Skocz do zawartości

ciezkicoswybrac

Members
  • Postów

    488
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez ciezkicoswybrac

  1. To nic nie da, na dodanie sucharów jest już za późno. Na tym etapie zostaje tylko mocna gęstwa, bretty, albo paciorek żeby ta jedna paczka jakimś cudem to przefermentowała.
  2. Trochę mało tych drożdży, dałbym minimum 3 paczki przy takim ekstrakcie i ilości. Raz miałem problem z odfermentowaniem na US-05 przy piwie 15BLG 22L i 2 paczkach, mimo zachowanego reżimu temperaturowego przy użyciu lodówki i sterownika.
  3. Na pewno byłoby lepiej, mało który szczep nie-kveik da sensowne piwo przy fermentacji w 25'C prowadzonej przez kompletnego nowicjusza.
  4. Z drugiej strony, jakby napisali że fermentując w temperaturach pokojowych trzeba kupić dodatkowe drożdże o wartości brewkitu (kveik), a mycie sprzętu zajmie kilka godzin, to niektórzy uciekliby jeszcze zanim by zaczęli
  5. W poniedziałek 4 grudnia było 2,5 BLG (drożdże zadane 30 listopada), dzisiaj bez zmian, więc butelkuję. Próbowałem tego piwa w temperaturze 30'C, więc mało optymalnie, ale wydaje mi się, że po schłodzeniu jako piwo do szybkiego spicia będzie w sam raz. Lekko chmielowe od Saaza, gdzieś w tle pojawia się ta pomarańcza, ale naprawdę minimalnie. Jest w porządku, zwłaszcza jak na piwo zabutelkowane 10 dni po warzeniu.
  6. Głupia sytuacja, ale wypadki chodzą po ludziach. Muszę dziś zabutelkować piwo (nie jestem w stanie przeciągnąć tego nawet o jeden dzień), a bardzo zależy mi na gęstwie, bo są to kveiki. Nie mam dosłownie żadnego słoika pod ręką, więc wpadł mi do głowy głupi (a może nie do końca?) pomysł, żeby zabutelkować ~90% piwa z fermentora, a pozostałość zostawić w fermentorze i wsadzić do lodówki. Wróciłbym do tego po moim powrocie, więc za ~1,5-2tygodnie i użył tej gęstwy do następnego piwa. Ma to sens? Od osiągnięcia finalnego ekstraktu minęło +/- 5 dni, więc gęstwa jest bardzo świeża.
  7. Idealna metoda na utleniony, miodowy karton Jak chcesz odzyskiwać gęstwę, to albo przelać do drugiego pojemnika, albo bawić się w kilkukrotne przemycie gęstwy. Jak dla mnie obydwie metody mało przyjemne i skuteczne.
  8. Zgadzam się. Wiadomo, zawsze warto dążyć do coraz lepszych efektów, ale robimy te piwa dla własnej satysfakcji Mała aktualizacja - drożdżaki dojadły do 4 BLG w 22h od zadania sucharów. Jestem zdumiony.
  9. Zależało mi bardzo na czasie, a potrzebuję piwo typu "piwo", więc uznałem że użyję zachomikowanej paczki Vossów z wyprzedaży, data 08/2024. Warka to bardzo prosty zasyp (5kg pilsa + 1 kg wiedeńskiego), trochę marynki do 30 IBU, 50g lubelskiego na aromat, wyszło 12,5 BLG. Drożdże zadałem dziś o 17:00 w 30'C (temperatura brzeczki + sterownik ustawiony na tyle samo), o 22:00 już zeżarły do 10 BLG Dam znać jak fermentacja się skończy, ale coś czuję że we wtorek/środę będzie już po robocie. Konkursowe piwo pewnie z tego nie wyjdzie, ale docelowi konsumenci nie są sędziami PSPD
  10. Wygląda elegancko, z chęcią będę podglądał postępy
  11. Za 2,49zł/2szt można dostać podobne worki w biedronce/lidlu na dziale z warzywami.
  12. Trzymanie piwa w pokojowej temperaturze przyspiesza jego starzenie, więc wypada dążyć do przechowywania go w jak najniższej.
  13. Różnie bywa, ja unikam płynnych, bo decyzje o dniu warzenia z reguły podejmuję bardzo spontanicznie. Rzadko planuję konkretny dzień na warzenie, jak mam czas i ochotę danego dnia to rozstawiam sprzęt i lecę. Przy płynnych nie byłbym w stanie tego zrobić.
  14. Najlepsza opcja - schłodzić brzeczkę do docelowej temperatury fermentacji, następnie zrobić rehydrację drożdży, po 15-20 min dolewać stopniowo trochę zimnej brzeczki żeby złagodzić szok temperaturowy. Trochę gorsza opcja - schłodzić brzeczkę do docelowej temperatury, napowietrzyć, zadać drożdże na pianę. Najgorsza opcja: Zawsze zadawaj drożdże do brzeczki o temperaturze w której planujesz zacząć fermentację.
  15. A pomiary robiłeś na próbce o tej samej temperaturze? Spławiki są kalibrowane w 20'C, w innych temperaturach przekłamują, co można przeliczyć w kalkulatorze: https://brewness.com/calculator/pl/gravity-correction
  16. Sam starsan wystarczy. Dawkowanie sprawdź na stronie sklepu, chociaż ja leję na oko i jeszcze żyję.
  17. Dzikusy są w stanie dojadać przy temperaturach lodówkowych?
  18. Nie powinna. Pamiętaj o dezynfekcji, najlepiej wygotować przez kilka minut i zamoczyć w starsanie. Poza tym, osadu w butelce i tak nie unikniesz.
  19. Ta kapslownica to Eterna? Obstawiam, że butelka musiała być naruszona wcześniej, bo na kilkaset zakapslowanych butelek Eterną nigdy mi się to nie zdarzyło.
  20. To pozostałości po pianie fermentacyjnej, w tej temperaturze to tam już jest dawno wszystko zjedzone. Odfermentowanie do 5 BLG, bo ksylitol podnosi odczyt z balingometru.
  21. SaniPro nie trzeba spłukiwać, o ile nie zrobisz jakichś bardzo stężonych roztworów. Ja leję na oko i jeszcze żyję.
  22. W sumie zgadzam się, masz rację. Pewnie solidnie podbiją temperaturę na początku, pytanie czy dadzą radę dociągnąć fermentację do końca.
  23. Z myciem i gotowaniem ekstraktu zejdzie Ci 1,5-2h maksymalnie, więc nie ma tragedii. Jak nie masz wystarczająco dużego garnka, to możesz użyć jednej puszki w garnku, a drugą na zimno wlać do fermentora i rozcieńczyć butelkowaną wodą. Chmiel na zimno wrzuca się z reguły pod koniec fermentacji, jak za długo leży w piwie to może dać nieprzyjemne aromaty. Niestety tak. Tak i tak. Być może dałoby radę to przetransferować do drugiego pojemnika używając wężyka z pończochą i druciakiem do naczyń, ale ja zawsze chmielę w woreczkach + cold crash. Pył ze chmielu jest na tyle drobny, że bez cold crashu i tak miałbym gushing. Jakbyś szukał przepisów na warzenie z ekstraktów, to tutaj masz dużo przykładów od kolegi z forum:
  24. Z reguły tak, ale przy Kveikach powinno wystarczyć. Te Norsk Kveik K.1 Voss mają zalecany pitch rate 20g/hl przy fermentacji powyżej 20'C. Do chmielenia na zimno musisz mieć dostęp do lodówki/temperatur w okolicach 1-5'C, bo inaczej będzie problem z odfiltrowaniem chmielin. Jeśli dostaną się do butelki, to uzyskasz efekt gushingu: Fermentujesz w wysokiej temperaturze, więc szaleją. Burzliwa fermentacja na górniakach potrafi zrobić niezły bałagan w środku, więc warto zawsze zostawić 4-5l miejsca w fermentorze. Zadziała. Szczep Voss jest dość neutralny w niskiej dla kveików temperaturze (te 20-23'C), w wyższych ponoć daje estry pomarańczowe i owocowe, przez co fajnie sprawdza się w IPA, APA, Witbierach itp., gdzie tego typu aromaty są pożądane. Do osiągnięcia efektu pseudo-lagera (czysty profil piwa, bez estrów owocowych, fenolowych, przyprawowych itp., czujesz tylko chmiel i słód) jednym z lepszych szczepów jest Lutra. W następnej warce możesz zrezygnować z brewkitu i użyć np. 2 ekstraktów niechmielonych + osobne chmielenie. Efekt na pewno lepszy od brewkitu, a roboty ~60% mniej niż przy zacieraniu, za to trochę więcej niż z brewkitem. Możesz też parzyć słody i dodawać ten napar do piwa wzbogacając brewkit/ekstrakty niechmielone, ale w praktyce to takie mini-zacieranie. Grainfather, Klarstein, Cobra i wszystkie tego typu kociołki faktycznie skracają ten proces, ale to raczej różnica rzędu 1-1,5h względem zwykłego garnka. Używaną Cobrę/Klarsteina 30-40l dostaniesz za 800-1000zł, ale na Twoim miejscu zrobiłbym jeszcze kilka warek, żeby upewnić się czy na pewno Cię to interesuje. IMO przejście na ekstrakt niechmielony + chmielenie osobno + kontrola temperatury da Ci większy skok jakościowy niż kupno kociołka i zacieranie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.