Skocz do zawartości

INFEKCJE


cyjarz

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 21.06.2025 o 16:33, Zoltrix napisał(a):

Załączam zdjęcie – będę wdzięczny za opinie bardziej doświadczonych piwowarów.

Też wg mnie pochodzenie mechaniczne, a wchodząc w inżynierię polimerów to:

https://en.wikipedia.org/wiki/Crazing :)

 

Piwo raczej ok, nie ruszać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

To są osady białkowe czy jakaś infekcja się wdała?

 

Pszeniczne na drożdżach W-68, które używam pierwszy raz. Piwo od 8 tygodni w fermentorze, bo Ispindel cały czas pokazywał, że coś tam delikatnie dojada, dziwna sprawa.  Obecnie 3 BLG, w smaku i aromacie przypomina po prostu niezbyt świeże pszeniczne (brakuje siarki 😅). 

IMG_2020.jpeg

IMG_2022.jpeg

IMG_2023.jpeg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

Witam

Piwo warzone 30.10.2025. Irish red ale. Słody, chmiel Magnum,  drożdże suche S-04 przeleżały rok czasu. Dzisiaj zauważyłem pływający kożuszek. Smak i zapach wydają się ok, ponieważ od tygodnia blg nie zmienia się to poszło w butelki (miało stać jeszcze tydzień).  Po butelkowaniu kożuch został na fermentorze. Co o tym sądzicie?

Drożdże zadane przy 20 stopniach. Blg startowe 12, końcowe 4. Temperatura otoczenia 21 stopni

1.jpg

2.jpg

Edytowane przez muniek123
Brakujące informacje
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, muniek123 napisał(a):

Co o tym sądzicie?

Brakuje BLG początkowego i końcowego, oraz temperatury fermentacji żeby coś sensownego powiedzieć.

O S-04 piszą, że lubią przystopować a później się obudzić więc na ślepo myślę, że 12 dni za krotko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, muniek123 napisał(a):

Dodałem brakujące informacje. Podczas procesu starałem się zachować reżim sanitarny. Było NaOH, był nadwęglan sodu. Butelkowanie było w planach za tydzień, ale wystraszyłem się tego kożucha.

Patrzyłem z telefonu i ani tego kożucha ani nawet tytułu wątku nie zobaczyłem, myślałem, że to randomowe pytanie czy nie za szybko zlałem o czym coś tam mogłem napisać a o infach i kożuchach to niestety niewiele.

Ale na https://www.beerfreak.pl/jak-rozpoznac-infekcje-piwa-quiz/ wydajesz się pasować do opcji "biofilm - kra"

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Cześć. Wczoraj wstawiłem pierwszy browar robiony nie na ekstrakcie a na zwykłym słodzie. Kupiłem zestaw surowców na H(...)B.pl czeski pills. Proces robienia go był tragiczny bo wiaderko z drugim dnem skruszyło się podczas wysładzania. Ogólnie mocno zirytowany byłem podczas wykonywania go. Ok 2 w nocy dodałem drożdże. Dzisiaj mamy 16 i już jest taki osad i zawiesina. 
Moje pytanie bo nie chciałem otwierać wieczka wiec wysyłam zdj tylko tego co pływa w środku. Czy to jest wczesne zakażenie? Czy działanie środka klarującego? Czy wszystko jest dobrze a ja za bardzo dramatyzuje.
 

 

Edytowane przez Glonek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

Nie mogę otworzyć Twoich zdjęć, ale z opisu wnioskuję że za wcześnie na jakiekolwiek objawy zakażenia. Prawdopodobnie są to osady białkowe które uciekły podczas wysładzania. To żaden problem, osiądą na dnie podczas fermentacji. Może trudniej klarować się, ale pilsa i tak trzeba lagerować to osiądą.

Do wysładzania kup osobne wiadro, kranik i "sraczwężyk". Poczytaj na forum.

Pamiętaj żeby drożdże do następnej warki zbierać opaloną nad płomieniem łyżką z góry placka jak zlejesz piwo. Zbierzesz same zdrowe drożdże bez syfu.

Pozdrawiam, Paweł.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak whitefloc użyłem bo taki środek został dodany do zestawu z pewnej strony.
Ogólnie to miałem zabawę z "ręcznym wysładzaniem" bo wiaderko filtracyjne poszło z dymem gdy przypadkowo upadło.
I wiem ze nie powinienem tego tak zlewać ale już byłem taki zirytowany ze przelałem do wiaderka fermentacyjnego po ochłodzeniu brzęczki i zadałem drożdże.
Ale jak mówicie ze to zawiesina białkowa to nie obawiam się, zapominam o tym na 2 tygodnie i zobaczę co z tym przy przelewaniu na cichą (albo ominę cichą tylko dłużej przetrzymam w fermentorze i przeleje znad osadu i odrazu poprzelewam do butelek)
A tej gęstwy nie będę zbierać bo nie chce tego syfu z środka klarowującego zbierać razem z nią, a i tak mam jeszcze połowę tych drożdży bo zamówiłem opakowanie na 20 czy 25l a zrobiłem Warkę 10l (z czego tak naprawdę wyjdzie 7 przez problem z wysładzaniem. Ale to już nie problem bo czekam na filtrator wężykowy i będzie cacy. Jeszcze tylko chłodnice musze wystrugać/kupić i będzie fajny zestawik :) Ale ze to początki zabawy to narazie nie inwestuje w to co nie konieczne odrazu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gęstwę możesz spokojnie zbierać, tylko tak jak pisałem - z góry. Gęstwa po pierwszej lekkiej warce to "złoto" dla piwowara domowego. Na takiej wychodzą najlepsze warki, przynajmniej teoretycznie.

W kwestii inwestycji - kupuj dobre i sprawdzone rzeczy, bo będziesz kupować dwa razy. Wydasz więcej, ale raz. Chłodnicę polecam od kolegi z forum, wykonana jest z rury nierdzewnej karbowanej. To forum to kopalnia wiedzy, poczytaj co najlepiej kupować, a czego unikać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, Paweł76 napisał(a):

Pamiętaj żeby drożdże do następnej warki zbierać opaloną nad płomieniem łyżką z góry placka jak zlejesz piwo. Zbierzesz same zdrowe drożdże bez syfu.

 

 

Eehhhh, zdezynfekuj łyżkę i będzie ok, tylko by czysta była :) Zbieraj wszystko jak popadnie,  a później możesz sobie wypłukać jeśli będziesz miał ochotę.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Update do postu który wstawiłem 4 grudnia.
Po 14 dniach otworzyłem pojemnik by zobaczyć co z nim, i ewentualnie zmierzyć big, ale zobaczyłem taka zawiesinę/ala siateczkę, która nie była czymś dobrym tylko jakas bakteria/zakażeniem wiec wywaru pozbyłem się w pobliskim lasku przydomowym związku z tym ze to nauka. Podobno przeczytałem ze niby można by było ją spokojnie zabutelkować i spokojnie się pozbyć bo to podobno niż "szczególnie groźnego" ale stwierdziłem ze nie ma co. Gęstwy tez nie zebrałem nie chciałem ryzykować :)
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...