta/plyn-do-dezynfekcji-desam-spray-1l-13312696203

 

Rewelacja🙂

 

 

 

Edited by Reters
Link to comment
Share on other sites

Takie wahania temperatury to niestety nic dobrego, drożdże tego nie lubią. Robienie lagera bez lodówki i kontroli temperatury to trudna sprawa, ale widzę że trochę już poczytałeś i masz tego świadomość. 

 

Na Twoim miejscu odpuściłbym drożdże lagerowe i zrobił to piwo na drożdżach górnej fermentacji. Jeżeli byłbyś w stanie utrzymać stałe 17'C, to całkiem solidnie poradzą sobie US-05. Nie będzie to lager, ale coś co można by nazwać German Ale. 

30 minut temu, Škoda napisał(a):

- Pastylki do PIWA CARBONATION DROPS

Wygodne, ale okropnie drogie i ciężko uzyskać konkretną wartość nagazowania. Smaku też żadnego nie dają, bo to glukoza w ładnym opakowaniu. Poza tym OK.

30 minut temu, Škoda napisał(a):

1. Czy drożdże od producenta zamienić na SAFLAGER W-34/70 drożdże piwowarskie 11,5g (czy jedna paczka wystarczy na 20l Piwa?)

Jw, ja bym użył US-05. Przy drożdżach lagerowych minimum 2 paczki na 20L ~13 BLG.  Powyżej starter / gęstwa.

30 minut temu, Škoda napisał(a):

2. Przechodzić przez proces wsypywania drożdży do ostudzonej wody (27-30°C) i odczekiwać 30 min aż opadną drożdże na dno, a na górze zobaczę jakieś wypustki powietrza? Oczywiście przykrywając je folią aluminiową na ten czas. Czy raczej wsypać na zimno do fermentora?

Rehydracja nie zaszkodzi, aczkolwiek od dawna nie praktykuję tej metody i nie mam problemów z fermentacją. 

30 minut temu, Škoda napisał(a):

3. Czy grzać puszki (Ekstrakty) w gorącej kąpieli przed ich otworzeniem i dodaniem do brzeczki, czy od razu wlewać wrzącą wodę (5L) do fermentora, zamknąć go na 2 min w celu dezynfekcji, a następnie dodać BrewKit i zmieszać?

Nagrzanie puchy przed otwarciem ułatwi wylanie zawartości do fermentora. Nie musisz jej wrzucać do wrzątku, takie 50-60'C już powinno dać dobry efekt. 

30 minut temu, Škoda napisał(a):

4. Ile czasu na burzliwej? (Według producenta to 4-8 dni, dla mnie wydaje się to trochę za krótko, a chciałbym uniknąć granatów jak ognia, jeśli mylę pojęcia proszę o sprostowanie)

Do momentu aż ekstrakt przestanie spadać. Może to być 1,5 tygodnia, może 3. Zależy to od wielu czynników, jedynym pewnikiem jest stały ekstrakt przez kilka dni przy zachowanych warunkach dobrej fermentacji (dobre natlenienie brzeczki przed fermentacją, drożdże w dobrej kondycji, stabilna temperatura).

30 minut temu, Škoda napisał(a):

5. Chciałbym uniknąć zainfekowania browarka, dlatego chcę aby proces przebiegł w jednym fermentorze (czy jest taka możliwość? Slyszałem, że rozlewanie nadaje piwu Klar, ale czy da się przełknąć bez tego?

Możesz trzymać w jednym fermentorze, sklaruje się z czasem. Po skończonej fermentacji możesz wystawić wiadro na zewnątrz i zrobić tzw. cold crush. Niska temperatura sprzyja klarowaniu i opadaniu syfu na dno fermentora. Jeżeli masz przeźroczysty fermentor, to zakryj go jakimś kartonem / kocem, żeby uniknąć efektu skunksa od promieni słonecznych. 

30 minut temu, Škoda napisał(a):

6. Po rozlaniu piwa do butelek, odstawiać je do pomieszczenia do temperatury pokojowej (na 3-5 dni) 20-23°C?

1-2 tygodnie w pokojowej, potem wstawić do najniższej możliwej. Zimno spowolni starzenie piwa.

30 minut temu, Škoda napisał(a):

8. Mierzenie stężenia cukru, kiedy dokładnie zebrać próbkę początkową by określić BLG, a kiedy zmierzyć na koniec BLG? Czy to zależne od rodzaju piwa itp.?

Przed fermentacją, następny pomiar w okolicach 2 tygodni.

30 minut temu, Škoda napisał(a):

9. Domyślam się, że Lager to jedna z ciężkich przepraw i zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie zapewnić mu optymalnych warunków według "ulotki", ale czy warto spróbować zrobić coś chociaż typu ala Lagero-podobne? Czy to nie ma najmniejszego sensu? Temperatury mieszczą się w zakresie 9-14°C w południe, natomiast w nocy może spaść nawet troszkę niżej (ze względu na to, że jak będę miał nocki, tak jak teraz je mam, to nie będę w stanie tego kontrolować by przymknąć np. okno na ten czas - kobieta nie wspiera mnie w tym pomyśle.. jestem zdany na siebie)

Jw, nie szedłbym w drożdże lagerowe. US-05 mają neutralny profil i powinny dać solidne piwo w stylu pseudo-lagera. Btw. lager to nie tylko same drożdże i fermentacja, ale jak sama nazwa wskazuje - lagerowanie. Lager powinien postać kilka tygodni w temperaturze jak najbliższej 0'C. 

30 minut temu, Škoda napisał(a):

10. Czy coś jeszcze powinienem zakupić, coś czego nie mam, a napewno się przyda? Proszę o doradzenie

Z przydatnych pierdół to zdecydowanie myjka do butelek, przydaje się do umycia butelek od razu po spożyciu i do dezynfekcji przed rozlewem. 

 

12 minut temu, Reters napisał(a):

1. Pewnie że zamień. Do 14 blg jedna paczka starczy.

Za mało, wg idealnego pitch rate nawet 2 paczki to za mało dla lagera 12BLG, ale w praktyce 2 wystarczają. 

Edited by ciezkicoswybrac
Link to comment
Share on other sites

Kurcze, dziękuję zacnie za zainteresowanie się tematem, nie sądziłem, że jeszcze trafię na nocnych marków, dzięki temu szybciej będę mógł zacząć przygodę z pierwszą warką, natomiast minimalne rozbieżności są między wypowiedziami i ciężko określić, którą drogą podążać :D No offence.

 

A te drożdże górnej fermentacji to wtedy jakie, Nottinghamy ? Tylko, że nie widzę typowo do Lagera..

 

6 godzin temu, Reters napisał(a):

Kup sobie jeszcze taki płyn do dezynfekcji:

 

https://allegro.pl/oferta/plyn-do-dezynfekcji-desam-spray-1l-13312696203

 

Rewelacja🙂

A ten Oxi nie wystarczy ?

 

6 godzin temu, ciezkicoswybrac napisał(a):

Możesz trzymać w jednym fermentorze, sklaruje się z czasem. Po skończonej fermentacji możesz wystawić wiadro na zewnątrz i zrobić tzw. cold crush. Niska temperatura sprzyja klarowaniu i opadaniu syfu na dno fermentora. Jeżeli masz przeźroczysty fermentor, to zakryj go jakimś kartonem / kocem, żeby uniknąć efektu skunksa od promieni słonecznych

Czyli jak dobrze rozumiem, wystawiać na dwór? Tylko, że w nocy temp. 

są blisko 0, a w dzień potrafią dobić ponad 10, czy to będzie ok.?

Link to comment
Share on other sites

Lagerowych drożdży nie używałbym w warunkach, jakie możesz zapewnić. Kup US-05 albo Nottinghamy, nie będzie to lager, ale w takich warunkach powinny dać lepsze piwo.

Oxi na początek nie jest złe do dezynfekcji butelek czy fermentora, ale do szybkiej dezynfekcji małego sprzętu (np. termometr, balingomierz czy kranik) przydaje się coś jeszcze.

Z wystawianiem na pole warto uważać - żeby nie dopuścić do kontaktu promieni słonecznych z fermentującą brzeczką, czy też gotowym piwem.

 

Na przyszłość - użyj opcji "edytuj" zamiast pisania kilku postów pod sobą.

Link to comment
Share on other sites

Rozbieżność bo tutaj czasami tak jest. Ilu piwowarów tyle różnych nastawień i wyrobionych nawyków. Np. dropsy są moim zdaniem dobrą alternatywą dla mieszania piwa z zalewą cukrową. Czy glukoza czy sacharoza do refermentacji nie potrzebne są w tym jakieś posmaki.

 

Sorka, apropo tego płynu to przeczytałem, że już masz. Oxi to co innego

 

6 godzin temu, ciezkicoswybrac napisał(a):

Za mało, wg idealnego pitch rate nawet 2 paczki to za mało dla lagera 12BLG, ale w praktyce 2 wystarczają. 

Jak fermentacja w temp 10-12 stopni to oczywiście 2 paczki. Zrobiłem pseudo lagera na w34/70 5 miesięcy temu. Blg 11 początkowe zeszło do 2,5 Blg temp wewnątrz brzeczki 17-18 stopni. Teraz właśnie je pije;) Piwko w smaku dość "czyste" w zapachu troszkę brakuje jednak do prawdziwego klasycznego lagera. Zadana była jedna paczka.

 

Jak wyżej sugestia. Teraz bym próbował na US-5 lub Nottingham apropo lagera w temp. piwa górnej fermentacji.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Škoda napisał(a):

Czyli taki lajtowy Lagerek 4,4% zdrówko :). Mam nadzieję, że dobrze obliczyłem % (od 3 dni dopiero się edukuję jbc.)

Dzięki;) Nawet pseudo lager zamiata koncerniaki;) W ogóle piwa domowe jak troszkę nawet nam słabiej wyjdą i tak są dobre i do wypicia;)

 

Zgadałeś. Tak około 4.6% + dropsik do refermentacji a to też podniesie alkohol o tak 0,3-0,5%

 

Zresztą trzymaj:

 

https://kalkulatorpiwowara.pl/alcohol

Link to comment
Share on other sites

Najważniejsze to zachowaj w miarę stałą temperaturę, przy takich wahaniach fermentacja może się zatrzymać, nie mówiąc o niesmacznych produktach zestresowanych drożdży. Po drugie do możliwej do utrzymania temperatury dobierz drożdże.

Jeszcze możesz rozważyć kveiki, które są bardziej elastyczne i w temperaturze rzędu 15 st dają w miarę czysty profil, a możesz ich używać i w 30 st.

A stylowością przy pierwszym piwie martwiłbym się najmniej, ważne by smakowało :)

 

Link to comment
Share on other sites

Puchy możesz wylać do fermentora, potem zalać minimalną ilością wrzątku i zostawić na kilka minut z przykrytym wieczkiem, żeby wszystko z nich wybrać. Nie gotuj tego jak zazwyczaj piszą materiałach reklamowych, bo wygotujesz tylko chmiel...

Kluczowa sprawa to temperatura - jak będziesz mieć za wysoką piwo też się zrobi, ale będziesz mieć nieporządane posmaki. Jak masz możliwość wsadzenia fermentora do lodówki i podłączenia sterownika z sondą - byłoby ideales. W opcji na tanio można butelki z lodem podmieniać w torbie chłodniczej. Są też drożdże kveiki z większą tolerancją temperatury. Różne szczepy drożdży to inne efekty. Generalnie możesz użyć innych niż te, które masz w zestawie... Wewnątrz fermentora temperatura jest wyższa niż temperatura otoczenia - wraz z postępem fermentacji ta różnica zmniejsza się.

 

Granaty można mieć: a) jak nie zakończysz fermentacji b) jak do refermentacji dasz za dużo cukru. Są w necie kalkulatory nagazowania. Zrób na pierwszy raz 1.8 np.

 

Brzeczka na start musi być napowietrzona - woda przez blender, mikser etc - drożdże potrzebują tlenu i cukru. Z kolei jakbyś przelewał piwo na cichą fermentację - wtedy nie należy go napowietrzać, podobnie przy rozlewie do butelek.

 

BLG zmierz na start (po zmieszaniu brewkita z wodą), a następnie np po tygodniu czy dwóch, żebyś wiedział jak piwo odfermentowało. Jak nie zrobisz pomiaru na samym początku - ciężko Ci będzie obliczyć potem ile masz alko.

 

Piwo nie lubi światła. Nie rób fermentacji na oknie np, butelki czarne, zielone takie sobie.

 

Z chemią z jednej strony dezynfekcja ważna, ale nie przesadzaj, bo potem bedziesz mieć piwo o smaku środków chemicznych. Zawsze coś można wrzątkiem chlapnąć, przepłukać delikatnie etc. 

 

Po rozlewie do butelek najpierw zrób nagazowanie przez tydzien w temperaturze pokojowej, a potem przenieś np w 15 C na miesiąc.

 

Powodzenia!

Edited by Szumidło
Link to comment
Share on other sites

Tutaj jedni stosują zalewę inni dropsy. Ja akurat cały czas dropsy i nie mam problemu z nimi. Tylko jestem leniwy i nie chcę mi się przelewać, zlewać itp. Już tak mam;) Sposób sam wybierz. I ten i ten jest dobry.

 

Po prostu;) Tam w kalkulatorze masz taką informacje. Sądzę, że klasyczne reakcje. Dajesz drożdżakom w butlach nowy cukier a one to przerabiają na CO2 oraz troszkę podbijają alkohol.

Edited by Reters
Link to comment
Share on other sites

Póki co, dziękuję wszystkim za zaangażowanie w dyskusję, cholernie solidna dla mnie lekcja o tym co i jak i z czym. Dużo nowych rzeczy się dowiedziałem o których nigdy nie wiedziałem. Napewno zmienię drożdże na US-05 i temperatura będzie oscylować w przedziale 17-18 stopni. Myślę, że to dobry wybór będzie żeby nie denerwować drożdży. Jak uważacie? I wtedy jedna czy dwie paczki na 20L piwa? Dzięki jak coś 🙂

Link to comment
Share on other sites

Spoko. Po to jest forum. Sam kiedyś godziny spędziłem na czytaniu i pytaniach. Ja bym w tej temp. fermentacji dał jedną paczkę na 11-12 blg nawet 13 blg.

 

Jak temp. fermentacji 10-12 stopni dał bym dwie. Tak to widzę:)

 

I jak już było wspomniane. Podstawa zero mocnych skoków temp. na burzliwej a najlepiej i po.

Edited by Reters
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Škoda napisał(a):

I wtedy jedna czy dwie paczki na 20L piwa?

Uproszczona zasada, której możesz używać w ~90% przypadków:

-lager do 12-13 BLG 20l w lagerowych temperaturach - 2 paczki sucharów

-górna fermentacja 12-13 BLG 20l - 1 paczka, przy wyższym ekstrakcie 2 paczki. 

 

Idealną ilość można wyliczyć z kalkulatora:

https://piwko.com.pl/kalkulator/ilosc-drozdzy-do-fermentacji

 

Link to comment
Share on other sites

Witajcie

 

Jutro zabieram się za pierwszą warkę, czekam aż tylko drożdże przyjdą Us-05. Dokładny pomiar zrobiłem temperatury pomieszczenia gdzie będzie stał fermentor i wychodzi 18°C, czyli na dobrą rzecz sprawy,  w wiaderku będzie jakieś 20-21°C. Dużo jak na lagera.. ale czy wystarczy żeby wyszło jakieś dobre piwko? Poza tym co do rozlewu późniejszego piwa w butelki, jak wspomniałem wcześniej, chcę aby proces przebiegł w jednym fermentorze, czy prosto z kraniku od fermentora do butelki, czy pompką do obciągu piwa to zrobić? No i najważniejsze, chciałbym uniknąć wpadnięcia jakiegokolwiek syfu do butelek, czy jest w ogóle takie prawdopodobieństwo, że nic nie wpadnie nie ingerując w nic?

 

Uwaga, teraz najlepsze pytanie

Dostałem winomierz do rąk, znajduje się w plastikowej menzurce, na spodzie menzurki jest gąbka czarna, żeby nie zbił się winomierz prawdopodobnie. Poza tym lekko wystaje ten winomierz ponad tą plastikową menzurkę, czy to tak ma być? A co do tej gąbki, to mam ją wywalić czy zostawić? 

 

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Żeby zmierzyć BLG - jak mówisz, że to winomierz możesz mieć BRIX (są kalkulatory w Internecie czy aplikacje na telefon do przeliczenia jednostek), wlewasz piwo do menzurki i patrzysz jak unosi się ponad poziom. Tą gąbkę to zostaw - pewnie mówisz o opakowaniu. Z tym sprzętem to ogólnie wiesz... jak z jajkiem, bo łatwo się tłucze... Ostatnio mi sie zbił to kupiłem od razu 2 na zapas... :) A masz taką tubę z podstawką? Tam powinieneś wlewać piwo...

 

Generalnie po fermentacji zawsze na dole fermentora masz osad (najwięcej po burzliwej, ale i po cichej w mniejszej ilości), więc jak przelewasz to zawsze masz go mniej, finalnie mniej zaciągniesz do butelek. To na plus. Na minus, że przelewanie to dodatkowe natlenianie. Przelewać należy starając się nie natleniać piwa znad osadu... Fermentor z kranem to wiesz... sporo zakamarków, uszczelka etc, zawsze większe ryzyko ew. infekcji. Różnie może z tym być - kiedyś prawie mi piwo uciekło jak się rozszczelnił ten kran. Osobiście przelewam na cichą i używam fermentora z kranem tylko do rozlewu... Zaraz się odezwą miłośnicy fermentacji z drożdżami miesiącami w jednym fermentorze... ;) Każdy ma własne patenty, przemyślenia i doświadczenia...

Edited by Szumidło
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Škoda napisał(a):

18°C, czyli na dobrą rzecz sprawy,  w wiaderku będzie jakieś 20-21°C.

Trochę dużo, ale coś z tego wyjdzie. Piwa na konkurs nie uwarzysz, ale będzie dało się to wypić. Możesz się poratować otwieraniem okna co jakiś czas, ewentualnie wsadzeniem fermentora w jakieś naczynie (najlepiej dobrze zaizolowane) z lodem w butelkach PET albo mrożonymi wkładami do lodówki turystycznej. 

 

Godzinę temu, Škoda napisał(a):

czy prosto z kraniku od fermentora do butelki, czy pompką do obciągu piwa to zrobić?

Do zdezynfekowanego kranika (możesz użyć tego środka na bazie alkoholu 70%) podpinasz zaworek grawitacyjny i z niego rozlewasz do butelek. Wygodniej byłoby kranik -> wężyk silikonowy -> zaworek, ale jeśli nie masz wężyka, to możesz pominąć. To tylko i wyłącznie kwestia wygody. Wężyk kupisz za kilka złotych w każdym budowlanym. 

 

Godzinę temu, Škoda napisał(a):

No i najważniejsze, chciałbym uniknąć wpadnięcia jakiegokolwiek syfu do butelek, czy jest w ogóle takie prawdopodobieństwo, że nic nie wpadnie nie ingerując w nic?

Nie jesteś w stanie uniknąć osadu przy refermentacji. Gdy dodajesz cukru/dropsy do butelki, to po zakapslowaniu zachodzi tam znowu fermentacja, dzięki której drożdże produkują gaz i małe ilości alkoholu, a następnie opadają na dno butelki. Ilość tego osadu zależy od kilku czynników, m.in. ile zaciągniesz osadu z dna fermentora, rodzaju drożdży, użytych w brewkicie słodach itd. Możesz go trochę zniwelować robiąc cold crush przed rozlewem, wyżej tłumaczyłem na czym to polega. W niektórych stylach (weizeny, witbiery, NEIPA itp.) jest wręcz wskazane by osad przelać do kufla. 

Link to comment
Share on other sites

Wypowiem się apropo rozlewu. Jako że cały proces wykonuje w jednym fermentorze. Zawsze trzymam około miesiąca piwo do czasu rozlewu. Nikt tutaj nie ma na myśli trzymania miesiącami(aczkolwiek mój kolega tak robi i piwo ma bardzo dobre) więc bardzo dyskusyjna kwestia.

 

Stosuje klasyczny reduktor osadów taki malutki gdzie otwór jest na górze i wąski. Po miesiącu drożdże mam na samym dole nawet bez cold crash. Oczywiście zależnie od ich fluktuacji. Pierwsze dosłownie kilka ml piwa okej zasysa trochę drożdży ale później 99% piwa śmiga bez żadnych zaciągnięć drożdży.

 

Po miesiącu są klarowne a style lager sam zdziwiony jestem jak bardzo mimo nie przelewania na cichą.

 

Do rozlewu na kranik zakładam taki zaworek grawitacyjny:

 

https://browin.pl/sklep/produkt/340404/zaworek-grawitacyjny-do-kranu

 

Oj to jest rewelacja;) Oczywiście kranik dezynfekuje zawsze tym płynem co poleciłem, chwilę potem spłukanie wodą przegotowaną tylko oby nie wrzątek. Tak 50-60 stopni będzie dobrze.

 

Podsumowując. Ja akurat tzw brewkitowiec, nie stosuje przelewań na cichą. I też to polecam, bo już wiem z doświadczenia że piwka są klarowne a o posmaku drożdży można zapomnieć. A kiedyś tego się bałem😉

 

 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.