Skocz do zawartości

OSTRY DYŻUR - wątek TYLKO dla potrzebujących pilnej pomocy !


coder

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, Suchejroo napisał:

Nagazowanie 2.3 powinno być ok, przenieś w chłodne miejsce i otwórz po 2 dniach zobacz nagazowanie. Jeśli będzie słabo to po kolejnych 2-4 dniach. Jak dalej spokojnie to coraz dłuższy okres 

W sensie już od samego początku w chłodne miejsce? Chłodne w znaczeniu poniżej 15 stopni czy jeszcze chłodniej? 

 

27 minut temu, Suchejroo napisał:

nie, tylko dolicz to do IBU 

Co do IBU właśnie to nie wiem jak do końca używać tych kalkulatorów bo o ile chmiele użyte do gotowania to mogę podać czas tego gotowania ale chmiele które wrzucam na zimno albo whirlpool to co powinienem wpisać do czasu? I w jaki sposób doliczyć te chmiele które zostaną po gotowaniu jeszcze na whirlpool? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Weźcie się ogarnijcie! Piszcie sobie w jakimś odpowiednim do treści wątku a nie na Ostrym Dyżurze. Spamujecie mi (i nie tylko mi) maila.

 

OSTRY DYŻUR - wątek TYLKO dla potrzebujących pilnej pomocy !

 

 

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

Przygotowywałem się dzisiaj do butelkowania 20l piwa dyniowego z przyprawami, butelki pomyte, otwieram fermentor a tutaj taka niespodzianka, kożuch z pleśni? ;(. Dodam, że jak kranikiem zlałem to w smaku jest OK, ani gorzkie ani kwaśne, jedynie smak przypraw uleciał. Całość do ścieków? czy można chociaż połowę zabutelkować? :D 

Przebieg fermentacji normalny ok. 2 tyg., dużo syfu było więc przelałem na cichą aby się osadził, po 2 tygodniach przelałem jeszcze raz, ponieważ od tej dyni dalej były paprochy i po kolejnych 2 miało iść do zlania...

123995276_673840343319868_4681478122014967277_n.thumb.jpg.74e4b7bf7a6df7015d09526b0cbecb02.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, Pollbull napisał:

Cześć,

Przygotowywałem się dzisiaj do butelkowania 20l piwa dyniowego z przyprawami, butelki pomyte, otwieram fermentor a tutaj taka niespodzianka, kożuch z pleśni? ;(. Dodam, że jak kranikiem zlałem to w smaku jest OK, ani gorzkie ani kwaśne, jedynie smak przypraw uleciał. Całość do ścieków? czy można chociaż połowę zabutelkować? :D 

Przebieg fermentacji normalny ok. 2 tyg., dużo syfu było więc przelałem na cichą aby się osadził, po 2 tygodniach przelałem jeszcze raz, ponieważ od tej dyni dalej były paprochy i po kolejnych 2 miało iść do zlania...

 

 

Na pleśń nie wygląda, ale ewidentnie jest to infekcja. Sposób postępowania tutaj: http://www.beerfreak.pl/infekcje-piwa-czyli-mityczny-tlenowiec/

Na przyszłość - to raczej pytanie do wątku:

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to nie pleśń, to pewnie infekcja tlenowa, która wzięła się po drugim przelaniu cichej aby jeszcze wyczyścić piwo .... 

Mam duży dylemat, ponieważ piwo w smaku jest zupełnie normalne. Chyba zabutelkuję połowę i zobaczę co będzie się działo. Najwyżej będzie więcej wizyt w toalecie :D, lub poczęstunek dla złego sąsiada :D :D :D 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, Pollbull napisał:

Jeśli to nie pleśń, to pewnie infekcja tlenowa, która wzięła się po drugim przelaniu cichej aby jeszcze wyczyścić piwo .... 

Mam duży dylemat, ponieważ piwo w smaku jest zupełnie normalne. Chyba zabutelkuję połowę i zobaczę co będzie się działo. Najwyżej będzie więcej wizyt w toalecie :D, lub poczęstunek dla złego sąsiada :D :D :D 

 

Jeżeli jest normalne, to butelkuj całe, robota ta sama.

 

Polecam sposób postępowania zaprezentowany na końcu tego artykułu:

http://www.beerfreak.pl/infekcje-piwa-czyli-mityczny-tlenowiec/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi. W żadnym razie nie chce zaśmiecać tematu ani prowadzić tutaj zbędnej dyskusji ale obecnie sytuacja wygląda jak na zdjęciu i po prostu chce uniknąć nieprzyjemnej sytuacji wylewania piwa do kibla. No musicie przyznać że dla początkującego jakim jestem nie wygląda to ani czysto/sterylnie ani apetycznie. Czy na pewno nie muszę się tym jakoś zająć? Dodam że aromat czy zapach z fermentora jest jak najbardziej ok

IMG_20201111_134532.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, fafd7 napisał:

Dzięki za odpowiedzi. W żadnym razie nie chce zaśmiecać tematu ani prowadzić tutaj zbędnej dyskusji ale obecnie sytuacja wygląda jak na zdjęciu i po prostu chce uniknąć nieprzyjemnej sytuacji wylewania piwa do kibla. No musicie przyznać że dla początkującego jakim jestem nie wygląda to ani czysto/sterylnie ani apetycznie. Czy na pewno nie muszę się tym jakoś zająć? Dodam że aromat czy zapach z fermentora jest jak najbardziej ok

IMG_20201111_134532.jpg

Wyjmij tą rurkę, przepłucz, zdezynfekuj i zamontuj ponownie... come on! 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wyjmij tą rurkę, przepłucz, zdezynfekuj i zamontuj ponownie... come on! 
Dokładnie tak - jeżeli piwo jest już po burzliwej fermentacji, to tak łatwo się już nie zakazi. Jednak alkohol jest środkiem konserwującym, zabija sporo drobnoustrojów. Dlatego właśnie w dawnych czasach, kiedy trudno było o czystą wodą do picia, pijano piwo - była mniejsza szansa na jakieś paskudztwo.

Wyjmuj rurkę, zasłoń na chwilę czymkolwiek (aby kurz nie wpadał do środka), wylej muszki, wygotuj rurkę, zalej i włóż ponownie - będzie dobrze.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wszystko w porządku ale zrób bez tej porady. Rurka od ciepła się wygina 
Eee, niekoniecznie. Sprawdzone doświadczalnie na kilku typach rurek. Ja lubię te z Ali bo mają taką małą zatyczkę z dziurką (trzeba sprawdzić drożność) i właśnie przed takimi opisanymi wyżej sytuacjami z muszkami dobrze chronią. Natomiast samo gotowanie w wodzie żadnej krzywdy tym rurkom nie czyni. A jednak masz wtedy pewność, że jest sterylna.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Muchor napisał:

Eee, niekoniecznie. Sprawdzone doświadczalnie na kilku typach rurek. Ja lubię te z Ali bo mają taką małą zatyczkę z dziurką (trzeba sprawdzić drożność) i właśnie przed takimi opisanymi wyżej sytuacjami z muszkami dobrze chronią. Natomiast samo gotowanie w wodzie żadnej krzywdy tym rurkom nie czyni. A jednak masz wtedy pewność, że jest sterylna.

Ale większość rurek z Polski co zamawiałem kiedyś to przy wrzątku się zagieła. Więc może część wytrzyma, a może nie. Ja korzystam z Ciche noce i dnie, ale ich w żaden sposób nie traktuje wrzątkiem czy NaOH. Myje + starsan i w wiadro i tak koledze polecam zrobić, będzie też dobrze. 

Edytowane przez Suchejroo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Muchor napisał:

Dokładnie tak - jeżeli piwo jest już po burzliwej fermentacji, to tak łatwo się już nie zakazi. Jednak alkohol jest środkiem konserwującym, zabija sporo drobnoustrojów. Dlatego właśnie w dawnych czasach, kiedy trudno było o czystą wodą do picia, pijano piwo - była mniejsza szansa na jakieś paskudztwo.

Wyjmuj rurkę, zasłoń na chwilę czymkolwiek (aby kurz nie wpadał do środka), wylej muszki, wygotuj rurkę, zalej i włóż ponownie - będzie dobrze.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
 

Nie, no nie dlatego pijano piwo, że alkohol zabijał drobnoustroje. Dlatego, że jako jedyne z napojów, było choć raz przegotowane

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie, no nie dlatego pijano piwo, że alkohol zabijał drobnoustroje. Dlatego, że jako jedyne z napojów, było choć raz przegotowane
O, ciekawe - nie pomyślałem o tym, to brzmi wiarygodnie. Co oczywiście nie znaczy, że ten alkohol też nieco konserwował.

Lubię to forum m.in. dla takich uwag.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • zasada zablokował(a) i odpiął/ęła ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.