Jump to content

Lekki kwaśny posmak


Jordan

Recommended Posts

Witam wszystkich bardzo serdecznie!

 

Wstawiłem niedawno swoje pierwsze piwo. Za namową sklepikarza doradcy zakupiłem Brekwit Gozdawa Czech Pils oraz zacier słodowy. Do piwa dodałem również 2L miodu wielokwiatowego. Piwo pracuje już 14 dni i dalej pyrka. Dzisiaj sprawdziłem BLG i wskazuje na 2-3 może 1-2. 

 

Zapach piwa jest genialny ale ma jednak lekko kwaśny smak i wydaje się mocne. W trakcie tworzenia kilkanaście razy wyparzalem sprzęt przed każdym użyciem. Istnieje znikoma szansa, że piwo zostało zakażone. Na bokach pojemnika fermentacyjnego widoczny jest osad. Na dole fermentatora gęsty osad około 2 cm (w tym samym kolorze co na ściankach).

 

Na brzeczce widoczne bąbelki co2. Zdjęcie poglądowe w kiepskiej z racji warunków jakości dodaje jako załącznik. 

 

Moje pytanie to: Czy piwo może mieć lekko kwaśny smak przy takiej ilości cukru, jaka została dodana? Czy być może należy je wylać?

20230529_213155.jpg

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, fotohobby napisał(a):

Te cukry, które dodałeś zostały przefermentowane przez drożdże, a produktem ubocznym jest alkohol, więc nic dziwnego.

Poza tym oceń to piwo 2-3 tygodnie po butelkowaniu

Bardzo dziekuje za Wasze opinie i pomoc!

 

Obawiałem się, że poległem przy pierwszej próbie. Czekam grzecznie aż skończy pracować i się wyklaruje. Przeleję w butelki i poczekam na efekt za kilka tygodni! 

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, INTseed napisał(a):

W 23C to już masz koniec.
Następnym razem obniż do 10C jeśli chcesz lagera. Jeśli nie możesz kup drożdze kveik np. lutra, hornindale.
Jest kanał na FB kveik polska tam wysyłają.
Niestety to piwo będzie kacogenne. Ale nie poddawaj się ;)

Dziękuję, na pewno sprawdzę i zamówię przed kolejnym nastawem! Nie mam niestety jak obniżyć temperatury. 

 

Powiedz mi proszę, czy kacogenne oznacza niedobre czy po prostu mocne? Przepraszam, że tak dopytuję ale jestem laikiem w tym temacie...

Link to comment
Share on other sites

Jak wypijesz kilka możesz się gorzej czuć rano ;) Ale czy tak będzie to nie wiem na 100%.
Nie wiem po co dodałeś miodu do piwa, ale kto zabroni bogatemu.
Poczytej o temperaturze fermentacji bo to najważniejsze.
Pierwsze piwo zawsze smakuje ;)

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, INTseed napisał(a):

Jak wypijesz kilka możesz się gorzej czuć rano ;) Ale czy tak będzie to nie wiem na 100%.
Nie wiem po co dodałeś miodu do piwa, ale kto zabroni bogatemu.
Poczytej o temperaturze fermentacji bo to najważniejsze.
Pierwsze piwo zawsze smakuje ;)

Miałem nadzieję na lekko miodowe i słodkie piwo ale nie pomyślałem,  że drożdże i tak zjedzą cukier 😅.  Poczytam o temperaturze i postaram się przygotować jakiś moduł chłodzący (może skorzystam że styroboxu i peltiera).  Powalczę i mam nadzieję na lepsze efekty kolejnego nastawu! 😀 

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Jordan napisał(a):

W trakcie tworzenia kilkanaście razy wyparzalem sprzęt przed każdym użyciem.

W ten sposób praktycznie nic nie dezynfekujesz, najlepiej użyć któregoś z dedykowanych środków. StarSan, lub jego zamienniki typu RinsePro albo SaniPro. 

 

 

Link to comment
Share on other sites

23 stopnie to na burzliwej miałeś z jakieś 25-26 stopni. Zdecydowanie za dużo. Jeśli nie masz warunków na fermentowanie w około 10 stopniach, do lagera masz jeszcze jedną alternatywę o której dowiedziałem się z zagranicznego forum. Użyć Saflager W34/70 i fermentować w około 18-19 stopniach wewnątrz brzeczki. Ten szczep podobno sobie całkiem dobrze poradzi w takiej konfiguracji lagerowej. Sam mam piwo zakapslowane na nich w tej temp. fermentacji od 7 dni i na test otworzyłem butelkę. Wcale nie ma mocnych posmaków owocowych czy typowych dla piw ALE. Całkiem spoko patent jak nie mamy temperatur do lagerów.

 

Jeszcze możesz użyć Lutry. Voss Kveików do lagera nie polecam, gdyż dają kwaskowy posmak i nie będzie czystego profilu lagerowego. Dla Vossów optymalna najlepsza temp fermentacji to 35-37 stopni.

 

Zamiast miodu(możesz mieć wytrawne piwo) w przyszłości możesz dać ekstrakt słodowy super jasny lub jasny w proszku, lub jasny płynny od Wes-a Lub Bruntala. Tylko płynne ciutkę bardziej Ci przyciemnią lagera. Ja już od 2 warek zaparzam też słody specjalne(karmelowe) gotuję chmiel czy zaparzam w zależności od tego co chcę osiągnąć. Efekty rewelacja do brewkitów. Zrobić piwo z brewkitu to pół biedy, zrobić świetne piwo z brewiktu, tutaj już trzeba się przyłożyć i mieć więcej wiedzy. Trzymaj:

 

https://www.blog.homebrewing.pl/steeping-czyli-warzenie-z-ekstraktow-z-namaczaniem-slodow-specjalnych/

 

https://3barylki.pl/2021/08/20/czym-jest-steeping-namaczanie-slodow-specjalnych-podczas-warzenia-piwa-z-ekstraktow/

 

Edited by Reters
Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, Reters napisał(a):

do lagera masz jeszcze jedną alternatywę o której dowiedziałem się z zagranicznego forum. Użyć Saflager W34/70 i fermentować w około 18-19 stopniach wewnątrz brzeczki. Ten szczep podobno sobie całkiem dobrze poradzi w takiej konfiguracji lagerowej.

Podaj link do tej wypowiedzi. Zagraniczne forum, nawet tak bogate jak Homebrewtalk nie jest ani bezdyskusyjnym wyznacznikiem poprawnie robionego piwa ani wolne od głupot pisanych przez użytkowników.

Brzmi to co prawda jak moje pierwsze piwo w życiu ale za ChRLD nie polecałbym tego do robienia lagera.

Nie wiem czy nawet tropical stouty na dolniakach robi się w takich temperaturach.

Link to comment
Share on other sites

Zasada to jest alternatywa. Tzw. mniejsze zło... W żadnym wypadku nie sugeruję, że to jest wyznacznik. Bo klasyczne temp. dla lagerów i ich fermentacji dobrze wiemy jakie są.

 

Zupełnie nie zapisałem tego linku. A sam ostatnio go szukałem na właśnie Homebrew. Tam było w tym temacie około 45 stron.

 

Jednak coś jest na rzeczy. Już wiem, że ten mój lager na w34/70 jest już sporo lepszy od lagera fermentowanego w drożdżami Mangrove M54 w takich samych temp. fermentacji 18/19 stopni. Tamten wyszedł taki bardziej jak piwo w stylu Ale miał ciasteczkową słodycz i dziwną owocowość.

 

I tak. Zgodzę się z tym co napisałeś. Lagery prawdziwe=niska temp. fermentacji

 

Mam!!! Bardzo rozległy wątek. Może komuś się przyda. Ja używam tłumacza bo kiedyś zamiast uczyć się w szkole angielskiego piłem piwo z kolegami i latałem za dziewczynami😁

 

https://www.homebrewtalk.com/threads/warm-fermented-lager-thread.592169/

Edited by Reters
Link to comment
Share on other sites

Też sprawdzę, puściłem ostatnio w34/70 w temperaturze 15-16 stopni, jestem ciekawy jak bardzo zmieni to smak piwa. Dla porównania wcześniej robiłem piwo takie samo, tylko w temperaturze 9-10, niestety całe już spożyłem, bo było rewelacyjne XD

Link to comment
Share on other sites

Przetestuj. Mój lager fermentowany w 18-19 stopniach wewnątrz brzeczki na W34/70 jest zaskakująco spoko. Jeszcze musi się długo układać, najlepiej w niskich temperaturach, jednak już wiem, że temat na homebrew i wiele opinii piwowarów zagranicznych to nie jakieś idiotyzmy wyssane z palca. Coś w tym jest, że akurat te drożdże w wyższych temp. dają na prawdę dość czysty profil.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Zaszalałeś z tym miodem, bo to już prawie braggotpils :) Ja braggoty uwielbiam robić, i fakt kiedyś zrobiłem na lagerowych drożdżach i puszczały właśnie dziwne nuty kwaskowate. Z doświadczeń wiem że jak konkret miodowe, to albo drożdże do miodów pitnych, np. z Mangrov Jack albo neutralne, np. US-05.

Daj znać co powstało, dość mocno odfermentowało.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.