Jump to content

Eksperymentalne piwo czereśniowe


Recommended Posts

Cześć, planuję uwarzyć eksperymentalnie piwo czereśniowe na bazie belgijskiego pale ale (zestaw z browamatora) składające się ze 
-słodu pale ale Weyermann 2,5kg
-słodu Abbey Malt Weyermann 1,3kg
-słodu Carabelge Weyermann 0,2 kg
-chmielu Marynka 30g
-chmielu Fuggles 30g
-drożdży Safbrew S-33 11.5g
-mam zamiar do tego dodać 3 litry wekowanych w sporej ilości cukru czereśni po zakończeniu fermentacji burzliwej(nie jestem w stanie powiedzieć ile tego cukru tam było dokładnie, było wekowane masowo z czego dostałem kilka słoi dla siebie) 
Tak jak z zacieraniem i warzeniem sobie poradzę tak mam kilka pytań w sprawie czereśni:
1.Czy przy 20 litrach piwa jak dodam 3 litry czereśni to nie będzie za dużo?
2.Czy w momencie dodania owoców powinienem dać jakieś drożdże dodatkowo?
3.Czy powinienem tym jakoś mieszać w trakcie fermentacji?
4.Ile powinienem trzymać te owoce przed butelkowaniem? Nie mam chyba sposobu na sprawdzanie Blg, bo nie mam pojęcia ile cukru jest w samych czereśniach 
5.Potencjalnie ile piwo o takiej mocy (w samym piwie będzie około 5% alkoholu a jeszcze dojdzie % z owocu) powinno leżakować
Nie wiem czy to faktycznie zrobię, ale jest jeszcze w planach dosłodzenie gotowego piwa ksylitolem
Dziękuję za wszelkie porady, może jakieś sugestie co powinienem zmienić w tym pomyśle?
Szczur

Link to comment
Share on other sites

to nie do końca kompot, nie były gotowane, tylko pasteryzowane, może i nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale robię z czego mam, będzie złe to resztę wykorzystam na coś innego, po to robię bo jestem ciekawy

Edited by Pan Szczur
Link to comment
Share on other sites

I ja to rozumiem jak najbardziej, sam napisałem, że uwagi mile widziane🙂, tylko no mam problem z tymi drożdżami,nie wiem czy to nie będzie za mało i czy powinienem tego jakoś mieszać tak jak się robi w przypadku wina. Z resztą raczej sobie poradzę po prostu eksperymentując a nawet jak padnie to powiem sobie, że próbowałem 😄

Link to comment
Share on other sites

Mieszać w trakcie fermentacji to raczej nie - tylko się utleni... Natlenić brzeczkę na początku i tyle... Jak te czereśnie będą Ci bardzo pływać to pewnie bedziesz musiał wszystko przefiltrować... Może CC na koniec? Bez pomiaru BLG na start raczej ciężko będzie powiedzieć ile masz %...

Edited by Szumidło
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Pan Szczur napisał(a):

Tak jak z zacieraniem i warzeniem sobie poradzę tak mam kilka pytań w sprawie czereśni:
1.Czy przy 20 litrach piwa jak dodam 3 litry czereśni to nie będzie za dużo?
2.Czy w momencie dodania owoców powinienem dać jakieś drożdże dodatkowo?
3.Czy powinienem tym jakoś mieszać w trakcie fermentacji?
4.Ile powinienem trzymać te owoce przed butelkowaniem? Nie mam chyba sposobu na sprawdzanie Blg, bo nie mam pojęcia ile cukru jest w samych czereśniach 
5.Potencjalnie ile piwo o takiej mocy (w samym piwie będzie około 5% alkoholu a jeszcze dojdzie % z owocu) powinno leżakować
Nie wiem czy to faktycznie zrobię, ale jest jeszcze w planach dosłodzenie gotowego piwa ksylitolem

1. Raczej nie

2. Czereśnie wrzuć jak zacznie się burzliwa - na drugi, trzeci dzień

3. Nie

4. Aż skończy się fermentacja

5. Zależy co wyjdzie, może będzie pijalne od razu i nie wiadomo, czy ksylitol będzie potrzebny

 

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, korzen16 napisał(a):

Czereśnie wrzuć jak zacznie się burzliwa - na drugi, trzeci dzień

Za wcześnie, ja bym dał na koniec fermentacji, bo inaczej fermentacja wydmucha większość aromatu.

 

Jeśli chodzi o czereśnie z kompotu przychodzi mi jeden styl, gdzie to może nieźle zagrać - pastry stout. Ale przy belgijskich drożdżach efekt też może być ciekawy.

Link to comment
Share on other sites

W razie czego mam jeszcze 3 litry czereśni dodatkowe, to jest też bardzo ciekawy pomysł! Jakieś klimaty czekoladowo kawowe, mam recepturę na coffee milk stouta, zamiast zwykłej kawy dam orzechową...ale to tam Kiedyś, dużo innych planów po drodze jeszcze ale CMS też chcę raz zrobić, dziękuję za ciekawą sugestię!

Link to comment
Share on other sites

Robilem kiedys cydr z czeresni. Niestety , czeresnie za duzo smaku aromatu nie maja oprocz slodyczy, ktora zjedza drozdze i gorzkiego posmaku. Czeresnia nie jest dobrym wyborem, bo jest malo wyrazista. Nawet swiezy owoc a co dopiero z wekow. Wisnia to co innego.

 

A jak masz ten kompot z pestkami to juz w ogole odradzam. Lepiej z makaronem zjesc jako zupe :)

Link to comment
Share on other sites

Czyli pomysł kontrowersyjny hmmm...jeśli to przeżyje do końca, nie zacznie wybuchać czy cokolwiek innego i nie zapomnę to opiszę moje wrażenia, mam na stanie jeszcze "gołego" Belga z takiego samego zestawu, zrobię porównanie, kto wie może wyjdzie mocniejszą w procenty wersja tego samego, pestków nie ma, sam się pozbywałem😄 nazwę te warkę Ale kompot 🤔

Edited by Pan Szczur
Link to comment
Share on other sites

7 godzin temu, Pan Szczur napisał(a):

Czyli pomysł kontrowersyjny hmmm...jeśli to przeżyje do końca, nie zacznie wybuchać czy cokolwiek innego i nie zapomnę to opiszę moje wrażenia, mam na stanie jeszcze "gołego" Belga z takiego samego zestawu, zrobię porównanie, kto wie może wyjdzie mocniejszą w procenty wersja tego samego, pestków nie ma, sam się pozbywałem😄 nazwę te warkę Ale kompot 🤔

Jak się nie wywrócis to się nie naucys.

Próbuj po swojemu i nie oglądaj się na innych; zobaczysz co wyjdzie. Jak masz obawy, dodaj czereśnie do połowy warki, a do drugiej np wiśnie, ananasa, marakuję czy co tam chcesz - będziesz miał porównanie dla dwóch różnych dodatków.

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Łachim napisał(a):

Możesz też kupić paczkę mrożonych wiśni i dorzucić, będzie pełniejszy aromat kojarzący się też z czereśnią. Mrożone wiśnie nie są jednak sterylne.

Wiśnie nie a inne owoce tak?

 

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

No dobrze, chwilę to potrwało, ale zabrałem się za to piwo, po 15 dniach fermentacji blg wynosi 4 barwa podobna jak na zdjęciu, tylko no bardziej kompotowa faktycznie. Pozostał lekki zapach z czereśni, co do smaku w tej chwili nie jestem w stanie super wiele powiedzieć, mimo wysokiego dosyć blg jeszcze to jest już wytrawne, głównie co wyczuwam to alkohol podchodzący aż do nosa, spodziewałem się dużej mocy :D następny tydzień co 2-3 dni będę sprawdzał jak stoi z blg dalej i w okolice niedzieli jeśli wiele się nie zmieni to idzie w butelki i myślę, że do co najmniej połowy butelek dam z łyżeczkę ksylitolu bo jednak chciałbym żeby to było chociaż słodkawe

image.thumb.jpeg.c2fc22ec694c802d6588f08d02bb6a27.jpeg

 

 

Jeśli będzie dalej się coś działo to będę po prostu aktualizował ten wątek>

Update z 13.12.23
Piwo z przyczyn życiowych musiało zostać w wiadrze, teraz trwa czwarty tydzień od rozpoczęcia fermentacji i ni z gruchy ni z pietruchy....zaczęło znów pracować!
Mam przezroczyste wieko pojemnika, nie widzę żadnych śladów pleśni, pojawił się delikatny zapach zwykłej fermentacji. Teraz już mam zaplanowane butelkowanie na niedziele i niech się pali i wali to zajmę się tym...jeśli piwo nie będzie do wylania

Edited by Pan Szczur
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Większy update, piwo poszło w końcu do butelek. Na razie w smaku jest nadal mocno alkoholowe ale też...przyjemne całkiem jak na stan przed butelkowaniem, jestem ciekawy co z tego wyjdzie :) najpierw wyłowiłem to co się dało z czereśni zdezynfekowaną chochlą, potem próbowałem jeszcze dodłubać mieszadłem to co tam jeszcze zostało, ostatecznie jakieś "resztki" owocu zostały może z 4 butelkach, które sobie zaznaczyłem dla bezpieczeństwa. Po tych kilku łykach miałem odczucie w stylu "to może być naprawdę fajne piwo", zobaczymy co następne miesiące pokażą, jeśli nie będzie jakichś niespodzianek typu pleśń to na pewno będzie do wypicia :) aha, ostatecznie blg zeszło do 2,5
 

 

Edited by Pan Szczur
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

No dobrze, ostatnia aktualizacja bo nie czuję potrzeby ani nie widzę sensu dalej relacjonować tej warki (zwłaszcza, że już jestem w trakcie kolejnego "eksperymentu", jeśli chcecie to mogę gdzieś indziej opisać co się teraz dzieje). We flaszki poszło 20.12 i po tym czasie uznaję je za...udany eksperyment, w smaku i zapachu wyszło typowo (nie lubię tego określenia, ale o tej godzinie nie przychodzi mi do głowy żadne inne :D ) "babskie" piwo, mimo delikatnej goryczki(30 gram marynki na 60 minut, 30 gram fuggles na 20 minut) uważam,że pasuje ona do tego co powstało. Mocno wyczuwalny smak...owocowy (bo szczerze to bym Nigdy nie zgadł, że to czereśnia), jest taki delikatny kwasek gdzieś tam pod koniec wyczuwalny wraz z goryczką i co ciekawe, mimo, że BLG zeszło do 2,5 to jest też taki posmak...słodkawy. Szczerze cieszę się, że spróbowałem tego pomysłu, kto wie, może zdecyduję się na wyżej wspominanego pastry stouta...mam jeszcze 3 litry czereśni w słoikach :D 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.