Z reguły tak, ale przy Kveikach powinno wystarczyć. Te Norsk Kveik K.1 Voss mają zalecany pitch rate 20g/hl przy fermentacji powyżej 20'C.
Do chmielenia na zimno musisz mieć dostęp do lodówki/temperatur w okolicach 1-5'C, bo inaczej będzie problem z odfiltrowaniem chmielin. Jeśli dostaną się do butelki, to uzyskasz efekt gushingu:
Fermentujesz w wysokiej temperaturze, więc szaleją. Burzliwa fermentacja na górniakach potrafi zrobić niezły bałagan w środku, więc warto zawsze zostawić 4-5l miejsca w fermentorze.
Zadziała. Szczep Voss jest dość neutralny w niskiej dla kveików temperaturze (te 20-23'C), w wyższych ponoć daje estry pomarańczowe i owocowe, przez co fajnie sprawdza się w IPA, APA, Witbierach itp., gdzie tego typu aromaty są pożądane. Do osiągnięcia efektu pseudo-lagera (czysty profil piwa, bez estrów owocowych, fenolowych, przyprawowych itp., czujesz tylko chmiel i słód) jednym z lepszych szczepów jest Lutra.
W następnej warce możesz zrezygnować z brewkitu i użyć np. 2 ekstraktów niechmielonych + osobne chmielenie. Efekt na pewno lepszy od brewkitu, a roboty ~60% mniej niż przy zacieraniu, za to trochę więcej niż z brewkitem. Możesz też parzyć słody i dodawać ten napar do piwa wzbogacając brewkit/ekstrakty niechmielone, ale w praktyce to takie mini-zacieranie.
Grainfather, Klarstein, Cobra i wszystkie tego typu kociołki faktycznie skracają ten proces, ale to raczej różnica rzędu 1-1,5h względem zwykłego garnka. Używaną Cobrę/Klarsteina 30-40l dostaniesz za 800-1000zł, ale na Twoim miejscu zrobiłbym jeszcze kilka warek, żeby upewnić się czy na pewno Cię to interesuje. IMO przejście na ekstrakt niechmielony + chmielenie osobno + kontrola temperatury da Ci większy skok jakościowy niż kupno kociołka i zacieranie.